wszechświat
Autor: Rebecca Boyle | dodano: 2021-04-28
Obce księżyce

Trwa wyścig o odkrycie pierwszego księżyca krążącego wokół planety spoza Układu Słonecznego.

W 1655 roku holenderski astronom Christiaan Huygens ustawił teleskop soczewkowy własnej konstrukcji i wycelował go w Saturna. Myślał, że planeta jest otoczona stałym pierścieniem, i planował obserwować jego nachylenie. Astronomowie stwierdzili, że w przeciągu kilku lat ulegało ono zmianie. Przez okular zobaczył jednak coś nieoczekiwanego: gigantyczny księżyc, który obecnie nazywamy Tytanem. Saturn stał się więc trzecią planetą – po Ziemi i Jowiszu – o której wiedziano, że ma satelity. Okazało się, że nawet jeśli pierścienie Saturna są czymś wyjątkowym, księżyce w naszym Układzie Słonecznym występują powszechnie.

W 2007 roku za pomocą sieci zautomatyzowanych teleskopów obserwowano gwiazdę w gwiazdozbiorze Centaura oddaloną o około 433 lata świetlne. Jej jasność uległa znacznemu pociemnieniu trwającemu co najmniej 54 dni, a minimum przypadło na 29 kwietnia. W 2012 roku astronomowie ustalili, że wokół gwiazdy krąży ogromna gazowa planeta o rozmiarach Saturna, której nadano nazwę J1407b. Jest otoczona przez spektakularny układ 37 pierścieni. Podobnie jak w przypadku Saturna, w układzie pierścieni tego globu istnieje luka. Naukowcy zasugerowali, że obecność przerwy może wskazywać na księżyc o masie równej mniej więcej masie Ziemi.

Do końca XX wieku jedynymi znanymi planetami było siedem światów, wraz z którymi Ziemia obiega Słońce. Sytuacja zmieniła się w latach 90., kiedy to odkryto pierwsze egzoplanety, a uległa całkowitemu odwróceniu w 2009 roku, gdy swój wzrok skierował na niebo teleskop Kepler. Obecnie wiemy, że kosmos roi się od planet, że planet jest znacznie więcej niż gwiazd i że globy te występują w prawie każdym możliwym do wyobrażenia rozmiarze, położeniu i typie. Prawdopodobnie po raz pierwszy od czasów Galileusza, odkrywcy największych księżyców Jowisza, i astronomów, takich jak Huygens, ludzie zyskali świeży wgląd na nasze miejsce we Wszechświecie Nie udało nam się jeszcze znaleźć odległej planety, która wygląda jak nasz dom, ani stwierdzić, czy jakąś egzoplanetę obiega księżyc. Ale jesteśmy coraz bliżej tego celu.

Spekulacje na temat egzoksiężyców pojawiły się na początku XXI wieku po tym, jak kilka egzoplanet zaczęło „puszczać oczko”. Prowadzone od 2018 roku poszukiwania doprowadziły do odkrycia paru obiecujących kandydatów. Znalezienie księżyca poza naszym Układem Słonecznym oznaczałoby kolejną reorientację naszej kosmicznej perspektywy. Dowiedzielibyśmy się, czy księżyce są wszechobecne, czy rzadkie; czy zwykle są one duże, czy małe w porównaniu z ich macierzystymi planetami; czy często tworzą się razem ze swoimi planetami, czy też powstają w późniejszych kataklizmach; i czy występują w grupach, czy zazwyczaj latają sobie solo. Będziemy w stanie stwierdzić, czy nasz Układ Słoneczny jest wyjątkowy i czy Ziemia wraz z jej pojedynczym, ogromnym Księżycem odstają od reszty.

„Za każdym razem, gdy patrzę na egzoplanetę, wydaje mi się, że jest ona zwierciadłem naszej własnej historii – mówi Alex Teachey, który odbywa staż podoktorski w Academia Sinica Institute of Astronomy and Astrophysics na Tajwanie i jest współodkrywcą możliwego egzoksiężyca egzoplanety Kepler-1625b. – W jakim sensie jest ona zwyczajna, a w jakim niezwykła? Tak jak w przypadku pierwszych obserwacji niecodziennych układów egzoplanet, możemy być zaskoczeni tym, co znajdziemy w układach egzoksiężyców”.

Więcej w miesięczniku „Świat Nauki" nr 05/2021 »
Drukuj »
Aktualne numery
07/2021
10/2020 - specjalny
Kalendarium
Czerwiec
24
W 1982 r. Jean-Loup Chrétien na pokładzie Sojuza T-6 został pierwszym Francuzem w przestrzeni kosmicznej.
Warto przeczytać
Fizyka kwantowa jest dziwna. Reguły świata kwantowego, według których działa świat na poziomie atomów i cząstek subatomowych, nie są tymi samymi regułami, które obowiązują w dobrze znanym nam świecie codziennych doświadczeń - regułami, które kojarzymy ze zdrowym rozsądkiem.

Logowanie

Nazwa użytkownika

Hasło

Autor: Rebecca Boyle | dodano: 2021-04-28
Obce księżyce

Trwa wyścig o odkrycie pierwszego księżyca krążącego wokół planety spoza Układu Słonecznego.

W 1655 roku holenderski astronom Christiaan Huygens ustawił teleskop soczewkowy własnej konstrukcji i wycelował go w Saturna. Myślał, że planeta jest otoczona stałym pierścieniem, i planował obserwować jego nachylenie. Astronomowie stwierdzili, że w przeciągu kilku lat ulegało ono zmianie. Przez okular zobaczył jednak coś nieoczekiwanego: gigantyczny księżyc, który obecnie nazywamy Tytanem. Saturn stał się więc trzecią planetą – po Ziemi i Jowiszu – o której wiedziano, że ma satelity. Okazało się, że nawet jeśli pierścienie Saturna są czymś wyjątkowym, księżyce w naszym Układzie Słonecznym występują powszechnie.

W 2007 roku za pomocą sieci zautomatyzowanych teleskopów obserwowano gwiazdę w gwiazdozbiorze Centaura oddaloną o około 433 lata świetlne. Jej jasność uległa znacznemu pociemnieniu trwającemu co najmniej 54 dni, a minimum przypadło na 29 kwietnia. W 2012 roku astronomowie ustalili, że wokół gwiazdy krąży ogromna gazowa planeta o rozmiarach Saturna, której nadano nazwę J1407b. Jest otoczona przez spektakularny układ 37 pierścieni. Podobnie jak w przypadku Saturna, w układzie pierścieni tego globu istnieje luka. Naukowcy zasugerowali, że obecność przerwy może wskazywać na księżyc o masie równej mniej więcej masie Ziemi.

Do końca XX wieku jedynymi znanymi planetami było siedem światów, wraz z którymi Ziemia obiega Słońce. Sytuacja zmieniła się w latach 90., kiedy to odkryto pierwsze egzoplanety, a uległa całkowitemu odwróceniu w 2009 roku, gdy swój wzrok skierował na niebo teleskop Kepler. Obecnie wiemy, że kosmos roi się od planet, że planet jest znacznie więcej niż gwiazd i że globy te występują w prawie każdym możliwym do wyobrażenia rozmiarze, położeniu i typie. Prawdopodobnie po raz pierwszy od czasów Galileusza, odkrywcy największych księżyców Jowisza, i astronomów, takich jak Huygens, ludzie zyskali świeży wgląd na nasze miejsce we Wszechświecie Nie udało nam się jeszcze znaleźć odległej planety, która wygląda jak nasz dom, ani stwierdzić, czy jakąś egzoplanetę obiega księżyc. Ale jesteśmy coraz bliżej tego celu.

Spekulacje na temat egzoksiężyców pojawiły się na początku XXI wieku po tym, jak kilka egzoplanet zaczęło „puszczać oczko”. Prowadzone od 2018 roku poszukiwania doprowadziły do odkrycia paru obiecujących kandydatów. Znalezienie księżyca poza naszym Układem Słonecznym oznaczałoby kolejną reorientację naszej kosmicznej perspektywy. Dowiedzielibyśmy się, czy księżyce są wszechobecne, czy rzadkie; czy zwykle są one duże, czy małe w porównaniu z ich macierzystymi planetami; czy często tworzą się razem ze swoimi planetami, czy też powstają w późniejszych kataklizmach; i czy występują w grupach, czy zazwyczaj latają sobie solo. Będziemy w stanie stwierdzić, czy nasz Układ Słoneczny jest wyjątkowy i czy Ziemia wraz z jej pojedynczym, ogromnym Księżycem odstają od reszty.

„Za każdym razem, gdy patrzę na egzoplanetę, wydaje mi się, że jest ona zwierciadłem naszej własnej historii – mówi Alex Teachey, który odbywa staż podoktorski w Academia Sinica Institute of Astronomy and Astrophysics na Tajwanie i jest współodkrywcą możliwego egzoksiężyca egzoplanety Kepler-1625b. – W jakim sensie jest ona zwyczajna, a w jakim niezwykła? Tak jak w przypadku pierwszych obserwacji niecodziennych układów egzoplanet, możemy być zaskoczeni tym, co znajdziemy w układach egzoksiężyców”.