nauki ścisłe
dodano: 2016-05-25
Diagnostyczna ewolucja

Nowe badanie krwi w kierunku gruźlicy może uratować życie milionom ludzi.
Aż jedna trzecia światowej populacji jest obecnie zakażona bakteriami wywołującymi gruźlicę – chorobę, która dotyczy głównie płuc i objawia się osłabieniem, gorączką, kaszlem i bólem w klatce piersiowej. W roku 2014 (ostatnim, dla którego dostępne są dane liczbowe) doszło do około 9,6 mln nowych zakażeń. W tym samym roku z powodu gruźlicy zmarło około 1,5 mln osób. Możliwość prostego, niedrogiego i trafnego diagnozowania gruźlicy jest ogromnie ważna, jednak większość stosowanych powszechnie metod zawodzi, przynajmniej do pewnego stopnia, na wszystkich tych trzech polach. Nowa technika z wykorzystaniem krwi może pozwolić na znaczące opanowanie tej epidemii.

Konwencjonalne testy w kierunku gruźlicy opierają się na poszukiwaniu bakteryjnego DNA w odkrztuszanej flegmie lub plwocinie. Jednak niektóre dzieci nie potrafią na żądanie dostarczyć próbki. Ponadto to badanie może nie wykryć gruźlicy u osób, które są również zakażone wirusem HIV, ponieważ liczebność kluczowych bakterii może być zbyt niska, aby można je było wykryć, albo mogą one bytować poza płucami. Co istotne, badanie może kosztować nawet 10 dolarów, co stanowi cenę zaporową w wielu krajach rozwijających się. Na skutek tych ograniczeń znaczny odsetek przypadków gruźlicy jest diagnozowany zbyt późno albo pozostaje nierozpoznany w ogóle, tak że niebezpieczna infekcja nie jest leczona i jest bardziej prawdopodobne, że będzie się rozprzestrzeniać.
Dwa lata temu Światowa Organizacja Zdrowia zaapelowała o lepszą diagnostykę gruźlicy. W odpowiedzi Purvesh Khatri, profesor medycyny ze Stanford University, wraz ze współpracownikami, przeczesał genom człowieka i znalazł trzy geny, które odróżniają aktywną gruźlicę od innych chorób. Następnie zespół opracował sposób, pozwalający na wykrywanie tych genów we krwi.

Jak wynika z ich badania, którego wyniki opublikowano w czasopiśmie Lancet Respiratory Medicine, test ten jest równie czuły u osób z jednoczesną infekcją wirusem HIV, jak bez tej infekcji, i pozwolił na prawidłowe wykrycie gruźlicy u 86 chorych dzieci. Do dodatkowych zalet badania krwi należy fakt, że można je przeprowadzić w klinice, uzyskując wyniki tego samego dnia, w przeciwieństwie do badania plwociny. Jest to szczególnie korzystne w krajach rozwijających się, gdzie nawet jedna wizyta stanowi ogromne obciążenie. „Chcemy móc natychmiastowo wdrażać leczenie" – mówi Sheela Shinoi, profesor medycyny z Yale University zajmująca się AIDS.

Techniki tej nie stosowano jeszcze do diagnozowania nowych pacjentów. Może być też trudno ją wyskalować, jednak Khatri zgłosił już to badanie do opatentowania. Jego zdaniem może ono kosztować mniej niż połowę ceny obecnie stosowanego testu. „Jeśli ten trójgenowy podpis zostanie przekształcony w badanie wykonywane w ośrodkach opieki zdrowotnej – mówi Shinoi – zrewolucjonizuje diagnostykę gruźlicy”.

Jessica Wapner

Więcej w miesięczniku „Świat Nauki" nr 06/2016 »
Drukuj »
Ten artykuł nie został jeszcze skomentowany.
Aktualne numery
09/2017
10/2017 - specjalny
Kalendarium
Październik
17
W 1956 r. w Wielkiej Brytanii królowa Elżbieta II dokonała oficjalnego uruchomienia drugiej w świecie elektrowni jądrowej (Sellafield Nuclear Power Station).
Warto przeczytać
Historia Polski pełna jest mitów, półprawd, przemilczeń i niedomówień. Różne jej wątki bywały w ciągu wieków retuszowane, poprawiane i wygładzane, by w końcu przybrać postać miłej dla ucha opowieści – stawały się narodowymi mitami.

Logowanie

Nazwa użytkownika

Hasło

dodano: 2016-05-25
Diagnostyczna ewolucja

Nowe badanie krwi w kierunku gruźlicy może uratować życie milionom ludzi.
Aż jedna trzecia światowej populacji jest obecnie zakażona bakteriami wywołującymi gruźlicę – chorobę, która dotyczy głównie płuc i objawia się osłabieniem, gorączką, kaszlem i bólem w klatce piersiowej. W roku 2014 (ostatnim, dla którego dostępne są dane liczbowe) doszło do około 9,6 mln nowych zakażeń. W tym samym roku z powodu gruźlicy zmarło około 1,5 mln osób. Możliwość prostego, niedrogiego i trafnego diagnozowania gruźlicy jest ogromnie ważna, jednak większość stosowanych powszechnie metod zawodzi, przynajmniej do pewnego stopnia, na wszystkich tych trzech polach. Nowa technika z wykorzystaniem krwi może pozwolić na znaczące opanowanie tej epidemii.

Konwencjonalne testy w kierunku gruźlicy opierają się na poszukiwaniu bakteryjnego DNA w odkrztuszanej flegmie lub plwocinie. Jednak niektóre dzieci nie potrafią na żądanie dostarczyć próbki. Ponadto to badanie może nie wykryć gruźlicy u osób, które są również zakażone wirusem HIV, ponieważ liczebność kluczowych bakterii może być zbyt niska, aby można je było wykryć, albo mogą one bytować poza płucami. Co istotne, badanie może kosztować nawet 10 dolarów, co stanowi cenę zaporową w wielu krajach rozwijających się. Na skutek tych ograniczeń znaczny odsetek przypadków gruźlicy jest diagnozowany zbyt późno albo pozostaje nierozpoznany w ogóle, tak że niebezpieczna infekcja nie jest leczona i jest bardziej prawdopodobne, że będzie się rozprzestrzeniać.
Dwa lata temu Światowa Organizacja Zdrowia zaapelowała o lepszą diagnostykę gruźlicy. W odpowiedzi Purvesh Khatri, profesor medycyny ze Stanford University, wraz ze współpracownikami, przeczesał genom człowieka i znalazł trzy geny, które odróżniają aktywną gruźlicę od innych chorób. Następnie zespół opracował sposób, pozwalający na wykrywanie tych genów we krwi.

Jak wynika z ich badania, którego wyniki opublikowano w czasopiśmie Lancet Respiratory Medicine, test ten jest równie czuły u osób z jednoczesną infekcją wirusem HIV, jak bez tej infekcji, i pozwolił na prawidłowe wykrycie gruźlicy u 86 chorych dzieci. Do dodatkowych zalet badania krwi należy fakt, że można je przeprowadzić w klinice, uzyskując wyniki tego samego dnia, w przeciwieństwie do badania plwociny. Jest to szczególnie korzystne w krajach rozwijających się, gdzie nawet jedna wizyta stanowi ogromne obciążenie. „Chcemy móc natychmiastowo wdrażać leczenie" – mówi Sheela Shinoi, profesor medycyny z Yale University zajmująca się AIDS.

Techniki tej nie stosowano jeszcze do diagnozowania nowych pacjentów. Może być też trudno ją wyskalować, jednak Khatri zgłosił już to badanie do opatentowania. Jego zdaniem może ono kosztować mniej niż połowę ceny obecnie stosowanego testu. „Jeśli ten trójgenowy podpis zostanie przekształcony w badanie wykonywane w ośrodkach opieki zdrowotnej – mówi Shinoi – zrewolucjonizuje diagnostykę gruźlicy”.

Jessica Wapner