człowiek
Autor: Rachel Crowell | dodano: 2019-08-29
Podtrzymać oddech

Urządzenie do sterowania pracą worka samorozprężalnego może ratować życie.

Kiedy u pacjenta występują poważne zaburzenia oddechu, ratownicy często sięgają po maskę połączoną z workiem, który ręcznie ściskany tłoczy powietrze do płuc, do chwili podłączenia automatycznego respiratora.

W krajach rozwiniętych worek samorozprężalny jest traktowany jako rozwiązanie przejściowe. Jednak w tych częściach świata, gdzie brakuje personelu medycznego, a respiratory są trudno dostępne lub nie ma ich wcale, zdarza się, że „w celu ratowania życia członka rodziny” jego krewni przez długi czas sami muszą ściskać worek, wyjaśnia Rohith Malya, ordynator oddziału medycyny ratunkowej w Kwai River Christian Hospital w Tajlandii. Do szpitala tego trafia wielu uchodźców Rohingya prześladowanych w Mianmarze (wcześniej Birma). Malya widzi, jak ludzie chorzy na zapalenie płuc i inne możliwe do wyleczenia choroby umierają, ponieważ ich bliscy są zbyt wyczerpani, aby kontynuować sztuczne oddychanie za pomocą worka. Dlatego niedawno nawiązał współpracę z grupą studentów z Rice University, której celem jest skonstruowanie urządzenia do automatycznego ściskania.

Zespół ma nadzieję, że aparat nazwany AutoBVM (automated bag valve mask), którego cena wynosi 117 dolarów, będzie użyteczny w przypadku katastrof i transportu do placówek dysponujących respiratorami, a nawet będzie mógł zastąpić respirator. Obecna, zasilana z sieci elektrycznej wersja AutoBVM jest zbudowana z dwóch trójkątnych, plastikowych „tłoków” przytwierdzonych do ruchomej ramy z systemem przekładni i wprawianych w ruch za pomocą silnika. Carolina De Santiago, bioinżynier z Rice University, wyjaśnia, że priorytetem zespołu jest opracowanie wersji zasilanej z akumulatora.

Podczas testu laboratoryjnego prototyp AutoBVM przepracował 11 godzin z obciążeniem typowym dla dorosłego człowieka, po czym uległ awarii z powodu przegrzania. Urządzenie nie było jeszcze testowane z udziałem pacjentów. Malya chce kontynuować współpracę z zespołem w celu skonstruowania wersji z innym silnikiem, który pozwoliłby wydłużyć czas pracy. Ma również nadzieję, że uda się udoskonalić system uszczelnień i filtracji, co umożliwiłoby zastosowanie urządzenia w akcjach ratunkowych prowadzonych w gorącym i zapylonym środowisku. Chciałby w przyszłym roku przetestować urządzenie w ratowaniu pacjentów w Kwai River Christian Hospital.

Abdullah Saleh, dyrektor Office of Global Surgery w University of Alberta, niezaangażowany w projekt, potwierdza, że wielu ludzi na całym świecie nie ma dostępu do respiratorów, które mogą kosztować nawet 100 tys. dolarów. Worki samorozprężalne „są powszechnie dostępne nawet w odległych i ubogich obszarach”, dodaje. Automatyzacja tłoczenia powietrza byłaby odpowiedzią na rzeczywiste potrzeby. 

Więcej w miesięczniku „Świat Nauki" nr 09/2019ss »
Drukuj »
Ten artykuł nie został jeszcze skomentowany.
Aktualne numery
08/2019
09/2019 - specjalny
Kalendarium
Wrzesień
16
W 1497 r. Darłowo zostało zalane przez tsunami wywołane eksplozją metanu uwolnionego z dna morskiego.
Warto przeczytać
Dlaczego pobudka budzikiem szkodzi? Jak tańczą cząsteczki w porannej kawie? Czy smażąc jajecznicę na śniadanie, wzbogacamy ją o fluor? Tyle pytań, a jeszcze nawet nie wyszliśmy z domu!

Logowanie

Nazwa użytkownika

Hasło

Autor: Rachel Crowell | dodano: 2019-08-29
Podtrzymać oddech

Urządzenie do sterowania pracą worka samorozprężalnego może ratować życie.

Kiedy u pacjenta występują poważne zaburzenia oddechu, ratownicy często sięgają po maskę połączoną z workiem, który ręcznie ściskany tłoczy powietrze do płuc, do chwili podłączenia automatycznego respiratora.

W krajach rozwiniętych worek samorozprężalny jest traktowany jako rozwiązanie przejściowe. Jednak w tych częściach świata, gdzie brakuje personelu medycznego, a respiratory są trudno dostępne lub nie ma ich wcale, zdarza się, że „w celu ratowania życia członka rodziny” jego krewni przez długi czas sami muszą ściskać worek, wyjaśnia Rohith Malya, ordynator oddziału medycyny ratunkowej w Kwai River Christian Hospital w Tajlandii. Do szpitala tego trafia wielu uchodźców Rohingya prześladowanych w Mianmarze (wcześniej Birma). Malya widzi, jak ludzie chorzy na zapalenie płuc i inne możliwe do wyleczenia choroby umierają, ponieważ ich bliscy są zbyt wyczerpani, aby kontynuować sztuczne oddychanie za pomocą worka. Dlatego niedawno nawiązał współpracę z grupą studentów z Rice University, której celem jest skonstruowanie urządzenia do automatycznego ściskania.

Zespół ma nadzieję, że aparat nazwany AutoBVM (automated bag valve mask), którego cena wynosi 117 dolarów, będzie użyteczny w przypadku katastrof i transportu do placówek dysponujących respiratorami, a nawet będzie mógł zastąpić respirator. Obecna, zasilana z sieci elektrycznej wersja AutoBVM jest zbudowana z dwóch trójkątnych, plastikowych „tłoków” przytwierdzonych do ruchomej ramy z systemem przekładni i wprawianych w ruch za pomocą silnika. Carolina De Santiago, bioinżynier z Rice University, wyjaśnia, że priorytetem zespołu jest opracowanie wersji zasilanej z akumulatora.

Podczas testu laboratoryjnego prototyp AutoBVM przepracował 11 godzin z obciążeniem typowym dla dorosłego człowieka, po czym uległ awarii z powodu przegrzania. Urządzenie nie było jeszcze testowane z udziałem pacjentów. Malya chce kontynuować współpracę z zespołem w celu skonstruowania wersji z innym silnikiem, który pozwoliłby wydłużyć czas pracy. Ma również nadzieję, że uda się udoskonalić system uszczelnień i filtracji, co umożliwiłoby zastosowanie urządzenia w akcjach ratunkowych prowadzonych w gorącym i zapylonym środowisku. Chciałby w przyszłym roku przetestować urządzenie w ratowaniu pacjentów w Kwai River Christian Hospital.

Abdullah Saleh, dyrektor Office of Global Surgery w University of Alberta, niezaangażowany w projekt, potwierdza, że wielu ludzi na całym świecie nie ma dostępu do respiratorów, które mogą kosztować nawet 100 tys. dolarów. Worki samorozprężalne „są powszechnie dostępne nawet w odległych i ubogich obszarach”, dodaje. Automatyzacja tłoczenia powietrza byłaby odpowiedzią na rzeczywiste potrzeby.