ziemia
Autor: Lucas Joel | dodano: 2019-06-26
Brakujące trzęsienia odnalezione w jeziorze

Geolodzy uzupełnili tajemniczą lukę w zapisie trzęsień ziemi w Nepalu.

To jak kraksa samochodowa oglądana w zwolnionym tempie – subkontynent indyjski uderza w Eurazję. To za sprawą tej kolizji zachodzącej wzdłuż Wielkiego Uskoku Himalajskiego następuje wypiętrzanie Himalajów. W kwietniu 2015 roku te same siły doprowadziły w Nepalu do trzęsienia ziemi o magnitudzie 7,8. Wstrząs Gorkha, jak go nazwano, zniszczył wiele miejscowości, w tym część stolicy kraju Kathamandu; zginęły tysiące ludzi.

W Nepalu trzęsienia ziemi nie są niczym nowym, jednak w zachodniej części kraju tak silnych trzęsień nie notowano od 1505 roku. Taka „sejsmiczna przerwa” nie zwiastuje niczego dobrego: jeśli naprężenia powstające w skałach po obu stronach uskoku tektonicznego nie są w miarę często rozładowywane, kumulują się, co może się skończyć bardzo silnym, potencjalnie katastrofalnym wstrząsem. „Przerwa trwająca ponad 500 lat oznacza, że w skałach mogło się zebrać mnóstwo energii” – mówi Zakaria Ghazoui, geolog z Institut des Sciences de la Terre w Grenoble. Nagłe uwolnienie się tej energii mogłoby obrócić w perzynę miasto Pokhara, największe w tej części kraju.

Aby sprawdzić, czy taka przerwa sejsmiczna istnieje w tym przypadku, Ghazoui i towarzyszący mu badacze wybrali się nad jezioro Rara znajdujące się w Himalajach w zachodniej części Nepalu. Z dna zbiornika wydobyli rdzenie z uwarstwionymi osadami jeziornymi. Spodziewali się, że w tych osadach zachował się zapis dawnych trzęsień ziemi, podczas których może dochodzić do powstawania podwodnych osuwisk. Wtedy zamiast regularnych warstewek w rdzeniu pojawiają się miejsca „silnie zaburzonego sedymentu” – tłumaczy Ghazoui.

Zespół znalazł w rdzeniu ślady po co najmniej ośmiu osuwiskach, które wystąpiły od 1505 roku i odpowiadały umiarkowanym i silnym trzęsieniom. „Mieliśmy nadzieję, że uda nam się potwierdzić trzęsienie z 1505 roku, a tu czekała nas niespodzianka, bo odkryliśmy wiele innych, późniejszych osuwisk” – mówi Ghazoui. To oznacza, że naprężenia w tym fragmencie uskoku mogą nie być tak duże, jak uważano. Zarazem z naszych ustaleń wynika, że cały ten obszar znajduje się w strefie „niemal permanentnego ryzyka sejsmicznego” – podkreśla główny autor badań. Ich wyniki ukazały się w Nature Communications.

Roger Bilham, znany sejsmolog z University of Colorado w Boulder, który nie brał udziału w tym projekcie, zwraca uwagę, że osady jeziorne po raz pierwszy posłużyły do zrekonstruowania trzęsień ziemi w Himalajach. „To powinno dać impuls do kolejnych inicjatyw badawczych w tym regionie” – mówi Bilham.

Więcej w miesięczniku „Świat Nauki" nr 07/2019 »
Drukuj »
Ten artykuł nie został jeszcze skomentowany.
Aktualne numery
08/2019
10/2018 - specjalny
Kalendarium
Sierpień
21
W 1993 r. NASA straciła kontakt z sondą kosmiczną Mars Observer.
Warto przeczytać
Mistrz opowieści o zwierzętach, niemiecki etolog Vitus B. Dröscher powraca. W swojej książce "Ludzkie oblicze zwierząt" pokazuje, że w świecie zwierzęcym istnieją zjawiska, które zwykliśmy uważać za właściwe wyłącznie ludziom.

Logowanie

Nazwa użytkownika

Hasło

Autor: Lucas Joel | dodano: 2019-06-26
Brakujące trzęsienia odnalezione w jeziorze

Geolodzy uzupełnili tajemniczą lukę w zapisie trzęsień ziemi w Nepalu.

To jak kraksa samochodowa oglądana w zwolnionym tempie – subkontynent indyjski uderza w Eurazję. To za sprawą tej kolizji zachodzącej wzdłuż Wielkiego Uskoku Himalajskiego następuje wypiętrzanie Himalajów. W kwietniu 2015 roku te same siły doprowadziły w Nepalu do trzęsienia ziemi o magnitudzie 7,8. Wstrząs Gorkha, jak go nazwano, zniszczył wiele miejscowości, w tym część stolicy kraju Kathamandu; zginęły tysiące ludzi.

W Nepalu trzęsienia ziemi nie są niczym nowym, jednak w zachodniej części kraju tak silnych trzęsień nie notowano od 1505 roku. Taka „sejsmiczna przerwa” nie zwiastuje niczego dobrego: jeśli naprężenia powstające w skałach po obu stronach uskoku tektonicznego nie są w miarę często rozładowywane, kumulują się, co może się skończyć bardzo silnym, potencjalnie katastrofalnym wstrząsem. „Przerwa trwająca ponad 500 lat oznacza, że w skałach mogło się zebrać mnóstwo energii” – mówi Zakaria Ghazoui, geolog z Institut des Sciences de la Terre w Grenoble. Nagłe uwolnienie się tej energii mogłoby obrócić w perzynę miasto Pokhara, największe w tej części kraju.

Aby sprawdzić, czy taka przerwa sejsmiczna istnieje w tym przypadku, Ghazoui i towarzyszący mu badacze wybrali się nad jezioro Rara znajdujące się w Himalajach w zachodniej części Nepalu. Z dna zbiornika wydobyli rdzenie z uwarstwionymi osadami jeziornymi. Spodziewali się, że w tych osadach zachował się zapis dawnych trzęsień ziemi, podczas których może dochodzić do powstawania podwodnych osuwisk. Wtedy zamiast regularnych warstewek w rdzeniu pojawiają się miejsca „silnie zaburzonego sedymentu” – tłumaczy Ghazoui.

Zespół znalazł w rdzeniu ślady po co najmniej ośmiu osuwiskach, które wystąpiły od 1505 roku i odpowiadały umiarkowanym i silnym trzęsieniom. „Mieliśmy nadzieję, że uda nam się potwierdzić trzęsienie z 1505 roku, a tu czekała nas niespodzianka, bo odkryliśmy wiele innych, późniejszych osuwisk” – mówi Ghazoui. To oznacza, że naprężenia w tym fragmencie uskoku mogą nie być tak duże, jak uważano. Zarazem z naszych ustaleń wynika, że cały ten obszar znajduje się w strefie „niemal permanentnego ryzyka sejsmicznego” – podkreśla główny autor badań. Ich wyniki ukazały się w Nature Communications.

Roger Bilham, znany sejsmolog z University of Colorado w Boulder, który nie brał udziału w tym projekcie, zwraca uwagę, że osady jeziorne po raz pierwszy posłużyły do zrekonstruowania trzęsień ziemi w Himalajach. „To powinno dać impuls do kolejnych inicjatyw badawczych w tym regionie” – mówi Bilham.