ziemia
Autor: Barbara J. King | dodano: 2019-03-25
Smutne orki

Dlaczego jedne gatunki przeżywają żałobę, a inne nie? Kolejne obserwacje zwierząt przynoszą nowe fakty, przybliżając naukowców do odpowiedzi na to pytanie.

W lipcu zeszłego roku orka J35 przykuła uwagę opinii publicznej swoim niezwykłym zachowaniem. J35, nazywana również Tahlequah, jest członkiem obserwowanej od dawna przez naukowców populacji Południowych Rezydentów – orek zamieszkujących Morze Saliszów (Salish Sea), akwen leżący pomiędzy kanadyjską wyspą Vancouver a brzegami kanadyjskiej prowincji Kolumbia Brytyjska oraz amerykańskiego stanu Waszyngton. Orka właśnie wydała na świat młode po półtorarocznej ciąży. To było jej drugie dziecko, samiczka. Było to również pierwsze żywe dziecko, jakie urodziło się w ciągu ostatnich trzech lat w szybko kurczącej się wspólnocie Południowych Rezydentów. Niestety, 30 minut po porodzie noworodek zmarł. J35 nie mogła się z tym pogodzić. Podpływała od dołu do maleńkiego ciałka córeczki i wypływała z nim na powierzchnię, a gdy ono opadało, nurkowała za nim i powtarzała tę czynność wiele razy. Inni członkowie stada zauważyli jej rozpacz: w pewnym momencie J35 została otoczona przez grupę samic najwyraźniej w akcie emocjonalnego wsparcia. Trwało to dwie godziny. Ostatecznie jednak dopiero po 17 dniach i przepłynięciu ponad 1500 km matka rozstała się z ciałem córki.

Zachowanie J35 w bardzo dobitny sposób pokazało, że nie tylko człowiek doświadcza rozpaczy po stracie bliskiej istoty – przeżywa żałobę. Przez wiele dekad naukowcy zajmujący się badaniem zachowań zwierząt byli bardzo ostrożni w przypisywaniu tej emocji innym gatunkom. Jednak nowe dowody zmieniły sposób naszego myślenia. Sześć lat temu w artykule dla Scientific American pisałam o dokonującej się zmianie w poglądach. Od tego czasu liczba publikacji poświęconych zwierzęcej żałobie znacznie się powiększyła. Niektóre badania dostarczyły świeżych, często przejmujących obserwacji tych gatunków, o których już wcześniej wiedziano, że przeżywają żałobę – jak w przypadku orki J35; inne badania dotyczyły nowych gatunków.

Wcześniej sądzono, że uczucie rozpaczy po stracie kogoś bliskiego jest znane wyłącznie ssakom obdarzonym dużymi mózgami – naczelnym, słoniom i waleniom. Jednak najnowsze odkrycia pokazują, że jest inaczej. Ssaki obdarzone dużym mózgiem, owszem, mogą przeżywać żałobę w sposób bardziej zniuansowany, ponieważ ich możliwości rozumowania oraz relacje społeczne są znacznie bardziej zaawanasowane niż u innych zwierząt, jednak dziś jest jasne, że wyrażanie rozpaczy nie jest prostą funkcją rozmiarów mózgu czy też zdolności poznawczych. Z nowych badań wyłania się nowy, istotny czynnik ułatwiający nam wskazanie gatunków przeżywających żałobę. Tym czynnikiem jest zdolność do tworzenia bliskich, intymnych relacji społecznych.

Więcej w miesięczniku „Świat Nauki" nr 04/2019 »
Drukuj »
Ten artykuł nie został jeszcze skomentowany.
Aktualne numery
06/2019
10/2018 - specjalny
Kalendarium
Czerwiec
20
W 1877 r. Alexander Graham Bell zainstalował pierwszy na świecie telefon.
Warto przeczytać
Książka "Jak powstał język" wyjaśnia, co wiemy, co chcielibyśmy wiedzieć i czego zapewne nigdy się nie dowiemy o powstaniu najpotężniejszego narzędzia, jakie stworzył człowiek. To podsumowanie całej obecnej wiedzy na temat ewolucji języka.

Logowanie

Nazwa użytkownika

Hasło

Autor: Barbara J. King | dodano: 2019-03-25
Smutne orki

Dlaczego jedne gatunki przeżywają żałobę, a inne nie? Kolejne obserwacje zwierząt przynoszą nowe fakty, przybliżając naukowców do odpowiedzi na to pytanie.

W lipcu zeszłego roku orka J35 przykuła uwagę opinii publicznej swoim niezwykłym zachowaniem. J35, nazywana również Tahlequah, jest członkiem obserwowanej od dawna przez naukowców populacji Południowych Rezydentów – orek zamieszkujących Morze Saliszów (Salish Sea), akwen leżący pomiędzy kanadyjską wyspą Vancouver a brzegami kanadyjskiej prowincji Kolumbia Brytyjska oraz amerykańskiego stanu Waszyngton. Orka właśnie wydała na świat młode po półtorarocznej ciąży. To było jej drugie dziecko, samiczka. Było to również pierwsze żywe dziecko, jakie urodziło się w ciągu ostatnich trzech lat w szybko kurczącej się wspólnocie Południowych Rezydentów. Niestety, 30 minut po porodzie noworodek zmarł. J35 nie mogła się z tym pogodzić. Podpływała od dołu do maleńkiego ciałka córeczki i wypływała z nim na powierzchnię, a gdy ono opadało, nurkowała za nim i powtarzała tę czynność wiele razy. Inni członkowie stada zauważyli jej rozpacz: w pewnym momencie J35 została otoczona przez grupę samic najwyraźniej w akcie emocjonalnego wsparcia. Trwało to dwie godziny. Ostatecznie jednak dopiero po 17 dniach i przepłynięciu ponad 1500 km matka rozstała się z ciałem córki.

Zachowanie J35 w bardzo dobitny sposób pokazało, że nie tylko człowiek doświadcza rozpaczy po stracie bliskiej istoty – przeżywa żałobę. Przez wiele dekad naukowcy zajmujący się badaniem zachowań zwierząt byli bardzo ostrożni w przypisywaniu tej emocji innym gatunkom. Jednak nowe dowody zmieniły sposób naszego myślenia. Sześć lat temu w artykule dla Scientific American pisałam o dokonującej się zmianie w poglądach. Od tego czasu liczba publikacji poświęconych zwierzęcej żałobie znacznie się powiększyła. Niektóre badania dostarczyły świeżych, często przejmujących obserwacji tych gatunków, o których już wcześniej wiedziano, że przeżywają żałobę – jak w przypadku orki J35; inne badania dotyczyły nowych gatunków.

Wcześniej sądzono, że uczucie rozpaczy po stracie kogoś bliskiego jest znane wyłącznie ssakom obdarzonym dużymi mózgami – naczelnym, słoniom i waleniom. Jednak najnowsze odkrycia pokazują, że jest inaczej. Ssaki obdarzone dużym mózgiem, owszem, mogą przeżywać żałobę w sposób bardziej zniuansowany, ponieważ ich możliwości rozumowania oraz relacje społeczne są znacznie bardziej zaawanasowane niż u innych zwierząt, jednak dziś jest jasne, że wyrażanie rozpaczy nie jest prostą funkcją rozmiarów mózgu czy też zdolności poznawczych. Z nowych badań wyłania się nowy, istotny czynnik ułatwiający nam wskazanie gatunków przeżywających żałobę. Tym czynnikiem jest zdolność do tworzenia bliskich, intymnych relacji społecznych.