wszechświat
Autor: M. Darby Dyar, Suzanne E. Smrekar i Stephen R. Kane | dodano: 2019-02-22
Egzoplaneta tuż za rogiem

Czego możemy dowiedzieć się od Wenus o planetach spoza Układu Słonecznego.

W 1982 roku w zakładzie planetologii Massachusetts Institute of Technology jedynym tematem rozmów było anulowanie przez NASA jej najnowszej flagowej misji – Orbitalnego Radaru Obrazującego Wenus (Venus Orbital Imaging Radar; VOIR). Jedna z nas (Dyar) pracowała tam wówczas nad doktoratem. (Pozostałe osoby były wtedy jeszcze w college’u albo w szkole podstawowej). Doktoranci płakali otwarcie na korytarzach, a pracownicy naukowi kręcili głowami. Nowo wybrana administracja Reagana wprowadziła radykalne cięcia w budżecie przeznaczonym na badania kosmosu i VOIR stała się jedną z ofiar.

Jednakże niedługo potem naukowcy przygotowali plany niedrogiego (680 mln dolarów) statku kosmicznego mogącego powstać z istniejących już składników i w cudowny sposób uratowali misję. W 1989 roku sondę Magellan wystrzelono w kierunku Wenus, a w 1990 roku znalazła się ona na orbicie wokółplanetarnej. Przez następne pięć lat przesyłała radarowe obrazy obejmujące niemal całą powierzchnię, a także dane o polu grawitacyjnym drugiej planety od Słońca, oraz tworzyła jej mapę topograficzną. Była to ostatnia z długiej serii radzieckich i amerykańskich misji do naszego sąsiada. Kiedy jednak w 1994 roku Magellan spadł na Wenus, NASA przestała wspierać loty do tej planety. Od tego czasu złożono ponad 25 wniosków dotyczących misji powrotnych do Wenus, ale chociaż niektóre z nich uzyskały w rankingach wysokie pozycje, żadna z nich nie została zatwierdzona. Do dziś nasza wiedza o tej planecie opiera się na danych zebranych przez Magellana ponad 20 lat temu.

Planetolodzy jednak nigdy się nie poddają. Mimo wszystkich trudności udało się nam poczynić postępy w rozwikływaniu tajemnic tego globu. Po zakończeniu działalności przez Magellana europejskie i japońskie agencje kosmiczne wysłały udane misje na Wenus, dzięki którym nastąpił przełom w zrozumieniu procesów zachodzących w jej atmosferze. W tym samym czasie naukowcy pracowali nad rewizją podręczników opisujących Wenus, przeprowadzając ponowną analizę danych zebranych przez Magellana. Obecnie uważamy, że wulkany występują licznie na Wenus; znaleźliśmy nawet ślady tektoniki płyt, która zdaniem naukowców jest kluczowa dla możliwości zaistnienia życia na planecie. Z nowych modeli teoretycznych wynika również, że stosunkowo niedawno na powierzchni Wenus mogła występować woda w stanie ciekłym – co oznaczałoby, że warunki dla życia na planecie trwały o wiele dłużej, niż sądziliśmy.

Te wyniki zbiegły się w czasie z innym niezwykłym osiągnięciem astronomów: odkryciem tysięcy planet pozasłonecznych, z których wiele ma podobny rozmiar i odległość od swej gwiazdy jak Wenus. Czegokolwiek dowiemy się o najbliższej nam planecie, może posłużyć nam do poznania odległych, niedostępnych globów. W szczególności, jeśli udałoby się nam ustalić, czy i kiedy na Wenus panowały warunki wystarczające do podtrzymywania życia, będziemy wiedzieć, jakie jest prawdopodobieństwo znalezienia żywych istot na ogromnej liczbie ciał do niej podobnych, które są obecne w Drodze Mlecznej.

 

Więcej w miesięczniku „Świat Nauki" nr 03/2019 »
Drukuj »
Ten artykuł nie został jeszcze skomentowany.
Aktualne numery
08/2019
09/2019 - specjalny
Kalendarium
Wrzesień
20
W 1970 r. radziecka sonda Łuna 16 wylądowała na Księżycu.
Warto przeczytać
Mistrz opowieści o zwierzętach, niemiecki etolog Vitus B. Dröscher powraca. W swojej książce "Ludzkie oblicze zwierząt" pokazuje, że w świecie zwierzęcym istnieją zjawiska, które zwykliśmy uważać za właściwe wyłącznie ludziom.

Logowanie

Nazwa użytkownika

Hasło

Autor: M. Darby Dyar, Suzanne E. Smrekar i Stephen R. Kane | dodano: 2019-02-22
Egzoplaneta tuż za rogiem

Czego możemy dowiedzieć się od Wenus o planetach spoza Układu Słonecznego.

W 1982 roku w zakładzie planetologii Massachusetts Institute of Technology jedynym tematem rozmów było anulowanie przez NASA jej najnowszej flagowej misji – Orbitalnego Radaru Obrazującego Wenus (Venus Orbital Imaging Radar; VOIR). Jedna z nas (Dyar) pracowała tam wówczas nad doktoratem. (Pozostałe osoby były wtedy jeszcze w college’u albo w szkole podstawowej). Doktoranci płakali otwarcie na korytarzach, a pracownicy naukowi kręcili głowami. Nowo wybrana administracja Reagana wprowadziła radykalne cięcia w budżecie przeznaczonym na badania kosmosu i VOIR stała się jedną z ofiar.

Jednakże niedługo potem naukowcy przygotowali plany niedrogiego (680 mln dolarów) statku kosmicznego mogącego powstać z istniejących już składników i w cudowny sposób uratowali misję. W 1989 roku sondę Magellan wystrzelono w kierunku Wenus, a w 1990 roku znalazła się ona na orbicie wokółplanetarnej. Przez następne pięć lat przesyłała radarowe obrazy obejmujące niemal całą powierzchnię, a także dane o polu grawitacyjnym drugiej planety od Słońca, oraz tworzyła jej mapę topograficzną. Była to ostatnia z długiej serii radzieckich i amerykańskich misji do naszego sąsiada. Kiedy jednak w 1994 roku Magellan spadł na Wenus, NASA przestała wspierać loty do tej planety. Od tego czasu złożono ponad 25 wniosków dotyczących misji powrotnych do Wenus, ale chociaż niektóre z nich uzyskały w rankingach wysokie pozycje, żadna z nich nie została zatwierdzona. Do dziś nasza wiedza o tej planecie opiera się na danych zebranych przez Magellana ponad 20 lat temu.

Planetolodzy jednak nigdy się nie poddają. Mimo wszystkich trudności udało się nam poczynić postępy w rozwikływaniu tajemnic tego globu. Po zakończeniu działalności przez Magellana europejskie i japońskie agencje kosmiczne wysłały udane misje na Wenus, dzięki którym nastąpił przełom w zrozumieniu procesów zachodzących w jej atmosferze. W tym samym czasie naukowcy pracowali nad rewizją podręczników opisujących Wenus, przeprowadzając ponowną analizę danych zebranych przez Magellana. Obecnie uważamy, że wulkany występują licznie na Wenus; znaleźliśmy nawet ślady tektoniki płyt, która zdaniem naukowców jest kluczowa dla możliwości zaistnienia życia na planecie. Z nowych modeli teoretycznych wynika również, że stosunkowo niedawno na powierzchni Wenus mogła występować woda w stanie ciekłym – co oznaczałoby, że warunki dla życia na planecie trwały o wiele dłużej, niż sądziliśmy.

Te wyniki zbiegły się w czasie z innym niezwykłym osiągnięciem astronomów: odkryciem tysięcy planet pozasłonecznych, z których wiele ma podobny rozmiar i odległość od swej gwiazdy jak Wenus. Czegokolwiek dowiemy się o najbliższej nam planecie, może posłużyć nam do poznania odległych, niedostępnych globów. W szczególności, jeśli udałoby się nam ustalić, czy i kiedy na Wenus panowały warunki wystarczające do podtrzymywania życia, będziemy wiedzieć, jakie jest prawdopodobieństwo znalezienia żywych istot na ogromnej liczbie ciał do niej podobnych, które są obecne w Drodze Mlecznej.