nauki ścisłe
Autor: Kenneth S. Kosik | dodano: 2020-06-26
TERAPIA ALZHEIMERA – nowe otwarcie

Fakt, że nie jesteśmy w stanie opracować skutecznego leczenia choroby Alzheimera, wskazuje, że pora zweryfikować naszą wiedzę o procesach biologicznych leżących u jej podstaw. Nadzieję budzą postępy w pięciu kluczowych obszarach

Nie ma żadnych zasadniczych przeszkód, uniemożliwiających opracowanie skutecznego leku przeciwko chorobie Alzheimera. Inne problemy dotyczące natury człowieka, takie jak przemoc, zachłanność czy nietolerancja, cechuje zdumiewająca różnorodność trudnych do kontrolowania przyczyn. Jednak choroba Alzheimera w swojej istocie jest zaburzeniem biologii komórek, więc opracowanie terapii powinno być w naszym zasięgu. Istnieje nawet dość wysokie prawdopodobieństwo, że społeczność naukowa dysponuje już odpowiednim lekiem, ale tkwi on w jakiejś laboratoryjnej lodówce razem z fiolkami innych związków chemicznych. Podobnie, ważne informacje mogą czekać, aż ktoś je zauważy, ukryte w wielkich bazach danych lub rejestrach danych klinicznych, profilach neuropsychologicznych, badaniach obrazowych mózgu, markerach biologicznych we krwi i płynie rdzeniowym, genomach, analizach białek, rejestracji neuronów, modelach zwierzęcych i hodowlach komórkowych.

Jednak nie dostrzegliśmy tych wskazówek, ponieważ przez dziesięciolecia koncentrowaliśmy się na spektakularnych odkryciach w badaniach nad chorobą Alzheimera, a zbyt mało czasu poświęcaliśmy zgłębianiu jej biologicznego podłoża. Nasze prace opierały się za to na kilku założeniach. Jednym z nich było to o kluczowej roli fragmentu białka, zwanego beta-amyloidem. Wiele danych przemawia za tym, że beta-amyloid istotnie jest znaczący w tej chorobie. Stworzyliśmy leki, które mogą zmniejszać koncentrację tych fragmentów białek u osób dotkniętych chorobą Alzheimera, a jednak nie powstrzymywały one w istotny sposób pogarszania się funkcji poznawczych pacjentów.

Dziś wydaje się nadmiernym uproszczeniem myślenie, że eliminacja lub zahamowanie powstawania beta-amyloidu pozwolą leczyć osoby dotknięte chorobą – bez głębszego i wszechstronniejszego wyjaśnienia, jak dochodzi do jej powstania i dalszego rozwoju [zob. „Zmagania nad lekiem przeciwko amyloidowi”, s. 30]. Nie oznacza to, że skupialiśmy się na niewłaściwym problemie, tylko że nie zauważaliśmy innych spraw, ani nawet tego, co leży u podstaw tego, co badamy.

Czas wrócić do podstaw. Zajmuję się badaniami naukowymi nad chorobą Alz­heimera od trzech dziesięcioleci. Brałem udział w dużych projektach, w których badaliśmy rodziny z wysokim ryzykiem wystąpienia tej choroby, strategie profilaktyczne i fizjologię uszkodzeń komórek mózgu, które stanowią element jej obrazu. Podobnie jak moi koledzy, zajmujący się różnymi dziedzinami nauki i medycyny uważam, że musimy ponownie zweryfikować fizjologiczne i biologiczne podstawy choroby Alzheimera, a także na nowo przeanalizować zawartość baz danych i naszych laboratoryjnych lodówek, poszukując wskazówek, które być może przeoczyliśmy. Takie podejście pozwoli opracować teorie i modele progresji choroby. Możemy następnie wykorzystać te hipotezy w celu opracowania nowatorskich strategii, które pozwolą nam ją pokonać.

Można wskazać przynajmniej pięć potencjalnie owocnych i aktualnych kierunków badań – opartych na odkryciach z kilku ostatnich lat – które mogą poszerzyć naszą wiedzę, a moim zdaniem z dużym prawdopodobieństwem dostarczyć także informacji potrzebnych do opracowania skutecznych metod terapii. Należą do nich na przykład nieprawidłowości w pozbywaniu się przez komórki mózgu problematycznych fragmentów białek, uszkodzenia spowodowane stanem zapalnym czy też zaburzenia w przesyłaniu sygnałów elektrycznych między komórkami. Są to różne obszary, jednak u pacjenta nakładają się na siebie, prowadząc do choroby mózgu. Mogą też pojedynczo lub w komplecie odpowiadać za koszmarne uszkodzenia w przebiegu choroby Alz­heimera.

Więcej w miesięczniku „Świat Nauki" nr 07/2020 »
Drukuj »
Ten artykuł nie został jeszcze skomentowany.
Aktualne numery
09/2020
10/2019 - specjalny
Kalendarium
Wrzesień
28
W 1921 r. Karl Wilhelm Reinmuth odkrył planetoidę (958) Asplinda.
Warto przeczytać
Nie tylko tabliczka mnożenia, ale i dzielenia może sama wchodzić do głowy! Pomogą w tym zabawne, wpadające w ucho wierszyki, które pozostają w głowach uczniów. Dzięki błyskotliwym skojarzeniom pozwalają łatwo i bez wysiłku nie tylko nauczyć się tabliczki dzielenia w zakresie do 100, ale także zrozumieć, czym jest dzielenie i dlaczego nie musi sprawiać najmniejszych kłopotów.

Logowanie

Nazwa użytkownika

Hasło

Autor: Kenneth S. Kosik | dodano: 2020-06-26
TERAPIA ALZHEIMERA – nowe otwarcie

Fakt, że nie jesteśmy w stanie opracować skutecznego leczenia choroby Alzheimera, wskazuje, że pora zweryfikować naszą wiedzę o procesach biologicznych leżących u jej podstaw. Nadzieję budzą postępy w pięciu kluczowych obszarach

Nie ma żadnych zasadniczych przeszkód, uniemożliwiających opracowanie skutecznego leku przeciwko chorobie Alzheimera. Inne problemy dotyczące natury człowieka, takie jak przemoc, zachłanność czy nietolerancja, cechuje zdumiewająca różnorodność trudnych do kontrolowania przyczyn. Jednak choroba Alzheimera w swojej istocie jest zaburzeniem biologii komórek, więc opracowanie terapii powinno być w naszym zasięgu. Istnieje nawet dość wysokie prawdopodobieństwo, że społeczność naukowa dysponuje już odpowiednim lekiem, ale tkwi on w jakiejś laboratoryjnej lodówce razem z fiolkami innych związków chemicznych. Podobnie, ważne informacje mogą czekać, aż ktoś je zauważy, ukryte w wielkich bazach danych lub rejestrach danych klinicznych, profilach neuropsychologicznych, badaniach obrazowych mózgu, markerach biologicznych we krwi i płynie rdzeniowym, genomach, analizach białek, rejestracji neuronów, modelach zwierzęcych i hodowlach komórkowych.

Jednak nie dostrzegliśmy tych wskazówek, ponieważ przez dziesięciolecia koncentrowaliśmy się na spektakularnych odkryciach w badaniach nad chorobą Alzheimera, a zbyt mało czasu poświęcaliśmy zgłębianiu jej biologicznego podłoża. Nasze prace opierały się za to na kilku założeniach. Jednym z nich było to o kluczowej roli fragmentu białka, zwanego beta-amyloidem. Wiele danych przemawia za tym, że beta-amyloid istotnie jest znaczący w tej chorobie. Stworzyliśmy leki, które mogą zmniejszać koncentrację tych fragmentów białek u osób dotkniętych chorobą Alzheimera, a jednak nie powstrzymywały one w istotny sposób pogarszania się funkcji poznawczych pacjentów.

Dziś wydaje się nadmiernym uproszczeniem myślenie, że eliminacja lub zahamowanie powstawania beta-amyloidu pozwolą leczyć osoby dotknięte chorobą – bez głębszego i wszechstronniejszego wyjaśnienia, jak dochodzi do jej powstania i dalszego rozwoju [zob. „Zmagania nad lekiem przeciwko amyloidowi”, s. 30]. Nie oznacza to, że skupialiśmy się na niewłaściwym problemie, tylko że nie zauważaliśmy innych spraw, ani nawet tego, co leży u podstaw tego, co badamy.

Czas wrócić do podstaw. Zajmuję się badaniami naukowymi nad chorobą Alz­heimera od trzech dziesięcioleci. Brałem udział w dużych projektach, w których badaliśmy rodziny z wysokim ryzykiem wystąpienia tej choroby, strategie profilaktyczne i fizjologię uszkodzeń komórek mózgu, które stanowią element jej obrazu. Podobnie jak moi koledzy, zajmujący się różnymi dziedzinami nauki i medycyny uważam, że musimy ponownie zweryfikować fizjologiczne i biologiczne podstawy choroby Alzheimera, a także na nowo przeanalizować zawartość baz danych i naszych laboratoryjnych lodówek, poszukując wskazówek, które być może przeoczyliśmy. Takie podejście pozwoli opracować teorie i modele progresji choroby. Możemy następnie wykorzystać te hipotezy w celu opracowania nowatorskich strategii, które pozwolą nam ją pokonać.

Można wskazać przynajmniej pięć potencjalnie owocnych i aktualnych kierunków badań – opartych na odkryciach z kilku ostatnich lat – które mogą poszerzyć naszą wiedzę, a moim zdaniem z dużym prawdopodobieństwem dostarczyć także informacji potrzebnych do opracowania skutecznych metod terapii. Należą do nich na przykład nieprawidłowości w pozbywaniu się przez komórki mózgu problematycznych fragmentów białek, uszkodzenia spowodowane stanem zapalnym czy też zaburzenia w przesyłaniu sygnałów elektrycznych między komórkami. Są to różne obszary, jednak u pacjenta nakładają się na siebie, prowadząc do choroby mózgu. Mogą też pojedynczo lub w komplecie odpowiadać za koszmarne uszkodzenia w przebiegu choroby Alz­heimera.