człowiek
Autor: Rebecca Coffey | dodano: 2012-10-17
Piękne i bestie

Atrakcyjna kobieta może obudzić w mężczyźnie wojownika.

Zdjęcie ślicznotki wystarczy, żeby mężczyzna bardziej ryzykownie grał w karty. Kiedy patrzy na niego piękność, może przejechać skrzyżowanie na czerwonym świetle. Takie popisy sprawności i brawura są u ludzi behawioralnym odpowiednikiem zwierzęcych cech fizycznych, takich jak rogi. Sygnalizują kobietom: „Bądź moja. Dam radę zagrożeniom, obronię ciebie i dzieci”.

Tak przynajmniej twierdzi Lei Chang, psycholog z Uniwersytetu Chińskiego w Hongkongu. Wraz ze współpracownikami z macierzystej placówki oraz Uniwersytetu Hebei zastanawiał się, czy broń i inne militaria mają równie uwodzicielską moc, jak rogi i ryzykowne zachowania, a żołnierze faktycznie przodują w wyścigu do serc kobiet? Rozważano także samo zjawisko wojen. Gwałcąc i grabiąc, ludzie zachowują się jak szympansy robiące wypady seksualne do sąsiedniego stada. Czy tym, co obecnie pcha mężczyzn na wojnę, jest możliwość zapładniania kobiet, nawet wbrew ich woli?

Szukając odpowiedzi na te pytania, Chang pokazywał mężczyznom zdjęcia pań i oceniał, czy wpływają one w istotny statystycznie sposób na ich opinię o wojnie, a także procesy poznawcze z nią związane. W internetowym wydaniu Personality and Social Psychology Bulletin z 23 marca znalazła się relacja z badania, w ramach którego mężczyźni określali, w jakim stopniu zgadzają się z prowojennymi stwierdzeniami. Poparcie dla haseł aprobujących wojnę korelowało z oglądaniem zdjęć atrakcyjnych kobiecych twarzy, natomiast nie stwierdzono takiego związku w przypadku kobiet brzydkich. Nie zaobserwowano również wpływu zdjęć przystojnych lub nieatrakcyjnych mężczyzn na poglądy kobiet na temat wojen.

Zespół Changa sugeruje, że wszelkie związki pomiędzy przemocą a współżyciem seksualnym są u ludzi ewolucyjną pamiątką po czasach sprzed powstania Homo sapiens, co wyjaśniałoby, dlaczego nadal dochodzi do gwałtów i napaści.

Więcej w miesięczniku „Świat Nauki" nr 08/2011 »
Drukuj »
Ten artykuł nie został jeszcze skomentowany.
Aktualne numery
5/20180
10/2017 - specjalny
Kalendarium
Maj
24
W 1844 r. Samuel Morse przesłał z Waszyngtonu do Baltimore pierwszą w historii wiadomość własnej konstrukcji telegrafem elektrycznym.
Warto przeczytać
Chwila bez biologii… nie istnieje. W nas i wokół nas kipi życie. Dlaczego by wobec tego nie poznać go bliżej, najlepiej we własnym laboratorium? By nie sięgać daleko, można zacząć od siebie.

Logowanie

Nazwa użytkownika

Hasło

Autor: Rebecca Coffey | dodano: 2012-10-17
Piękne i bestie

Atrakcyjna kobieta może obudzić w mężczyźnie wojownika.

Zdjęcie ślicznotki wystarczy, żeby mężczyzna bardziej ryzykownie grał w karty. Kiedy patrzy na niego piękność, może przejechać skrzyżowanie na czerwonym świetle. Takie popisy sprawności i brawura są u ludzi behawioralnym odpowiednikiem zwierzęcych cech fizycznych, takich jak rogi. Sygnalizują kobietom: „Bądź moja. Dam radę zagrożeniom, obronię ciebie i dzieci”.

Tak przynajmniej twierdzi Lei Chang, psycholog z Uniwersytetu Chińskiego w Hongkongu. Wraz ze współpracownikami z macierzystej placówki oraz Uniwersytetu Hebei zastanawiał się, czy broń i inne militaria mają równie uwodzicielską moc, jak rogi i ryzykowne zachowania, a żołnierze faktycznie przodują w wyścigu do serc kobiet? Rozważano także samo zjawisko wojen. Gwałcąc i grabiąc, ludzie zachowują się jak szympansy robiące wypady seksualne do sąsiedniego stada. Czy tym, co obecnie pcha mężczyzn na wojnę, jest możliwość zapładniania kobiet, nawet wbrew ich woli?

Szukając odpowiedzi na te pytania, Chang pokazywał mężczyznom zdjęcia pań i oceniał, czy wpływają one w istotny statystycznie sposób na ich opinię o wojnie, a także procesy poznawcze z nią związane. W internetowym wydaniu Personality and Social Psychology Bulletin z 23 marca znalazła się relacja z badania, w ramach którego mężczyźni określali, w jakim stopniu zgadzają się z prowojennymi stwierdzeniami. Poparcie dla haseł aprobujących wojnę korelowało z oglądaniem zdjęć atrakcyjnych kobiecych twarzy, natomiast nie stwierdzono takiego związku w przypadku kobiet brzydkich. Nie zaobserwowano również wpływu zdjęć przystojnych lub nieatrakcyjnych mężczyzn na poglądy kobiet na temat wojen.

Zespół Changa sugeruje, że wszelkie związki pomiędzy przemocą a współżyciem seksualnym są u ludzi ewolucyjną pamiątką po czasach sprzed powstania Homo sapiens, co wyjaśniałoby, dlaczego nadal dochodzi do gwałtów i napaści.