ziemia
Autor: Marek Konarzewski | dodano: 2012-10-17
Czy jest związek między rozmiarami ciała a długością życia zwierząt?

Odpowiada prof. Marek Konarzewski z Insty­tutu Biologii Uniwersytetu w Białymstoku:

Tak, większe zwierzęta żyją dłużej, ale nie stanowi to ścisłej reguły. Długo­wieczność jest preferowana przez dobór naturalny tylko wtedy, gdy zwiększa dostosowanie, którego miarą jest liczba potomstwa wydanego na świat w czasie całego życia.

Determinantami długości życia w na-turze są przede wszystkim okresowe braki pożywienia, wahania temperatury i działania drapieżników. Można próbo­wać się przed tym zabezpieczyć. Owady społeczne otaczają swoje królowe matki troskliwą opieką we wnętrzu specjalnie przygotowanych schronień. W takich warunkach owadzia arystokracja żyje kilka, a nawet kilkadziesiąt lat mimo małych rozmiarów ciała.

Większość zwierząt jednak nie prze­kształca tak głęboko swojego środowiska. Zagrożenia w nim występujące dyktują wtedy warunki, na jakich następuje nie­ustanne rozwiązywanie „równania ży­cia”. Jego najważniejszymi zmiennymi są wydatki ponoszone na wzrost osobniczy, na reprodukcję oraz na naprawę uszko­dzeń komórek i tkanek, których kumula­cja postrzegana jest przez nas jako objawy starzenia. Zwiększanie nakładów na zapo­bieganie starzeniu teoretycznie mogłoby nawet pozwolić osiągnąć nieśmiertelność, ale musi odbywać się kosztem wzrostu i rozrodu. Z ewolucyjnego punktu widze­nia wymieniona strategia nie jest tak efek­tywna (skutkuje niższym dostosowaniem), jak inwestycje w reprodukcję i wzrost.

Duże rozmiary ciała są preferowane przez dobór naturalny głównie dlate­go, że przynoszą dwie ważne korzyści. Po pierwsze, pozwalają na zwielokrot­nienie liczby potomstwa. Na przykład ważąca 12 kg samica chętnie odławianej ryby, lucjana, produkuje ponad 9 mln jaj – tyle samo, ile ławica 200 samic o ma­sie 1 kg każda. Po drugie, mają wpływ na obniżenie śmiertelności (większy organizm to mniej naturalnych wrogów). Osiągnięta w ten sposób długowieczność wiąże się z wydłużeniem życia komórek. Dla większych organizmów charakte­rystyczne jest przy tym niższe tempo wytwarzania ubocznych, szkodliwych produktów przemian metabolicznych, jakimi są wolne rodniki. Wyższa jest tak­że sprawność mechanizmów napraw­czych, likwidujących negatywne skutki ich oddziaływania, do których należy na przykład uszkadzanie DNA.

Jednakże również wśród dużych zwierząt zróżnicowanie długowieczno­ści jest bardzo znaczące. Nasi najbliżsi biologiczni krewni – szympansy – żyją średnio o połowę krócej niż my, mimo że nie różnią się od nas istotnie masą cia­ła. Naszą długowieczność zawdzięcza­my ewolucji zdolności intelektualnych, dzięki którym zaczęliśmy skutecznie unikać zagrożeń środowiskowych. Jed­nak w trakcie tego procesu staliśmy się świadomi swego istnienia, dlatego dziś bardziej skupiamy się na poszukiwaniu „eliksiru młodości” niż pomnażaniu licz­by potomstwa.

Więcej w miesięczniku „Świat Nauki" nr 07/2008 »
Drukuj »
Ten artykuł nie został jeszcze skomentowany.
Aktualne numery
11/2017
10/2017 - specjalny
Kalendarium
Listopad
19
W 1912 r. urodził się George Emil Palade, amerykański cytolog, laureat Nagrody Nobla.
Warto przeczytać
Zmyl trop to użyteczna, ale i pełna powabu oraz przekonująca, kieszonkowa esencja wszystkiego, co chcielibyście wiedzieć o obronie przed inwigilacją.

Logowanie

Nazwa użytkownika

Hasło

Autor: Marek Konarzewski | dodano: 2012-10-17
Czy jest związek między rozmiarami ciała a długością życia zwierząt?

Odpowiada prof. Marek Konarzewski z Insty­tutu Biologii Uniwersytetu w Białymstoku:

Tak, większe zwierzęta żyją dłużej, ale nie stanowi to ścisłej reguły. Długo­wieczność jest preferowana przez dobór naturalny tylko wtedy, gdy zwiększa dostosowanie, którego miarą jest liczba potomstwa wydanego na świat w czasie całego życia.

Determinantami długości życia w na-turze są przede wszystkim okresowe braki pożywienia, wahania temperatury i działania drapieżników. Można próbo­wać się przed tym zabezpieczyć. Owady społeczne otaczają swoje królowe matki troskliwą opieką we wnętrzu specjalnie przygotowanych schronień. W takich warunkach owadzia arystokracja żyje kilka, a nawet kilkadziesiąt lat mimo małych rozmiarów ciała.

Większość zwierząt jednak nie prze­kształca tak głęboko swojego środowiska. Zagrożenia w nim występujące dyktują wtedy warunki, na jakich następuje nie­ustanne rozwiązywanie „równania ży­cia”. Jego najważniejszymi zmiennymi są wydatki ponoszone na wzrost osobniczy, na reprodukcję oraz na naprawę uszko­dzeń komórek i tkanek, których kumula­cja postrzegana jest przez nas jako objawy starzenia. Zwiększanie nakładów na zapo­bieganie starzeniu teoretycznie mogłoby nawet pozwolić osiągnąć nieśmiertelność, ale musi odbywać się kosztem wzrostu i rozrodu. Z ewolucyjnego punktu widze­nia wymieniona strategia nie jest tak efek­tywna (skutkuje niższym dostosowaniem), jak inwestycje w reprodukcję i wzrost.

Duże rozmiary ciała są preferowane przez dobór naturalny głównie dlate­go, że przynoszą dwie ważne korzyści. Po pierwsze, pozwalają na zwielokrot­nienie liczby potomstwa. Na przykład ważąca 12 kg samica chętnie odławianej ryby, lucjana, produkuje ponad 9 mln jaj – tyle samo, ile ławica 200 samic o ma­sie 1 kg każda. Po drugie, mają wpływ na obniżenie śmiertelności (większy organizm to mniej naturalnych wrogów). Osiągnięta w ten sposób długowieczność wiąże się z wydłużeniem życia komórek. Dla większych organizmów charakte­rystyczne jest przy tym niższe tempo wytwarzania ubocznych, szkodliwych produktów przemian metabolicznych, jakimi są wolne rodniki. Wyższa jest tak­że sprawność mechanizmów napraw­czych, likwidujących negatywne skutki ich oddziaływania, do których należy na przykład uszkadzanie DNA.

Jednakże również wśród dużych zwierząt zróżnicowanie długowieczno­ści jest bardzo znaczące. Nasi najbliżsi biologiczni krewni – szympansy – żyją średnio o połowę krócej niż my, mimo że nie różnią się od nas istotnie masą cia­ła. Naszą długowieczność zawdzięcza­my ewolucji zdolności intelektualnych, dzięki którym zaczęliśmy skutecznie unikać zagrożeń środowiskowych. Jed­nak w trakcie tego procesu staliśmy się świadomi swego istnienia, dlatego dziś bardziej skupiamy się na poszukiwaniu „eliksiru młodości” niż pomnażaniu licz­by potomstwa.