nauki ścisłe
Autor: Ronald Hanson i Krister Shalm | dodano: 2018-12-17
Upiorne działanie

Przeprowadzone niedawno eksperymenty kładą kres oczekiwaniom, że niepokojące zjawisko splątania kwantowego da się wyjaśnić.

Nie wszystkie rewolucje zaczynają się z hukiem. Mogą zaczynać się po cichu, jak ta, którą w mechanice kwantowej zainicjował w 1964 roku fizyk John Bell. Właśnie wtedy opublikował on słynny dziś wzór, pod względem matematycznym nierówność, która była propozycją testu rozstrzygającego filozoficzne dylematy niepokojące twórców mechaniki kwantowej.
Rzecz w tym, czy oddalone od siebie cząstki łączy tajemnicza więź, która sprawia, że pomiar właściwości jednej z nich wpływa na stan drugiej. W fizyce klasycznej coś takiego nie jest możliwe. Ale w mechanice kwantowej dzieje się tak nieustannie. Bell, publikując swoją nierówość, proponował eksperyment, który miał rozstrzygnąć, czy Wszechświat naprawdę jest aż tak zaskakujący.
W ciągu ostatnich 50 lat ten prosty wzór do głębi odmienił nasze rozumienie mechaniki kwantowej. Dziś wiele technik kwantowych wymyślanych przez fizyków wywodzi się wprost z testów nierówności Bella. Jednak dopiero w 2015 roku, czyli przeszło 50 lat po ich publikacji, naukowcy zdołali w pełni zweryfikować jego przewidywania. Eksperymenty zakończyły zadanie realizowane przez pokolenia i wyznaczyły początek nowej ery w rozwoju narzędzi kwantowych.

Więcej w miesięczniku „Świat Nauki" nr 01/2019 »
Drukuj »
Ten artykuł nie został jeszcze skomentowany.
Aktualne numery
08/2019
09/2019 - specjalny
Kalendarium
Wrzesień
16
W 1945 r. w USA zaprezentowano prototyp pierwszej elektronicznej maszyny do liczenia ENIAC.
Warto przeczytać
Dlaczego pobudka budzikiem szkodzi? Jak tańczą cząsteczki w porannej kawie? Czy smażąc jajecznicę na śniadanie, wzbogacamy ją o fluor? Tyle pytań, a jeszcze nawet nie wyszliśmy z domu!

Logowanie

Nazwa użytkownika

Hasło

Autor: Ronald Hanson i Krister Shalm | dodano: 2018-12-17
Upiorne działanie

Przeprowadzone niedawno eksperymenty kładą kres oczekiwaniom, że niepokojące zjawisko splątania kwantowego da się wyjaśnić.

Nie wszystkie rewolucje zaczynają się z hukiem. Mogą zaczynać się po cichu, jak ta, którą w mechanice kwantowej zainicjował w 1964 roku fizyk John Bell. Właśnie wtedy opublikował on słynny dziś wzór, pod względem matematycznym nierówność, która była propozycją testu rozstrzygającego filozoficzne dylematy niepokojące twórców mechaniki kwantowej.
Rzecz w tym, czy oddalone od siebie cząstki łączy tajemnicza więź, która sprawia, że pomiar właściwości jednej z nich wpływa na stan drugiej. W fizyce klasycznej coś takiego nie jest możliwe. Ale w mechanice kwantowej dzieje się tak nieustannie. Bell, publikując swoją nierówość, proponował eksperyment, który miał rozstrzygnąć, czy Wszechświat naprawdę jest aż tak zaskakujący.
W ciągu ostatnich 50 lat ten prosty wzór do głębi odmienił nasze rozumienie mechaniki kwantowej. Dziś wiele technik kwantowych wymyślanych przez fizyków wywodzi się wprost z testów nierówności Bella. Jednak dopiero w 2015 roku, czyli przeszło 50 lat po ich publikacji, naukowcy zdołali w pełni zweryfikować jego przewidywania. Eksperymenty zakończyły zadanie realizowane przez pokolenia i wyznaczyły początek nowej ery w rozwoju narzędzi kwantowych.