technika
Autor: Joshua N. Winn | dodano: 2018-03-23
Cienie innych światów

Rankiem 21 sierpnia 2017 roku na trawniku w midvale w idaho wraz z rodziną niecierpliwie czekałem na nadchodzące wydarzenie. Za kilka minut miał spłynąć na nas cień Księżyca. Podobnie jak miliony ludzi, którzy przyjechali na wąski pas lądu rozciągający się od Oregonu po Karolinę Południową, mieliśmy zobaczyć całkowite zaćmienie Słońca.

Gdy zjawisko to dobiegło końca, zastanawiałem się, ilu młodych ludzi, których urzekły niezwykły zmierzch w samym środku dnia i rzadko spotykany widok rozgrzanej do białości korony słonecznej, postanowiło zostać astronomami. Przez wieki zaćmienia były – i wciąż są – źródłem inspiracji i wiedzy. Moje badania naukowe nie dotyczą zaćmień Słońca, ale zaćmień zupełnie innego rodzaju: „tranzytów” egzoplanet. Co prawda, teleskopy nie potrafią wychwycić cienia planety przesuwającego się po tarczy odległej o lata świetlne gwiazdy, ale niewielkie osłabienie jej blasku, które pojawia się, gdy planeta blokuje drobniutką część jej światła, wystarcza, aby stwierdzić, że obcy świat istnieje.

Astronomowie zarejestrowali pierwszy tranzyt egzoplanety w 1999 roku. W ciągu dekady ich liczba przekroczyła 100. Obecnie znamy prawie 4000 tranzytujących egzoplanet, głównie dzięki wysłanej przez NASA misji Kepler, która ma zakończyć swoje działanie w tym roku. Poszukiwanie tranzytów jest najbardziej efektywnym sposobem odkrywania odległych globów, ale ponad 700 egzoplanet znaleziono, stosując inne metody. Odkryliśmy wielką różnorodność planet, której nie przewidywały żadne teorie powstawania tych obiektów, a jest całkiem możliwe, że poznaliśmy dopiero powierzchnię wielkiego oceanu.

W tym roku zarówno NASA, jak i Europejska Agencja Kosmiczna (ESA) zamierzają wystrzelić nowe teleskopy przeznaczone do obserwacji tranzytujących planet. W międzyczasie za pomocą innowacyjnych teleskopów, umieszczonych w wysokogórskich obserwatoriach, są prowadzone przeglądy gwiazd, których nie będą badać misje kosmiczne. A wszystko to tylko zaostrzy apetyt na misję najnowocześniejszego statku kosmicznego, przeznaczonego do wykrywania zaćmień, który ESA zamierza wystrzelić w 2026 roku.

Więcej w miesięczniku „Świat Nauki" nr 04/2018 »
Drukuj »
Ten artykuł nie został jeszcze skomentowany.
Aktualne numery
5/20180
10/2017 - specjalny
Kalendarium
Kwiecień
27
W 1981 r. Xerox PARC zaprezentował mysz komputerową, która otworzyła drogę dla interfejsu graficznego.
Warto przeczytać
Odkrycia Svante Pääbo zrewolucjonizowały antropologię i doprowadziły do naniesienia poprawek w naszym drzewie genealogicznym. Stały się fundamentem, na którym jeszcze przez długie lata budować będą inni badacze

Logowanie

Nazwa użytkownika

Hasło

Autor: Joshua N. Winn | dodano: 2018-03-23
Cienie innych światów

Rankiem 21 sierpnia 2017 roku na trawniku w midvale w idaho wraz z rodziną niecierpliwie czekałem na nadchodzące wydarzenie. Za kilka minut miał spłynąć na nas cień Księżyca. Podobnie jak miliony ludzi, którzy przyjechali na wąski pas lądu rozciągający się od Oregonu po Karolinę Południową, mieliśmy zobaczyć całkowite zaćmienie Słońca.

Gdy zjawisko to dobiegło końca, zastanawiałem się, ilu młodych ludzi, których urzekły niezwykły zmierzch w samym środku dnia i rzadko spotykany widok rozgrzanej do białości korony słonecznej, postanowiło zostać astronomami. Przez wieki zaćmienia były – i wciąż są – źródłem inspiracji i wiedzy. Moje badania naukowe nie dotyczą zaćmień Słońca, ale zaćmień zupełnie innego rodzaju: „tranzytów” egzoplanet. Co prawda, teleskopy nie potrafią wychwycić cienia planety przesuwającego się po tarczy odległej o lata świetlne gwiazdy, ale niewielkie osłabienie jej blasku, które pojawia się, gdy planeta blokuje drobniutką część jej światła, wystarcza, aby stwierdzić, że obcy świat istnieje.

Astronomowie zarejestrowali pierwszy tranzyt egzoplanety w 1999 roku. W ciągu dekady ich liczba przekroczyła 100. Obecnie znamy prawie 4000 tranzytujących egzoplanet, głównie dzięki wysłanej przez NASA misji Kepler, która ma zakończyć swoje działanie w tym roku. Poszukiwanie tranzytów jest najbardziej efektywnym sposobem odkrywania odległych globów, ale ponad 700 egzoplanet znaleziono, stosując inne metody. Odkryliśmy wielką różnorodność planet, której nie przewidywały żadne teorie powstawania tych obiektów, a jest całkiem możliwe, że poznaliśmy dopiero powierzchnię wielkiego oceanu.

W tym roku zarówno NASA, jak i Europejska Agencja Kosmiczna (ESA) zamierzają wystrzelić nowe teleskopy przeznaczone do obserwacji tranzytujących planet. W międzyczasie za pomocą innowacyjnych teleskopów, umieszczonych w wysokogórskich obserwatoriach, są prowadzone przeglądy gwiazd, których nie będą badać misje kosmiczne. A wszystko to tylko zaostrzy apetyt na misję najnowocześniejszego statku kosmicznego, przeznaczonego do wykrywania zaćmień, który ESA zamierza wystrzelić w 2026 roku.