ziemia
dodano: 2012-10-17
W obronie szympansów

(Fot. Aaron Logan/Wikipedia)

Pora zakończyć badania biomedyczne na naszych najbliższych krewniakach.

Testy na Bobbym zaczęto przeprowadzać wkrótce po jego pierwszych urodzinach. Zanim skończył 19 lat, miał już za sobą 250 znieczuleń oraz niezliczone biopsje – oczywiście w imię nauki. Większość życia spędził w osamotnieniu, w ciasnej, pustej klatce. Stopniowo popadał w coraz większą depresję, tracił na wadze i kąsał własną łapę, pozostawiając na niej trwałe blizny.

Bobby jest szympansem. Urodzony w niewoli (jego rodzice także byli zwierzętami doświadczalnymi), dorastał w Fundacji Coulston, ośrodku badań biomedycznych w Alamogordo w stanie Nowy Meksyk. Po licznych oskarżeniach o łamanie zasad Animal Welfare Act (Ustawy o ochronie zwierząt) instytucję tę zamknięto w 2002 roku. Bobby miał szczęście. Obecnie przebywa w zakładzie opieki Save the Chimps w Fort Pierce na Florydzie, gdzie ma zapewnione towarzystwo pobratymców oraz swobodę poruszania się. Tymczasem w ubiegłym roku National Institutes of Health (NIH) ogłosiły zamiar wysłania około 180 szympansów z Coulston, spędzających swą emeryturę w Al­amogordo Primate Facility, z powrotem do laboratoriów. Dołączyłyby do prawie 800 innych osobników tego gatunku, na których prowadzi się dziś doświadczenia w ramach prac naukowych nad ludzkimi chorobami i ich terapiami. USA to obecnie jedyny, poza Gabonem, kraj wykorzystujący szympansy w badaniach tego rodzaju.

Protest opinii publicznej jest coraz głośniejszy. W kwietniu grupa republikańskich i demokratycznych senatorów przedstawiła projekt Great Ape Protection and Cost Savings Act, w której znalazły się zapisy zakazujące inwazyjnych badań na szympansach. Plany NIH zostały też ostro skrytykowane przez Humane Society, prymatolog Jane Goodall i innych naukowców, co sprawiło, że na razie udało się wstrzymać ich realizację, przynajmniej do czasu zdecydowania przez Institute of Medicine, czy szympansy naprawdę są niezbędne do badań biomedycznych i behawioralnych. Jednak przedstawiciele NIH domagają się pominięcia w raporcie kwestii etycznych.

W kwietniu internetowy magazyn McClatchy Newspapers opracował specjalny raport dotyczący medycznych eksperymentów na szympansach. Przedstawione w nim fakty nie pozostawiają wątpliwości w kwestii opłakanych warunków, w jakich przetrzymywane są te zwierzęta, zwracają też uwagę na ich niepokojące reakcje psychiczne. Z kolei w czerwcu zespół pod kierownictwem Hope R. Ferdowsian z George Washington University opublikował na łamach PLoS ONE pracę na temat rozwoju depresji i stresu pourazowego u szympansów po traumatycznych przejściach, związanych również z eksperymentami.
Podobieństwo zachowań szympansów do naszych własnych nikogo nie powinno dziwić. Zwierzęta te są najbliższymi żyjącymi krewniakami człowieka, w pełni zdolnymi do odczuwania takich stanów emocjonalnych, jak strach, niepokój, żal czy gniew.
Doświadczenia na szympansach wniosły spory wkład w rozwój nauki, by wymienić na przykład odkrycie wirusa zapalenia wątroby typu C czy też badania, które doprowadziły do opracowania szczepionki przeciw chorobie Heinego-Medina i WZW typu B. Jednak celowość dalszych testów jest dyskusyjna – zwłaszcza wobec coraz większej liczby rozwiązań alternatywnych, w tym symulacji komputerowych lub technik kultur in vitro. W 2008 roku koncern farmaceutyczny GlaxoSmithKline zaprzestał badań na szympansach.
W naszej opinii czas eksperymentów na ewolucyjnych krewnych człowieka powinien dobiec końca. Ustawa Senatu przewiduje trzyletni okres przejściowy na wdrożenie innych rozwiązań, po którym zwierzęta laboratoryjne byłyby na stałe przeniesione do odpowiednich zakładów opieki.

Rozumiemy oczywiście, że można na tę kwestię patrzeć inaczej. Jeśli jednak rząd zdecyduje się zezwolić na kontynuację eksperymentów na szympansach, należy przynajmniej wprowadzić zmiany w prawie regulującym tę sprawę. Badania powinny dotyczyć jedynie najpoważniejszych chorób oraz sytuacji, w których naukowcy nie dysponują już żadnym innym rozwiązaniem. Szympansy muszą przebywać razem z innymi osobnikami swojego gatunku, w obszernym i stymulującym pomieszczeniu. A gdyby badania wiązały się z koniecznością zadawania zwierzętom bólu fizycznego lub psychicznego, w miarę możliwości należy zapewnić im odpowiednie leczenie.

Animal Welfare Act chroni w pewnym stopniu także szympansy, ale zapisy tej ustawy są niewystarczające. Opracowanie i wdrożenie ostrzejszych regulacji wymagałoby powołania przez amerykański Departament Rolnictwa komisji ds. badań biomedycznych na szympansach. W jej skład oprócz samych naukowców powinni wchodzić bioetycy oraz przedstawiciele organizacji broniących praw zwierząt. Oczywiście wszystko to podniosłoby niewątpliwie i tak wysokie koszty badań prowadzonych na małpach. Jeśli jednak mamy czerpać korzyści z doświadczeń na pokrewnych nam naczelnych, naszym obowiązkiem jest zmniejszenie ich cierpienia i zapewnienie im godnych warunków życia oraz opracowywanie technik, które przybliżą dzień, kiedy wszystkie laboratoryjne szympansy będą mogły, podobnie jak Bobby, przejść na zasłużoną emeryturę.

Więcej w miesięczniku „Świat Nauki" nr 11/2011 »
Drukuj »
Ten artykuł nie został jeszcze skomentowany.
Aktualne numery
11/2017
10/2017 - specjalny
Kalendarium
Listopad
20
W 1985 r. Microsoft zaprezentował system operacyjny Windows 1.0.
Warto przeczytać
Zmyl trop to użyteczna, ale i pełna powabu oraz przekonująca, kieszonkowa esencja wszystkiego, co chcielibyście wiedzieć o obronie przed inwigilacją.

Logowanie

Nazwa użytkownika

Hasło

dodano: 2012-10-17
W obronie szympansów

(Fot. Aaron Logan/Wikipedia)

Pora zakończyć badania biomedyczne na naszych najbliższych krewniakach.

Testy na Bobbym zaczęto przeprowadzać wkrótce po jego pierwszych urodzinach. Zanim skończył 19 lat, miał już za sobą 250 znieczuleń oraz niezliczone biopsje – oczywiście w imię nauki. Większość życia spędził w osamotnieniu, w ciasnej, pustej klatce. Stopniowo popadał w coraz większą depresję, tracił na wadze i kąsał własną łapę, pozostawiając na niej trwałe blizny.

Bobby jest szympansem. Urodzony w niewoli (jego rodzice także byli zwierzętami doświadczalnymi), dorastał w Fundacji Coulston, ośrodku badań biomedycznych w Alamogordo w stanie Nowy Meksyk. Po licznych oskarżeniach o łamanie zasad Animal Welfare Act (Ustawy o ochronie zwierząt) instytucję tę zamknięto w 2002 roku. Bobby miał szczęście. Obecnie przebywa w zakładzie opieki Save the Chimps w Fort Pierce na Florydzie, gdzie ma zapewnione towarzystwo pobratymców oraz swobodę poruszania się. Tymczasem w ubiegłym roku National Institutes of Health (NIH) ogłosiły zamiar wysłania około 180 szympansów z Coulston, spędzających swą emeryturę w Al­amogordo Primate Facility, z powrotem do laboratoriów. Dołączyłyby do prawie 800 innych osobników tego gatunku, na których prowadzi się dziś doświadczenia w ramach prac naukowych nad ludzkimi chorobami i ich terapiami. USA to obecnie jedyny, poza Gabonem, kraj wykorzystujący szympansy w badaniach tego rodzaju.

Protest opinii publicznej jest coraz głośniejszy. W kwietniu grupa republikańskich i demokratycznych senatorów przedstawiła projekt Great Ape Protection and Cost Savings Act, w której znalazły się zapisy zakazujące inwazyjnych badań na szympansach. Plany NIH zostały też ostro skrytykowane przez Humane Society, prymatolog Jane Goodall i innych naukowców, co sprawiło, że na razie udało się wstrzymać ich realizację, przynajmniej do czasu zdecydowania przez Institute of Medicine, czy szympansy naprawdę są niezbędne do badań biomedycznych i behawioralnych. Jednak przedstawiciele NIH domagają się pominięcia w raporcie kwestii etycznych.

W kwietniu internetowy magazyn McClatchy Newspapers opracował specjalny raport dotyczący medycznych eksperymentów na szympansach. Przedstawione w nim fakty nie pozostawiają wątpliwości w kwestii opłakanych warunków, w jakich przetrzymywane są te zwierzęta, zwracają też uwagę na ich niepokojące reakcje psychiczne. Z kolei w czerwcu zespół pod kierownictwem Hope R. Ferdowsian z George Washington University opublikował na łamach PLoS ONE pracę na temat rozwoju depresji i stresu pourazowego u szympansów po traumatycznych przejściach, związanych również z eksperymentami.
Podobieństwo zachowań szympansów do naszych własnych nikogo nie powinno dziwić. Zwierzęta te są najbliższymi żyjącymi krewniakami człowieka, w pełni zdolnymi do odczuwania takich stanów emocjonalnych, jak strach, niepokój, żal czy gniew.
Doświadczenia na szympansach wniosły spory wkład w rozwój nauki, by wymienić na przykład odkrycie wirusa zapalenia wątroby typu C czy też badania, które doprowadziły do opracowania szczepionki przeciw chorobie Heinego-Medina i WZW typu B. Jednak celowość dalszych testów jest dyskusyjna – zwłaszcza wobec coraz większej liczby rozwiązań alternatywnych, w tym symulacji komputerowych lub technik kultur in vitro. W 2008 roku koncern farmaceutyczny GlaxoSmithKline zaprzestał badań na szympansach.
W naszej opinii czas eksperymentów na ewolucyjnych krewnych człowieka powinien dobiec końca. Ustawa Senatu przewiduje trzyletni okres przejściowy na wdrożenie innych rozwiązań, po którym zwierzęta laboratoryjne byłyby na stałe przeniesione do odpowiednich zakładów opieki.

Rozumiemy oczywiście, że można na tę kwestię patrzeć inaczej. Jeśli jednak rząd zdecyduje się zezwolić na kontynuację eksperymentów na szympansach, należy przynajmniej wprowadzić zmiany w prawie regulującym tę sprawę. Badania powinny dotyczyć jedynie najpoważniejszych chorób oraz sytuacji, w których naukowcy nie dysponują już żadnym innym rozwiązaniem. Szympansy muszą przebywać razem z innymi osobnikami swojego gatunku, w obszernym i stymulującym pomieszczeniu. A gdyby badania wiązały się z koniecznością zadawania zwierzętom bólu fizycznego lub psychicznego, w miarę możliwości należy zapewnić im odpowiednie leczenie.

Animal Welfare Act chroni w pewnym stopniu także szympansy, ale zapisy tej ustawy są niewystarczające. Opracowanie i wdrożenie ostrzejszych regulacji wymagałoby powołania przez amerykański Departament Rolnictwa komisji ds. badań biomedycznych na szympansach. W jej skład oprócz samych naukowców powinni wchodzić bioetycy oraz przedstawiciele organizacji broniących praw zwierząt. Oczywiście wszystko to podniosłoby niewątpliwie i tak wysokie koszty badań prowadzonych na małpach. Jeśli jednak mamy czerpać korzyści z doświadczeń na pokrewnych nam naczelnych, naszym obowiązkiem jest zmniejszenie ich cierpienia i zapewnienie im godnych warunków życia oraz opracowywanie technik, które przybliżą dzień, kiedy wszystkie laboratoryjne szympansy będą mogły, podobnie jak Bobby, przejść na zasłużoną emeryturę.