nauki ścisłe
dodano: 2016-08-26
Zdrowie świata pod makroskopem

EPIDEMIOLOGIA

 

Globalny wysiłek na rzecz stworzenia obrazu zdrowia ludzkości zapoczątkowała ciekawość pewnego chłopca, który pojechał do Nigru

W. Wayt Gibbs

Gdy Christopher Murray miał 10 lat, on i jego rodzina zapakowali parę walizek oraz przenośny generator prądu, zostawili swój dom w Golden Valley w Minnesocie i polecieli do Anglii. Stamtąd wyruszyli do Hiszpanii i Maroka, aby finalnie po pokonaniu Sahary trafić do wioski Diffa w Nigrze. W ciągu następnych 12 miesięcy pięcioosobowa rodzina, na czele której stali ojciec lekarz i matka mikrobiolożka, zbudowała niewielki polowy szpital, którym kierowała i zarządzała. Młody Murray, który pomagał prowadzić ojcu aptekę, nie mógł się nadziwić, że mieszkańcy Nigru zgłaszają się do szpitala z chorobami, na które nikt w jego rodzinnej Minnesocie nie narzekał. Wciąż zadawał sobie pytanie: „Dlaczego ludzie w jednych miejscach globu są bardziej chorzy niż w innych?”

Chłopiec był coraz bardziej sfrustrowany. Cała rodzina pracowała bardzo intensywnie, chcąc pomóc mieszkańcom Diffy, lecz „po roku pobytu miałem poczucie, że niewiele się tam zmieniło” – mówi Murray. „Zacząłem się zastanawiać, czy przypadkiem nie są tu potrzebne jakieś większe, długookresowe zmiany, a jeśli tak, to jakie?”. Pytanie to nurtuje Murraya od czterech dekad. Już jako naukowiec naciska na lekarzy i ministrów zdrowia, aby nie myśleli krótkowzrocznie i nie lekceważyli długofalowych trendów, bo to one ostatecznie decydują o tym, że tak wiele młodych osób cierpi z powodu chorób, przed którymi łatwo się dziś uchronić. Całą swoją karierę Murray poświęcił stworzeniu systemu, który dostarczałby kluczowego, ale często nieobecnego elementu globalnej polityki zdrowotnej: rzetelnej informacji o stanie zdrowia ludzkości.

Wiedza na temat tego, co dolega naszemu gatunkowi, często odbiega daleko od rzeczywistości, ponieważ politycy nie lubią ujawniać kłopotliwych danych, a czasami wręcz je fałszują. Dlatego porównywanie statystyk pochodzących z różnych krajów może być żmudne. Kiedy Murray to odkrył, zaczął szukać sposobu obejścia tej politycznej przeszkody.

Z pomocą bardzo wielu osób postanowił opracować nowy rodzaj narzędzia do monitorowania zdrowia populacji ludzkiej. Narzędzia, dzięki któremu można byłoby wypełnić lukę w danych i ukazać rzeczywisty stan zdrowa naszego gatunku. To byłaby podstawa do podjęcia dobrze ukierunkowanych działań redukujących skalę cierpień mogących stać się udziałem kolejnych pokoleń.

W XIX i XX wieku dzięki powszechnemu wykorzystaniu mikroskopu dokonała się rewolucja w medycynie i opiece zdrowotnej. Nowe narzędzie Murreya jest odwrotnością mikroskopu. Dostarcza szczegółowych danych na temat chorób w skali krajów, kontynentów i gatunku ludzkiego jako całości. Można je nazwać makroskopem.

 

Drukuj »
Ten artykuł nie został jeszcze skomentowany.
Aktualne numery
09/2017
10/2016 - specjalny
Kalendarium
Wrzesień
20
W 1970 r. radziecka sonda Łuna 16 wylądowała na Księżycu.
Warto przeczytać
Czy znasz powiedzenie że matematykowi do pracy wystarczy kartka, ołówek i kosz na śmieci? To nieprawda! Pasjonującą, efektowną i praktyczną matematykę poznaje się dopiero w laboratorium.

Logowanie

Nazwa użytkownika

Hasło

dodano: 2016-08-26
Zdrowie świata pod makroskopem

EPIDEMIOLOGIA

 

Globalny wysiłek na rzecz stworzenia obrazu zdrowia ludzkości zapoczątkowała ciekawość pewnego chłopca, który pojechał do Nigru

W. Wayt Gibbs

Gdy Christopher Murray miał 10 lat, on i jego rodzina zapakowali parę walizek oraz przenośny generator prądu, zostawili swój dom w Golden Valley w Minnesocie i polecieli do Anglii. Stamtąd wyruszyli do Hiszpanii i Maroka, aby finalnie po pokonaniu Sahary trafić do wioski Diffa w Nigrze. W ciągu następnych 12 miesięcy pięcioosobowa rodzina, na czele której stali ojciec lekarz i matka mikrobiolożka, zbudowała niewielki polowy szpital, którym kierowała i zarządzała. Młody Murray, który pomagał prowadzić ojcu aptekę, nie mógł się nadziwić, że mieszkańcy Nigru zgłaszają się do szpitala z chorobami, na które nikt w jego rodzinnej Minnesocie nie narzekał. Wciąż zadawał sobie pytanie: „Dlaczego ludzie w jednych miejscach globu są bardziej chorzy niż w innych?”

Chłopiec był coraz bardziej sfrustrowany. Cała rodzina pracowała bardzo intensywnie, chcąc pomóc mieszkańcom Diffy, lecz „po roku pobytu miałem poczucie, że niewiele się tam zmieniło” – mówi Murray. „Zacząłem się zastanawiać, czy przypadkiem nie są tu potrzebne jakieś większe, długookresowe zmiany, a jeśli tak, to jakie?”. Pytanie to nurtuje Murraya od czterech dekad. Już jako naukowiec naciska na lekarzy i ministrów zdrowia, aby nie myśleli krótkowzrocznie i nie lekceważyli długofalowych trendów, bo to one ostatecznie decydują o tym, że tak wiele młodych osób cierpi z powodu chorób, przed którymi łatwo się dziś uchronić. Całą swoją karierę Murray poświęcił stworzeniu systemu, który dostarczałby kluczowego, ale często nieobecnego elementu globalnej polityki zdrowotnej: rzetelnej informacji o stanie zdrowia ludzkości.

Wiedza na temat tego, co dolega naszemu gatunkowi, często odbiega daleko od rzeczywistości, ponieważ politycy nie lubią ujawniać kłopotliwych danych, a czasami wręcz je fałszują. Dlatego porównywanie statystyk pochodzących z różnych krajów może być żmudne. Kiedy Murray to odkrył, zaczął szukać sposobu obejścia tej politycznej przeszkody.

Z pomocą bardzo wielu osób postanowił opracować nowy rodzaj narzędzia do monitorowania zdrowia populacji ludzkiej. Narzędzia, dzięki któremu można byłoby wypełnić lukę w danych i ukazać rzeczywisty stan zdrowa naszego gatunku. To byłaby podstawa do podjęcia dobrze ukierunkowanych działań redukujących skalę cierpień mogących stać się udziałem kolejnych pokoleń.

W XIX i XX wieku dzięki powszechnemu wykorzystaniu mikroskopu dokonała się rewolucja w medycynie i opiece zdrowotnej. Nowe narzędzie Murreya jest odwrotnością mikroskopu. Dostarcza szczegółowych danych na temat chorób w skali krajów, kontynentów i gatunku ludzkiego jako całości. Można je nazwać makroskopem.