człowiek
Autor: Ken A. Paller i Delphine Oudiette | dodano: 2018-11-22
Nauka na jawie i we śnie

Eksperymentalne techniki pokazują, jak utrwalać wspomnienia, gdy nasz mózg drzemie.

W antyutopii aldousa huxleya Nowy wspaniały świat pewien chłopiec zapamiętuje słowo w słowo wykład po angielsku – języku, którego nie zna. Zasypia przy włączonym radiu, a po przebudzeniu potrafi wyrecytować cały wywód. Bazując na tym odkryciu, totalitarne władze wykorzystują tę metodę, by kształtować nieświadome umysły obywateli.

Wątek uczenia się we śnie jest obecny w literaturze, kulturze popularnej i tradycji starożytnej. W jednym z odcinków telewizyjnego serialu animowanego Laboratorium Dextera tytułowy bohater roztrwonił czas, który miał poświęcić na odrobienie pracy domowej, więc skonstruował urządzenie umożliwiające mu przyswojenie języka francuskiego podczas nocnego odpoczynku. Gdy następnego dnia się obudził, mówił tylko po francusku. Koncepcja, by uczyć się podczas snu, to żadna nowość. Jest elementem treningu umysłu praktykowanego od stuleci przez tybetańskich buddystów; komunikat wyszeptany do ucha śpiącego mnicha miał pomóc mu w rozpoznaniu zdarzeń w snach jako nierzeczywistych.

Powszechnie wiadomo, że łatwiej przychodzi nam nauka, gdy jesteśmy wypoczęci. Jednak większość z nas z góry odrzuca pomysł przyswajania wiedzy we śnie. Nowe odkrycia w dziedzinie nauronauk komplikują ten obraz, dowodząc, że istotna część procesu uczenia się ma miejsce podczas snu: świeżo zapamiętane informacje są przywoływane w czasie odpoczynku nocnego, co sprzyja ich ugruntowaniu; dzięki temu co najmniej kilka z nich zapamiętamy do końca życia. Co więcej, część badaczy sprawdzała, czy można pokierować snem tak, by zintensyfikować proces uczenia się. Przeprowadzone przez nich eksperymenty pokazują, że utrwalaniu w trakcie snu informacji nabytych w ciągu dnia sprzyja wykorzystanie dźwięków i zapachów. Mało tego, wyniki badania z udziałem gryzoni wykazały, że można wszczepić informacje w pamięć, przy czym mechanizm tej implantacji był dość prymitywny: naukowcy, stosując elektryczną stymulację, wyszkolili pogrążone we śnie zwierzęta, gdzie mają pójść po przebudzeniu. Wymyślony przez Huxleya system edukacji we śnie, zakładający zapamiętywanie słowo w słowo całych tekstów w czasie spoczynku nocnego, nadal pozostaje możliwym jedynie na stronach jego klasycznej powieści z 1932 roku. Jednak obecne eksperymenty pokazują, że można oddziaływać na wspomnienia osoby głęboko śpiącej, tworząc fundamenty pod nową dziedzinę nauki zajmującą się przyswajaniem wiedzy i umiejętności przez sen.

 

Więcej w miesięczniku „Świat Nauki" nr 12/2018 »
Drukuj »
Ten artykuł nie został jeszcze skomentowany.
Aktualne numery
08/2019
09/2019 - specjalny
Kalendarium
Wrzesień
20
W 1970 r. radziecka sonda Łuna 16 wylądowała na Księżycu.
Warto przeczytać
Podobnie jak setki tysięcy turystów przyjeżdżasz w 1938 roku do Niemiec. Na parkingu we Frankfurcie podchodzi do ciebie Żydówka i prosi, byś zabrał stąd jej nastoletnią córkę, bo tu nie przeżyje. Co robisz?

Logowanie

Nazwa użytkownika

Hasło

Autor: Ken A. Paller i Delphine Oudiette | dodano: 2018-11-22
Nauka na jawie i we śnie

Eksperymentalne techniki pokazują, jak utrwalać wspomnienia, gdy nasz mózg drzemie.

W antyutopii aldousa huxleya Nowy wspaniały świat pewien chłopiec zapamiętuje słowo w słowo wykład po angielsku – języku, którego nie zna. Zasypia przy włączonym radiu, a po przebudzeniu potrafi wyrecytować cały wywód. Bazując na tym odkryciu, totalitarne władze wykorzystują tę metodę, by kształtować nieświadome umysły obywateli.

Wątek uczenia się we śnie jest obecny w literaturze, kulturze popularnej i tradycji starożytnej. W jednym z odcinków telewizyjnego serialu animowanego Laboratorium Dextera tytułowy bohater roztrwonił czas, który miał poświęcić na odrobienie pracy domowej, więc skonstruował urządzenie umożliwiające mu przyswojenie języka francuskiego podczas nocnego odpoczynku. Gdy następnego dnia się obudził, mówił tylko po francusku. Koncepcja, by uczyć się podczas snu, to żadna nowość. Jest elementem treningu umysłu praktykowanego od stuleci przez tybetańskich buddystów; komunikat wyszeptany do ucha śpiącego mnicha miał pomóc mu w rozpoznaniu zdarzeń w snach jako nierzeczywistych.

Powszechnie wiadomo, że łatwiej przychodzi nam nauka, gdy jesteśmy wypoczęci. Jednak większość z nas z góry odrzuca pomysł przyswajania wiedzy we śnie. Nowe odkrycia w dziedzinie nauronauk komplikują ten obraz, dowodząc, że istotna część procesu uczenia się ma miejsce podczas snu: świeżo zapamiętane informacje są przywoływane w czasie odpoczynku nocnego, co sprzyja ich ugruntowaniu; dzięki temu co najmniej kilka z nich zapamiętamy do końca życia. Co więcej, część badaczy sprawdzała, czy można pokierować snem tak, by zintensyfikować proces uczenia się. Przeprowadzone przez nich eksperymenty pokazują, że utrwalaniu w trakcie snu informacji nabytych w ciągu dnia sprzyja wykorzystanie dźwięków i zapachów. Mało tego, wyniki badania z udziałem gryzoni wykazały, że można wszczepić informacje w pamięć, przy czym mechanizm tej implantacji był dość prymitywny: naukowcy, stosując elektryczną stymulację, wyszkolili pogrążone we śnie zwierzęta, gdzie mają pójść po przebudzeniu. Wymyślony przez Huxleya system edukacji we śnie, zakładający zapamiętywanie słowo w słowo całych tekstów w czasie spoczynku nocnego, nadal pozostaje możliwym jedynie na stronach jego klasycznej powieści z 1932 roku. Jednak obecne eksperymenty pokazują, że można oddziaływać na wspomnienia osoby głęboko śpiącej, tworząc fundamenty pod nową dziedzinę nauki zajmującą się przyswajaniem wiedzy i umiejętności przez sen.