ziemia
dodano: 2019-11-26
U stóp gigantów

Kolejne pokolenia żab rozwijają się w tropach słoni.

Herpetolog Steven Platt przedzierał się z mozołem przez okresowo zalewane mokradła Nay Ya Inn w Mjanmie (dawniej Birma) podczas ekspedycji zorganizowanej w porze suchej w 2016 roku. Nagle coś dziwnego przyciągnęło jego wzrok: setki zagłębień rozmiarów frisbee wypełnionych wodą, w której znajdowały się skupiska jaj żab oraz mnóstwo kijanek.

Te mikrobaseny utworzyły się w starych tropach słoni. Platt, który pracuje dla organizacji Wildlife Conservation Society, doszedł do wniosku, że w suchej porze roku te małe zbiorniki są niczym koła ratunkowe dla kolejnych pokoleń żab. „Byłem zaskoczony, jak ważne są te tropy – w praktyce małe stawy – dla wszystkich małych stworzeń, które tu żyją”.

O słoniach mówi się czasami jak o inżynierach ekosystemów. Wywracają drzewa, rozdeptują busz, wyłamują suche konary i gałęzie i roznoszą nasiona, zwiększając poziom różnorodności i pomagając utrzymać w dobrym stanie sawanny i lasy.

Wielu naukowców koncentruje się na tych dużych „pracach inżynieryjnych” słoni, ale według Platta równie ważne rzeczy dzieją się tuż pod stopami olbrzymów. Kiedy w 2017 roku powrócił w to samo miejsce, znów zobaczył tropy słoni – oraz jaja i kijanki żab. Niczym żabie jacuzzi, wypełnione wodą tropy stają się w porze suchej miejscami rozrodu płazów, pozwalając przetrwać populacji trudny okres pory suchej – napisał Platt w artykule opublikowanym wraz ze współpracownikami w maju tego roku w Mammalia.

Takie mikrokosmosy życia są być może czymś powszechnym w przyrodzie, ale – jak mówi Platt – „do tej pory zainteresowanie nimi było skromne”. Artykuł opublikowany w 2017 roku w African Journal of Ecology – prawdopodobnie jedyna inna praca zajmująca się bioróżnorodnością zalanych wodą
tropów słoni – wspiera tę tezę: autorzy publikacji znaleźli tuziny gatunków bezkręgowców oraz mnóstwo kijanek w zalanych wodą odciskach słoniowych
stóp oraz sztucznie stworzonych małych stawach w Ugandzie.

Jak twierdzi Chris Thouless, który kieruje inicjatywą Elephant Crisis Fund realizowaną przez kenijską organizację pozarządową Save the Elephants i nie był zaangażowany w badania, obserwacje z Mjanmy są „wspaniałym przykładem współzależności w świecie natury pomiędzy olbrzymami i mikrusami żyjącymi w tym samym miejscu”. Jednak, jak zauważa Thouless, zarówno zanikanie naturalnych siedlisk, jak i polowania przyczyniają się do szybkiego spadku liczby słoni i nie wiadomo, czy jeśli zwierzęta te znikną, oznaczać to będzie również zagładę populacji żab, czy też „rozwiną się nowe ekologiczne współzależności, dzięki którym choćby częściowo odtworzona zostanie utracona bioróżnorodność systemu”.

Platt przypuszcza, że jakaś jej część zniknie na zawsze. „Kiedy odejdą słonie, wraz z nimi przestanie istnieć jakiś fragment łańcucha zależności, o których na obecnym etapie badań nie wiemy prawie nic” – mówi. Rachel Nuwer.

Więcej w miesięczniku „Świat Nauki" nr 12/2019 »
Drukuj »
Ten artykuł nie został jeszcze skomentowany.
Aktualne numery
12/2019
10/2018 - specjalny
Kalendarium
Grudzień
14

Pierwsza ekspedycja prowadzona przez Roalda Amundsena osiągnęła biegun południowy.
Warto przeczytać
Czy matematyka w szkole wydawała Ci się trudna? Nudna? Przerażająca?
A może wręcz przeciwnie uwielbiasz matematykę? Niezależnie od odpowiedzi na te pytania, "Matematyka, jakiej nie znacie" jest książką dla Ciebie.

Logowanie

Nazwa użytkownika

Hasło

dodano: 2019-11-26
U stóp gigantów

Kolejne pokolenia żab rozwijają się w tropach słoni.

Herpetolog Steven Platt przedzierał się z mozołem przez okresowo zalewane mokradła Nay Ya Inn w Mjanmie (dawniej Birma) podczas ekspedycji zorganizowanej w porze suchej w 2016 roku. Nagle coś dziwnego przyciągnęło jego wzrok: setki zagłębień rozmiarów frisbee wypełnionych wodą, w której znajdowały się skupiska jaj żab oraz mnóstwo kijanek.

Te mikrobaseny utworzyły się w starych tropach słoni. Platt, który pracuje dla organizacji Wildlife Conservation Society, doszedł do wniosku, że w suchej porze roku te małe zbiorniki są niczym koła ratunkowe dla kolejnych pokoleń żab. „Byłem zaskoczony, jak ważne są te tropy – w praktyce małe stawy – dla wszystkich małych stworzeń, które tu żyją”.

O słoniach mówi się czasami jak o inżynierach ekosystemów. Wywracają drzewa, rozdeptują busz, wyłamują suche konary i gałęzie i roznoszą nasiona, zwiększając poziom różnorodności i pomagając utrzymać w dobrym stanie sawanny i lasy.

Wielu naukowców koncentruje się na tych dużych „pracach inżynieryjnych” słoni, ale według Platta równie ważne rzeczy dzieją się tuż pod stopami olbrzymów. Kiedy w 2017 roku powrócił w to samo miejsce, znów zobaczył tropy słoni – oraz jaja i kijanki żab. Niczym żabie jacuzzi, wypełnione wodą tropy stają się w porze suchej miejscami rozrodu płazów, pozwalając przetrwać populacji trudny okres pory suchej – napisał Platt w artykule opublikowanym wraz ze współpracownikami w maju tego roku w Mammalia.

Takie mikrokosmosy życia są być może czymś powszechnym w przyrodzie, ale – jak mówi Platt – „do tej pory zainteresowanie nimi było skromne”. Artykuł opublikowany w 2017 roku w African Journal of Ecology – prawdopodobnie jedyna inna praca zajmująca się bioróżnorodnością zalanych wodą
tropów słoni – wspiera tę tezę: autorzy publikacji znaleźli tuziny gatunków bezkręgowców oraz mnóstwo kijanek w zalanych wodą odciskach słoniowych
stóp oraz sztucznie stworzonych małych stawach w Ugandzie.

Jak twierdzi Chris Thouless, który kieruje inicjatywą Elephant Crisis Fund realizowaną przez kenijską organizację pozarządową Save the Elephants i nie był zaangażowany w badania, obserwacje z Mjanmy są „wspaniałym przykładem współzależności w świecie natury pomiędzy olbrzymami i mikrusami żyjącymi w tym samym miejscu”. Jednak, jak zauważa Thouless, zarówno zanikanie naturalnych siedlisk, jak i polowania przyczyniają się do szybkiego spadku liczby słoni i nie wiadomo, czy jeśli zwierzęta te znikną, oznaczać to będzie również zagładę populacji żab, czy też „rozwiną się nowe ekologiczne współzależności, dzięki którym choćby częściowo odtworzona zostanie utracona bioróżnorodność systemu”.

Platt przypuszcza, że jakaś jej część zniknie na zawsze. „Kiedy odejdą słonie, wraz z nimi przestanie istnieć jakiś fragment łańcucha zależności, o których na obecnym etapie badań nie wiemy prawie nic” – mówi. Rachel Nuwer.