człowiek
Autor: Matthew Hutson | dodano: 2018-03-23
Nieefektywni geniusze

























Wiele badań pokazuje, że inteligencja jest cechą wyróżniającą liderów – od uczniów przez menedżerów po prezydenta. Bez wątpienia trzeba mieć w sobie to „coś”, aby na przykład stawić czoła impasowi legislacyjnemu albo nagłej zmianie trendów rynkowych. Jednakże nowe badania poświęcone przywództwu sugerują, że wyższe IQ może być postrzegane jako cecha negatywna.

Choć wcześniejsze badania pokazały, że zespoły kierowane przez bystrzejszych liderów wypadają lepiej wedle obiektywnych kryteriów, to z niektórych obserwacji wynikało, że członkowie takiego zespołu mogą postrzegać lidera z bardzo wysokim IQ jako mniej skutecznego. Wiele dekad temu Dean Simonton, psycholog z University of California w Davis, uznał, że może tak być dlatego, że tacy liderzy myślą szybciej od swoich podwładnych, proponują bardziej złożone rozwiązania, a ponadto trudniej jest z nimi nawiązać kontakt. Teraz Simonton wraz z dwoma współpracownikami ponownie zajął się tą kwestią, a wyniki badań opublikował w lipcu 2017 roku w Journal of Applied Psychology.

Badacze przyjrzeli się 379 liderkom i liderom biznesu z 30 krajów i pracujących w różnych branżach – od bankowości przez handel po nowe technologie. Wszyscy rozwiązali testy określające iloraz IQ (niedoskonały, lecz bardzo przydatny wskaźnik przyszłych osiągnięć w wielu dziedzinach), a następnie zostali ocenieni przez ich współpracowników pod względem stylu przywództwa oraz efektywności pracy. Wynik testu IQ pozytywnie korelował z oceną skuteczności lidera, jego umiejętności strategicznego myślenia, wizją i kilkoma innymi cechami – jednak tylko do pewnego progu. Najwyższe oceny były powiązane z ilorazem inteligencji wynoszącym około 120, czyli wartością wyższą od tej, którą ma 80% pracowników biurowych. Powyżej tego progu ocena spadała. Zdaniem autorów badań, „idealne” IQ może jednak być wyższe lub niższe w zależności od dziedziny i tego, czy w danej kulturze pracy bardziej liczą się umiejętności techniczne, czy też społeczne.

„To interesujący i dający do myślenia artykuł – mówi Paul Sackett, profesor zarządzania na University of Minnesota, który nie był zaangażowany w badania. – Według mnie prawidłowa interpretacja tych badań jest taka, że zwracają one uwagę na potrzebę znalezienia odpowiedzi na pytanie, dlaczego lider z bardzo wysokim IQ jest gorzej oceniany przez współpracowników. Niewłaściwa interpretacja byłaby taka: «Nie zatrudniajcie liderów z wysokim IQ»”.

Główny autor pracy, John Antonakis, psycholog z Uniwersytetu w Lozannie w Szwajcarii, zauważa, że liderzy powinni wykorzystywać swoją inteligencję do tworzenia twórczych metafor wpływających inspirująco na innych – tak jak to czynił były prezydent USA Barack Obama. „Moim zdaniem jedyny sposób, aby z zasygnalizować w stosowny sposób wysoką inteligencję i zarazem nie stracić kontaktu z ludźmi, to mówić do nich w sposób charyzmatyczny”. 

Więcej w miesięczniku „Świat Nauki" nr 04/2018 »
Drukuj »
Ten artykuł nie został jeszcze skomentowany.
Aktualne numery
08/2018
10/2017 - specjalny
Kalendarium
Sierpień
15
W 2000 r. oficjalnie uruchomiono pierwszy polski komunikator internetowy Gadu-Gadu.
Warto przeczytać
Zmyl trop to użyteczna, ale i pełna powabu oraz przekonująca, kieszonkowa esencja wszystkiego, co chcielibyście wiedzieć o obronie przed inwigilacją.

Logowanie

Nazwa użytkownika

Hasło

Autor: Matthew Hutson | dodano: 2018-03-23
Nieefektywni geniusze

























Wiele badań pokazuje, że inteligencja jest cechą wyróżniającą liderów – od uczniów przez menedżerów po prezydenta. Bez wątpienia trzeba mieć w sobie to „coś”, aby na przykład stawić czoła impasowi legislacyjnemu albo nagłej zmianie trendów rynkowych. Jednakże nowe badania poświęcone przywództwu sugerują, że wyższe IQ może być postrzegane jako cecha negatywna.

Choć wcześniejsze badania pokazały, że zespoły kierowane przez bystrzejszych liderów wypadają lepiej wedle obiektywnych kryteriów, to z niektórych obserwacji wynikało, że członkowie takiego zespołu mogą postrzegać lidera z bardzo wysokim IQ jako mniej skutecznego. Wiele dekad temu Dean Simonton, psycholog z University of California w Davis, uznał, że może tak być dlatego, że tacy liderzy myślą szybciej od swoich podwładnych, proponują bardziej złożone rozwiązania, a ponadto trudniej jest z nimi nawiązać kontakt. Teraz Simonton wraz z dwoma współpracownikami ponownie zajął się tą kwestią, a wyniki badań opublikował w lipcu 2017 roku w Journal of Applied Psychology.

Badacze przyjrzeli się 379 liderkom i liderom biznesu z 30 krajów i pracujących w różnych branżach – od bankowości przez handel po nowe technologie. Wszyscy rozwiązali testy określające iloraz IQ (niedoskonały, lecz bardzo przydatny wskaźnik przyszłych osiągnięć w wielu dziedzinach), a następnie zostali ocenieni przez ich współpracowników pod względem stylu przywództwa oraz efektywności pracy. Wynik testu IQ pozytywnie korelował z oceną skuteczności lidera, jego umiejętności strategicznego myślenia, wizją i kilkoma innymi cechami – jednak tylko do pewnego progu. Najwyższe oceny były powiązane z ilorazem inteligencji wynoszącym około 120, czyli wartością wyższą od tej, którą ma 80% pracowników biurowych. Powyżej tego progu ocena spadała. Zdaniem autorów badań, „idealne” IQ może jednak być wyższe lub niższe w zależności od dziedziny i tego, czy w danej kulturze pracy bardziej liczą się umiejętności techniczne, czy też społeczne.

„To interesujący i dający do myślenia artykuł – mówi Paul Sackett, profesor zarządzania na University of Minnesota, który nie był zaangażowany w badania. – Według mnie prawidłowa interpretacja tych badań jest taka, że zwracają one uwagę na potrzebę znalezienia odpowiedzi na pytanie, dlaczego lider z bardzo wysokim IQ jest gorzej oceniany przez współpracowników. Niewłaściwa interpretacja byłaby taka: «Nie zatrudniajcie liderów z wysokim IQ»”.

Główny autor pracy, John Antonakis, psycholog z Uniwersytetu w Lozannie w Szwajcarii, zauważa, że liderzy powinni wykorzystywać swoją inteligencję do tworzenia twórczych metafor wpływających inspirująco na innych – tak jak to czynił były prezydent USA Barack Obama. „Moim zdaniem jedyny sposób, aby z zasygnalizować w stosowny sposób wysoką inteligencję i zarazem nie stracić kontaktu z ludźmi, to mówić do nich w sposób charyzmatyczny”.