ziemia
Autor: Andrzej Hołdys | dodano: 2013-05-21
Addio chianti!

Wiele tradycyjnych regionów upraw win może za pół wieku zniknąć.

Autorzy badań opublikowanych w kwietniu w Proceedings of the National Academy of Sciences twierdzą, że w Europie zagłada grozi m.in. większości winnic włoskich – od Sycylii na południu po Toskanię, gdzie powstaje słynne chianti. Zbyt gorąco i sucho dla winorośli będzie także na południu Francji – głównie w regionie Bordeaux oraz w dolinie Rodanu, a także we wnętrzu Półwyspu Iberyjskiego. Ucierpi też Portugalia. Poza Europą zagrożone są uprawy winorośli w większości regionów Chile, Argentyny, Kalifornii, Australii oraz RPA.

Lee Hannah, naukowiec z organizacji Conservation International, główny autor badań, jest zaskoczony ich wynikami. „Spodziewaliśmy się pewnych przesunięć w zasięgu upraw winorośli, ale nie aż takich” – mówi. Jego zespół wykorzystał w swoich analizach 17 modeli klimatycznych. We wszystkich założono wzrost temperatur na Ziemi w ciągu najbliższego półwiecza. Różny jest jedynie poziom pesymizmu. Najgorszy scenariusz zakłada, że temperatury podniosą się o 4,2–4,7°C. Według najlepszego wariantu wzrost wyniesie 2–2,5°C. „W pierwszym przypadku – twierdzi Hannah – zniknie aż 70% tradycyjnych regionów winiarskich, w drugim – «jedynie» jedna czwarta.”

Podczas gdy jedni stracą, inni mogą zyskać. W Europie najkorzystniejszy dla winorośli klimat zapanuje na północ od Alp. Nowymi winiarskimi regionami mają szansę stać się: południowa Anglia, Benelux, północna Francja i Niemcy, a także zachodnia Polska. Nawet Szwedzi z południa kraju i Duńczycy będą mogli uprawiać winorośl i produkować wina, pod warunkiem że dowiedzą się, jak się do tego zabrać.

Zmiany nastąpią też na innych kontynentach. W Ameryce Północnej winnice mogą zniknąć z wielu kalifornijskich dolin, a pojawić się w górach Montany i Wyoming (m.in. w pobliżu Parku Narodowego Yellowstone), a także w kanadyjskiej prowincji Kolumbia Brytyjska. W Australii głównym regionem winiarskim może stać się najchłodniejsza Tasmania, a w Chinach powstaną warunki do masowej uprawy winorośli w górach i wyżynach środkowej części kraju.

Hannah pociesza, że część winnic w tradycyjnych regionach może przetrwać mimo niekorzystnych zmian klimatycznych, lecz tylko wtedy, gdy zostaną podjęte specjalne środki zaradcze. Najważniejszym z nich będzie intensywne nawadnianie.

Z pewnością klimatowi nie poddadzą się europejscy plantatorzy. We Francji, Włoszech i Hiszpanii uprawa winorośli to ważny dział gospodarki. Hiszpańskie winnice zajmują około miliona hektarów, francuskie i włoskie – po około 800 tys. ha. Francuzi, Włosi i Hiszpanie to najwięksi producenci i eksporterzy wina. Jednak konieczność nawadniania części plantacji winorośli znacznie podniesie koszt ich uprawy. Może więc się okazać, że w cieplejszym klimacie, jaki zapanuje na Ziemi, dobre wina staną się rarytasem. Chyba że Anglicy do spółki ze Szwedami, Duńczykami i Polakami wykradną Francuzom, Włochom i Hiszpanom ich sekrety.

Więcej w miesięczniku „Świat Nauki" nr 06/2013 »
Drukuj »
Ten artykuł nie został jeszcze skomentowany.
Aktualne numery
04/2020
10/2019 - specjalny
Kalendarium
Kwiecień
4
W 1845 r. James Esdaile przeprowadził w szpitalu w Kalkucie pierwszą operację na pacjencie znieczulonym przy pomocy hipnozy.
Warto przeczytać
Raz na zawsze pozbądź się strachu przed matematyką. "Sposób na matmę" to sposób na lepsze stopnie! Czy matematyka spędza ci sen z powiek? Mnożenie, dzielenie, ułamki? Czy myśl o następnej klasówce z matmy przeraża cię bardziej niż upiorny klaun? Weź głęboki oddech… "Sposób na matmę" zaraz ci pomoże!

Logowanie

Nazwa użytkownika

Hasło

Autor: Andrzej Hołdys | dodano: 2013-05-21
Addio chianti!

Wiele tradycyjnych regionów upraw win może za pół wieku zniknąć.

Autorzy badań opublikowanych w kwietniu w Proceedings of the National Academy of Sciences twierdzą, że w Europie zagłada grozi m.in. większości winnic włoskich – od Sycylii na południu po Toskanię, gdzie powstaje słynne chianti. Zbyt gorąco i sucho dla winorośli będzie także na południu Francji – głównie w regionie Bordeaux oraz w dolinie Rodanu, a także we wnętrzu Półwyspu Iberyjskiego. Ucierpi też Portugalia. Poza Europą zagrożone są uprawy winorośli w większości regionów Chile, Argentyny, Kalifornii, Australii oraz RPA.

Lee Hannah, naukowiec z organizacji Conservation International, główny autor badań, jest zaskoczony ich wynikami. „Spodziewaliśmy się pewnych przesunięć w zasięgu upraw winorośli, ale nie aż takich” – mówi. Jego zespół wykorzystał w swoich analizach 17 modeli klimatycznych. We wszystkich założono wzrost temperatur na Ziemi w ciągu najbliższego półwiecza. Różny jest jedynie poziom pesymizmu. Najgorszy scenariusz zakłada, że temperatury podniosą się o 4,2–4,7°C. Według najlepszego wariantu wzrost wyniesie 2–2,5°C. „W pierwszym przypadku – twierdzi Hannah – zniknie aż 70% tradycyjnych regionów winiarskich, w drugim – «jedynie» jedna czwarta.”

Podczas gdy jedni stracą, inni mogą zyskać. W Europie najkorzystniejszy dla winorośli klimat zapanuje na północ od Alp. Nowymi winiarskimi regionami mają szansę stać się: południowa Anglia, Benelux, północna Francja i Niemcy, a także zachodnia Polska. Nawet Szwedzi z południa kraju i Duńczycy będą mogli uprawiać winorośl i produkować wina, pod warunkiem że dowiedzą się, jak się do tego zabrać.

Zmiany nastąpią też na innych kontynentach. W Ameryce Północnej winnice mogą zniknąć z wielu kalifornijskich dolin, a pojawić się w górach Montany i Wyoming (m.in. w pobliżu Parku Narodowego Yellowstone), a także w kanadyjskiej prowincji Kolumbia Brytyjska. W Australii głównym regionem winiarskim może stać się najchłodniejsza Tasmania, a w Chinach powstaną warunki do masowej uprawy winorośli w górach i wyżynach środkowej części kraju.

Hannah pociesza, że część winnic w tradycyjnych regionach może przetrwać mimo niekorzystnych zmian klimatycznych, lecz tylko wtedy, gdy zostaną podjęte specjalne środki zaradcze. Najważniejszym z nich będzie intensywne nawadnianie.

Z pewnością klimatowi nie poddadzą się europejscy plantatorzy. We Francji, Włoszech i Hiszpanii uprawa winorośli to ważny dział gospodarki. Hiszpańskie winnice zajmują około miliona hektarów, francuskie i włoskie – po około 800 tys. ha. Francuzi, Włosi i Hiszpanie to najwięksi producenci i eksporterzy wina. Jednak konieczność nawadniania części plantacji winorośli znacznie podniesie koszt ich uprawy. Może więc się okazać, że w cieplejszym klimacie, jaki zapanuje na Ziemi, dobre wina staną się rarytasem. Chyba że Anglicy do spółki ze Szwedami, Duńczykami i Polakami wykradną Francuzom, Włochom i Hiszpanom ich sekrety.