technika
Autor: Paweł Rzucidło | dodano: 2012-08-10
Dlaczego w samolotach trzeba wyłączać telefony?

(Fot. Luis Argerich/Wikipedia)

Dlaczego w samolotach trzeba wyłączać telefony komórkowe i inne urządzenia elektroniczne?

Odpowiada dr inż. Paweł Rzucidło z Katedry Awioniki i Sterowania Wydziału Budowy Maszyn i Lotnictwa Politechniki Rzeszowskiej.

Pasażerowie samolotów oczekują od przewoźnika, aby był punktualny i rzetelny oraz zapewnił im odpowiedni komfort podróży, a przede wszystkim bezpieczeństwo. Regularne, a przy tym bezawaryjne loty w niemal każdych warunkach atmosferycznych wymagają jednak pracy złożonych układów sterowania i nawigacji. W krytycznych fazach lotu, takich jak start i lądowanie, bardzo często piloci muszą polegać jedynie na wskazaniach przyrządów. Na przykład w systemie podejścia do lądowania ILS (Instrumental Landing System) źródłem informacji są dla nich m.in. pokładowe odbiorniki sygnałów radiowych emitowanych przez naziemne radiolatarnie, wyznaczające kierunek i kąt nachylenia nakazanej ścieżki podejścia. Wszelkie zniekształcenia tych sygnałów mogą przekładać się bezpośrednio na błędy wskazań, w znacznym stopniu zagrażając bezpieczeństwu manewrów.

To dlatego wszystkie urządzenia radiowe czy układy elektroniczne montowane na pokładzie samolotu komunikacyjnego muszą przejść odpowiednie, restrykcyjne testy, pozwalające określić poziom ich kompatybilności elektromagnetycznej z pozostałymi. Żaden z zainstalowanych w maszynie przyrządów nie może bowiem powodować zakłóceń zarówno własnej pracy, jak i reszty aparatów, a także nie powinien być wrażliwy na ewentualne sygnały emitowane przez inne systemy.

W przypadku gdy pasażer korzysta z własnych urządzeń elektronicznych, zwłaszcza tych emitujących fale radiowe (np. telefonów komórkowych, radiotelefonów, zdalnie sterowanych zabawek), nigdy nie można mieć pewności, jakie skutki mogą wyniknąć z ewentualnej interferencji fal elektromagnetycznych emitowanych przez tego typu przedmioty i systemy pokładowe. Z tego powodu korzystanie przez podróżnych z prywatnych aparatów wysyłających sygnały radiowe przez dłuższy czas było zabronione podczas trwania całego lotu. Najnowsze regulacje prawne Komisji Europejskiej łagodzą nieco te przepisy i dopuszczają używanie telefonów komórkowych, jeśli na pokładzie jest zainstalowana miniaturowa stacja bazowa, tzw. pico-cell o znacznie zredukowanej mocy i zasięgu ograniczonym do wnętrza statku. Współpracujące z nią telefony komórkowe automatycznie ograniczają moc sygnału radiowego, minimalizując równocześnie ryzyko powstania ewentualnych interferencji.

Korzystanie z innych gadżetów elektronicznych (np. cyfrowego aparatu fotograficznego, odtwarzacza MP3 czy przenośnego DVD lub laptopa z wyłączoną kartą Wi-Fi) jest dozwolone po osiągnięciu pułapu około 3 km lub wysokości przelotowej, jeśli nie zabrania tego regulamin przewoźnika. Należy jednak podkreślić, że każde pracujące urządzenie elektroniczne to źródło promieniowania elektromagnetycznego, które może zakłócać funkcjonowanie niektórych systemów pokładowych. Ciekawostką jest fakt, że tego typu przyrządy pracujące w lecącym samolocie mogą również przeszkadzać w badaniach radioastronomicznych.

Więcej w miesięczniku „Świat Nauki" nr 08/2009 »
Drukuj »
Ten artykuł nie został jeszcze skomentowany.
Aktualne numery
11/2017
10/2017 - specjalny
Kalendarium
Listopad
22
W 1904 r. urodził się Louis Néel, francuski fizyk, laureat Nagrody Nobla.
Warto przeczytać
Zmyl trop to użyteczna, ale i pełna powabu oraz przekonująca, kieszonkowa esencja wszystkiego, co chcielibyście wiedzieć o obronie przed inwigilacją.

Logowanie

Nazwa użytkownika

Hasło

Autor: Paweł Rzucidło | dodano: 2012-08-10
Dlaczego w samolotach trzeba wyłączać telefony?

(Fot. Luis Argerich/Wikipedia)

Dlaczego w samolotach trzeba wyłączać telefony komórkowe i inne urządzenia elektroniczne?

Odpowiada dr inż. Paweł Rzucidło z Katedry Awioniki i Sterowania Wydziału Budowy Maszyn i Lotnictwa Politechniki Rzeszowskiej.

Pasażerowie samolotów oczekują od przewoźnika, aby był punktualny i rzetelny oraz zapewnił im odpowiedni komfort podróży, a przede wszystkim bezpieczeństwo. Regularne, a przy tym bezawaryjne loty w niemal każdych warunkach atmosferycznych wymagają jednak pracy złożonych układów sterowania i nawigacji. W krytycznych fazach lotu, takich jak start i lądowanie, bardzo często piloci muszą polegać jedynie na wskazaniach przyrządów. Na przykład w systemie podejścia do lądowania ILS (Instrumental Landing System) źródłem informacji są dla nich m.in. pokładowe odbiorniki sygnałów radiowych emitowanych przez naziemne radiolatarnie, wyznaczające kierunek i kąt nachylenia nakazanej ścieżki podejścia. Wszelkie zniekształcenia tych sygnałów mogą przekładać się bezpośrednio na błędy wskazań, w znacznym stopniu zagrażając bezpieczeństwu manewrów.

To dlatego wszystkie urządzenia radiowe czy układy elektroniczne montowane na pokładzie samolotu komunikacyjnego muszą przejść odpowiednie, restrykcyjne testy, pozwalające określić poziom ich kompatybilności elektromagnetycznej z pozostałymi. Żaden z zainstalowanych w maszynie przyrządów nie może bowiem powodować zakłóceń zarówno własnej pracy, jak i reszty aparatów, a także nie powinien być wrażliwy na ewentualne sygnały emitowane przez inne systemy.

W przypadku gdy pasażer korzysta z własnych urządzeń elektronicznych, zwłaszcza tych emitujących fale radiowe (np. telefonów komórkowych, radiotelefonów, zdalnie sterowanych zabawek), nigdy nie można mieć pewności, jakie skutki mogą wyniknąć z ewentualnej interferencji fal elektromagnetycznych emitowanych przez tego typu przedmioty i systemy pokładowe. Z tego powodu korzystanie przez podróżnych z prywatnych aparatów wysyłających sygnały radiowe przez dłuższy czas było zabronione podczas trwania całego lotu. Najnowsze regulacje prawne Komisji Europejskiej łagodzą nieco te przepisy i dopuszczają używanie telefonów komórkowych, jeśli na pokładzie jest zainstalowana miniaturowa stacja bazowa, tzw. pico-cell o znacznie zredukowanej mocy i zasięgu ograniczonym do wnętrza statku. Współpracujące z nią telefony komórkowe automatycznie ograniczają moc sygnału radiowego, minimalizując równocześnie ryzyko powstania ewentualnych interferencji.

Korzystanie z innych gadżetów elektronicznych (np. cyfrowego aparatu fotograficznego, odtwarzacza MP3 czy przenośnego DVD lub laptopa z wyłączoną kartą Wi-Fi) jest dozwolone po osiągnięciu pułapu około 3 km lub wysokości przelotowej, jeśli nie zabrania tego regulamin przewoźnika. Należy jednak podkreślić, że każde pracujące urządzenie elektroniczne to źródło promieniowania elektromagnetycznego, które może zakłócać funkcjonowanie niektórych systemów pokładowych. Ciekawostką jest fakt, że tego typu przyrządy pracujące w lecącym samolocie mogą również przeszkadzać w badaniach radioastronomicznych.