nauki ścisłe
Autor: Jess Romeo | dodano: 2019-05-27
Entropia a malarstwo

Program komputerowy wykorzystuje parametry z zakresu fizyki do wykrywania regularności w dziełach malarskich.

Dla tych z nas, którzy mają romantyczną duszę, najnowsze badania prowadzone przez Haroldo Ribeira mogą się wydawać prozaiczne. Stworzył on program komputerowy, który przekształca dzieła pędzla na beznamiętne zbiory liczb. Ostatnio Ribeiro zastosował swoją inspirowaną fizyką metodę badawczą do prawie 140 000 zdigitalizowanych obrazów pochodzących z encyklopedii sztuk wizualnych WikiArt w celu zidentyfikowania trendów ewolucyjnych stylów malarskich.

Metoda ta, opisana przez Ribeira i jego współpracowników we wrześniowym numerze Proceedings of the National Academy of Sciences USA, polega na określeniu złożoności tych dzieł oraz ich entropii. Ocena złożoności dotyczy tego, na ile zmienia się struktura wewnętrzna w obrębie danego obrazu – bardziej zróżnicowana struktura oznacza większą złożoność, a bardziej jednolita – mniejszą. Z kolei entropia to stopień chaotyczności obrazu – im bardziej jest on „regularny”, tym niższą ma entropię.

Nowy algorytm rozbija obraz na fragmenty po dwa na dwa piksele i analizuje kolejno każdy z nich pod kątem obu wspomnianych parametrów. Ribeiro i jego zespół zaobserwowali, że różnice stopnia złożoności oraz entropii pomiędzy poszczególnymi obrazami odzwierciedlają zmiany stylów na przestrzeni dziejów. Obrazy modernistyczne – z ich nieostrymi konturami i niedbałymi pociągnięciami pędzla – generalnie odznaczają się niską złożonością i wysoką entropią. Postmodernizm, prostszy styl malarski preferujący rozpoznawalne obiekty o wyraźnie zarysowanych krawędziach (na przykład puszki z zupą u Andy’ego Warhola), cechuje wysoka złożoność i niska entropia. Pod koniec lat 60. nastąpiło gwałtowne przejście od modernizmu do postmodernizmu – algorytm Ribeiry pozwala opisać tę znaczącą zmianę w kategoriach ilościowych.

Te proste opisy ilościowe mogą posłużyć do lepszego zrozumienia procesów ewolucyjnych w sztuce, scharakteryzowania jej poszczególnych trendów rozwojowych oraz ustalenia, jak bardzo na siebie wzajemnie wpływały. Dzięki wykrywaniu prawidłowości program ten może być nawet stosowany do przypisywania mniej znanych dzieł sztuki do konkretnych stylów artystycznych.

Maximilian Schich, profesor sztuk pięknych i techniki na University of Texas w Dallas, ma dla tych interdyscyplinarnych badań wiele uznania. „Sądzę, że bardzo eleganckie w tej pracy jest to, że rozpatruje się w niej złożoność na poziomie lokalnym, sąsiadujących ze sobą pikseli – mówi. – Można by rzec »No tak, ale to skrajnie uproszczone podejście. Nie mówi nic o obrazie jako całości«. Niemniej mamy tu do czynienia z cennymi wynikami badawczymi”.

 

Więcej w miesięczniku „Świat Nauki" nr 06/2019 »
Drukuj »
Ten artykuł nie został jeszcze skomentowany.
Aktualne numery
09/2019
10/2018 - specjalny
Kalendarium
Październik
16
W 1978 r. Wanda Rutkiewicz jako trzecia kobieta na świecie oraz pierwsza Europejka weszła na szczyt Mount Everestu (8848 m n.p.m.)
Warto przeczytać
Michael Hebb to współtwórca popularnego na Zachodzie ruchu, w ramach którego ludzie, znajomi lub nieznajomi, spotykają się przy stole, by porozmawiać o śmierci. Tak jak o życiu, normalnie. Gdybyś mógł przedłużyć swoje życie, to o jak długo? Jak wygląda dobra śmierć? Jak chciałbyś być wspominany?

Logowanie

Nazwa użytkownika

Hasło

Autor: Jess Romeo | dodano: 2019-05-27
Entropia a malarstwo

Program komputerowy wykorzystuje parametry z zakresu fizyki do wykrywania regularności w dziełach malarskich.

Dla tych z nas, którzy mają romantyczną duszę, najnowsze badania prowadzone przez Haroldo Ribeira mogą się wydawać prozaiczne. Stworzył on program komputerowy, który przekształca dzieła pędzla na beznamiętne zbiory liczb. Ostatnio Ribeiro zastosował swoją inspirowaną fizyką metodę badawczą do prawie 140 000 zdigitalizowanych obrazów pochodzących z encyklopedii sztuk wizualnych WikiArt w celu zidentyfikowania trendów ewolucyjnych stylów malarskich.

Metoda ta, opisana przez Ribeira i jego współpracowników we wrześniowym numerze Proceedings of the National Academy of Sciences USA, polega na określeniu złożoności tych dzieł oraz ich entropii. Ocena złożoności dotyczy tego, na ile zmienia się struktura wewnętrzna w obrębie danego obrazu – bardziej zróżnicowana struktura oznacza większą złożoność, a bardziej jednolita – mniejszą. Z kolei entropia to stopień chaotyczności obrazu – im bardziej jest on „regularny”, tym niższą ma entropię.

Nowy algorytm rozbija obraz na fragmenty po dwa na dwa piksele i analizuje kolejno każdy z nich pod kątem obu wspomnianych parametrów. Ribeiro i jego zespół zaobserwowali, że różnice stopnia złożoności oraz entropii pomiędzy poszczególnymi obrazami odzwierciedlają zmiany stylów na przestrzeni dziejów. Obrazy modernistyczne – z ich nieostrymi konturami i niedbałymi pociągnięciami pędzla – generalnie odznaczają się niską złożonością i wysoką entropią. Postmodernizm, prostszy styl malarski preferujący rozpoznawalne obiekty o wyraźnie zarysowanych krawędziach (na przykład puszki z zupą u Andy’ego Warhola), cechuje wysoka złożoność i niska entropia. Pod koniec lat 60. nastąpiło gwałtowne przejście od modernizmu do postmodernizmu – algorytm Ribeiry pozwala opisać tę znaczącą zmianę w kategoriach ilościowych.

Te proste opisy ilościowe mogą posłużyć do lepszego zrozumienia procesów ewolucyjnych w sztuce, scharakteryzowania jej poszczególnych trendów rozwojowych oraz ustalenia, jak bardzo na siebie wzajemnie wpływały. Dzięki wykrywaniu prawidłowości program ten może być nawet stosowany do przypisywania mniej znanych dzieł sztuki do konkretnych stylów artystycznych.

Maximilian Schich, profesor sztuk pięknych i techniki na University of Texas w Dallas, ma dla tych interdyscyplinarnych badań wiele uznania. „Sądzę, że bardzo eleganckie w tej pracy jest to, że rozpatruje się w niej złożoność na poziomie lokalnym, sąsiadujących ze sobą pikseli – mówi. – Można by rzec »No tak, ale to skrajnie uproszczone podejście. Nie mówi nic o obrazie jako całości«. Niemniej mamy tu do czynienia z cennymi wynikami badawczymi”.