wszechświat
dodano: 2016-04-20
Nauka dla każdego

Wiosenne deszcze mogą przynieść meteoryty

Jak znaleźć w domu malutkie kawałki przestrzeni kosmicznej

Duże meteoryty spotyka się nadzwyczaj rzadko, ale ich miniaturowe odpowiedniki ustawicznie bombardują Ziemię. NASA ocenia, że każdego dnia na naszą planetę spada około 100 t kosmicznego pyłu, żwiru i kamieni o różnych rozmiarach. „Na każdym kilometrze kwadratowym powierzchni Ziemi powinien znajdować się średnio jeden taki obiekt o wielkości kulki do gry – mówi cywilny astronauta i poszukiwacz meteorytów Richard Garriott. – Meteoryty o rozmiarach ziarenek ryżu występują powszechnie”.

Całkiem możliwe, że na dachu twojego domu znajduje się garstka mikrometeorytów. Większość z nich wpada do oceanów, ale niektóre spadają na miasta i przedmieścia i osiadają w zakamarkach dachów. Kiedy pada, często dostają się do rynien.

Aby zlokalizować kamyczki zawierające nikiel i żelazo, Garriott przesuwa silny magnes ponad szczelinami między płytami chodnikowymi w ogrodzie w pobliżu miejsca, gdzie kończy się rura odpływowa rynny. Nie wszystko to, co przywiera do magnesu, pochodzi z kosmosu. Pozostałości po budowie, takie jak opiłki z gwoździ albo odłamki niektórych kamieni użytych na patio, również mogą zostać zebrane przez magnes. Ale oddzielenie ziarna od plew jest stosunkowo proste: mikrometeoryty są kuliste i mają coś w rodzaju powłoki ze szkła. Najlepiej sprawdzać to pod mikroskopem.

Garriott nie jest jedynym entuzjastą badania swojego ganku w poszukiwaniu skarbów z nieba: amatorzy wysłali już ponad 3000 fotografii kandydatów na kosmiczne kamienie do Stardust (Gwiezdny pył), niezależnej organizacji badającej mikrometeoryty, która zachęca naukowców amatorów do dzielenia się swymi znaleziskami.

Jennifer Hackett

Więcej w miesięczniku „Świat Nauki" nr 05/2016 »
Drukuj »
Aktualne numery
12/2021
10/2020 - specjalny
Kalendarium
Grudzień
4
W 1959 r. odbył się start statku Mercury-Little Joe 2, w 1965 r. - Gemini 7, a w 1996 r. - start sondy Mars Pathfinder.
Warto przeczytać
Natura szaleje. Gdy dojdziemy do podstawowych praw fizyki, do samego fundamentu, znajdziemy się w domenie szaleństwa i chaosu, gdzie wiedza staje się wyobraźnią i odwrotnie. To miejsce, w którym na każdym kroku czają się wszechświaty równoległe i zadziwiające paradoksy, a przedmioty nie muszą zważać na przestrzeń ani czas.

Logowanie

Nazwa użytkownika

Hasło

dodano: 2016-04-20
Nauka dla każdego

Wiosenne deszcze mogą przynieść meteoryty

Jak znaleźć w domu malutkie kawałki przestrzeni kosmicznej

Duże meteoryty spotyka się nadzwyczaj rzadko, ale ich miniaturowe odpowiedniki ustawicznie bombardują Ziemię. NASA ocenia, że każdego dnia na naszą planetę spada około 100 t kosmicznego pyłu, żwiru i kamieni o różnych rozmiarach. „Na każdym kilometrze kwadratowym powierzchni Ziemi powinien znajdować się średnio jeden taki obiekt o wielkości kulki do gry – mówi cywilny astronauta i poszukiwacz meteorytów Richard Garriott. – Meteoryty o rozmiarach ziarenek ryżu występują powszechnie”.

Całkiem możliwe, że na dachu twojego domu znajduje się garstka mikrometeorytów. Większość z nich wpada do oceanów, ale niektóre spadają na miasta i przedmieścia i osiadają w zakamarkach dachów. Kiedy pada, często dostają się do rynien.

Aby zlokalizować kamyczki zawierające nikiel i żelazo, Garriott przesuwa silny magnes ponad szczelinami między płytami chodnikowymi w ogrodzie w pobliżu miejsca, gdzie kończy się rura odpływowa rynny. Nie wszystko to, co przywiera do magnesu, pochodzi z kosmosu. Pozostałości po budowie, takie jak opiłki z gwoździ albo odłamki niektórych kamieni użytych na patio, również mogą zostać zebrane przez magnes. Ale oddzielenie ziarna od plew jest stosunkowo proste: mikrometeoryty są kuliste i mają coś w rodzaju powłoki ze szkła. Najlepiej sprawdzać to pod mikroskopem.

Garriott nie jest jedynym entuzjastą badania swojego ganku w poszukiwaniu skarbów z nieba: amatorzy wysłali już ponad 3000 fotografii kandydatów na kosmiczne kamienie do Stardust (Gwiezdny pył), niezależnej organizacji badającej mikrometeoryty, która zachęca naukowców amatorów do dzielenia się swymi znaleziskami.

Jennifer Hackett