człowiek
Autor: Charles Q. Choi | dodano: 2012-10-17
Poskromienie tygrysicy

Dzieci nazbyt kontrolowane  uczą się może lepiej, ale są podatniejsze na depresję.

Niełatwo odnaleźć złoty środek pozwalający zachować równowagę między motywowaniem a dyscyplinowaniem własnych dzieci. Ostatniej zimy lawinę protestów wywołała Amy Chua, profesor prawa z Yale University, która w swojej książce Battle Hymn of the Tiger Mother1 twierdzi, że skuteczne wychowanie wymaga ścisłej kontroli wielu aspektów życia dziecka, od zakazów zabaw z rówieśnikami i nocowania poza domem po awantury o stopnie poniżej szóstki. A co mówią wyniki badań?

„W żadnej z badanych przez nas kultur, łącznie z Chinami, nie znaleźliśmy dowodów na słuszność takiej postawy” – mówi psycholog Brian K. Barber z University of Tennessee Knoxville. On i jego współpracownicy rozmawiali ze 120 dorosłymi z pięciu różnych kultur, pochodzącymi m.in. z Kostaryki, Tajlandii i Afryki Południowej, a potem ankietowali kolejne 2100 osób. Opis tej pracy wysłali do Journal of Adolescence. Wynika z niej, że pewne zachowania opisane przez Amy Chua, takie jak znieważanie (kiedyś nazwała swoją córkę „śmieciem”), lekceważenie odczuć i gwałcenie prywatności, korelują z depresją i zachowaniami aspołecznymi tak traktowanych dzieci. Jest to zgodne z rezultatami wcześniejszych badań.

Barber odróżnia rodziny autorytarne, zbyt często stosujące przymus, od rodzin demokratycznych2, w których dyscyplina łączy się z serdecznością i zachęcaniem do autonomii. Wcześniejsze badania Laurence’a Steinberga z Temple University i jego zespołu przeprowadzone na grupie 20 tys. uczniów szkół średnich wskazują, że dzieci „demokratyczne” nie przejawiały zaburzeń psychologicznych, podczas gdy te „autorytarne” cierpiały na podwyższony poziom lęku i depresję. Wyniki w nauce w obu podgrupach były zaś podobne. Matki tygrysice nie zapewniają więc wybitnych osiągnięć swoim dzieciom.

1 Wydanie polskie: „Bojowa pieśń tygrysicy”, Prószyński Media, marzec 2011.
2 W polskiej psychologii często wyróżnia się trzy typy stylów wychowawczych: autorytarny, demokratyczny i liberalny (czasem mówi się jeszcze o niekonsekwentnym). Opis przedstawiony w oryginale pasuje do modelu demokratycznego (przyp. tłum.).

Więcej w miesięczniku „Świat Nauki" nr 05/2011 »
Drukuj »
Ten artykuł nie został jeszcze skomentowany.
Aktualne numery
12/2017
10/2017 - specjalny
Kalendarium
Listopad
24
W 1859 r. Karol Darwin opublikował dzieło O powstaniu gatunków na drodze doboru naturalnego.
Warto przeczytać
Historia Polski pełna jest mitów, półprawd, przemilczeń i niedomówień. Różne jej wątki bywały w ciągu wieków retuszowane, poprawiane i wygładzane, by w końcu przybrać postać miłej dla ucha opowieści – stawały się narodowymi mitami.

Logowanie

Nazwa użytkownika

Hasło

Autor: Charles Q. Choi | dodano: 2012-10-17
Poskromienie tygrysicy

Dzieci nazbyt kontrolowane  uczą się może lepiej, ale są podatniejsze na depresję.

Niełatwo odnaleźć złoty środek pozwalający zachować równowagę między motywowaniem a dyscyplinowaniem własnych dzieci. Ostatniej zimy lawinę protestów wywołała Amy Chua, profesor prawa z Yale University, która w swojej książce Battle Hymn of the Tiger Mother1 twierdzi, że skuteczne wychowanie wymaga ścisłej kontroli wielu aspektów życia dziecka, od zakazów zabaw z rówieśnikami i nocowania poza domem po awantury o stopnie poniżej szóstki. A co mówią wyniki badań?

„W żadnej z badanych przez nas kultur, łącznie z Chinami, nie znaleźliśmy dowodów na słuszność takiej postawy” – mówi psycholog Brian K. Barber z University of Tennessee Knoxville. On i jego współpracownicy rozmawiali ze 120 dorosłymi z pięciu różnych kultur, pochodzącymi m.in. z Kostaryki, Tajlandii i Afryki Południowej, a potem ankietowali kolejne 2100 osób. Opis tej pracy wysłali do Journal of Adolescence. Wynika z niej, że pewne zachowania opisane przez Amy Chua, takie jak znieważanie (kiedyś nazwała swoją córkę „śmieciem”), lekceważenie odczuć i gwałcenie prywatności, korelują z depresją i zachowaniami aspołecznymi tak traktowanych dzieci. Jest to zgodne z rezultatami wcześniejszych badań.

Barber odróżnia rodziny autorytarne, zbyt często stosujące przymus, od rodzin demokratycznych2, w których dyscyplina łączy się z serdecznością i zachęcaniem do autonomii. Wcześniejsze badania Laurence’a Steinberga z Temple University i jego zespołu przeprowadzone na grupie 20 tys. uczniów szkół średnich wskazują, że dzieci „demokratyczne” nie przejawiały zaburzeń psychologicznych, podczas gdy te „autorytarne” cierpiały na podwyższony poziom lęku i depresję. Wyniki w nauce w obu podgrupach były zaś podobne. Matki tygrysice nie zapewniają więc wybitnych osiągnięć swoim dzieciom.

1 Wydanie polskie: „Bojowa pieśń tygrysicy”, Prószyński Media, marzec 2011.
2 W polskiej psychologii często wyróżnia się trzy typy stylów wychowawczych: autorytarny, demokratyczny i liberalny (czasem mówi się jeszcze o niekonsekwentnym). Opis przedstawiony w oryginale pasuje do modelu demokratycznego (przyp. tłum.).