nauki ścisłe
dodano: 2015-10-22
SEN TO ZDROWIE

NEURONAUKA

SEN TO ZDROWIE

Nocny odpoczynek ma większy wpływ na nasz mózg i zdrowie całego organizmu, niż podejrzewaliśmy

Robert Stickgold

„Czy rzeczywiście potrzebujemy snu?” – pada pytanie, ilekroć daję wykład na ten temat. W takich przypadkach zawsze udzielam tej samej, jednoznacznej odpowiedzi – tak, wszyscy musimy spać. Podobnie jak głód, pragnienie i popęd seksualny, sen jest jedną z podstawowych fizjologicznych potrzeb. Jednak naukowcy od dawna zastanawiają się, jakie dokładnie korzyści mamy z tego, że jedna trzecia naszego życia upływa nam w nieświadomości.

 

Uznając naszą niewiedzę w tym temacie, Allan Rechtschaffen, jeden z czołowych badaczy snu na świecie, powiedział w 1978 roku: „Jeśli sen nie pełni kluczowej funkcji, oznaczałoby to, że jest to największy błąd, jaki kiedykolwiek popełniła ewolucja” (wyróżnienie kursywą dodano). W latach 90. ubiegłego wieku J. Allan Hobson, kolejny wybitny badacz snu, zażartował, że służy on jedynie leczeniu senności.

Badania prowadzone od ponad 20 lat uchylają rąbka tajemnicy, oferując częściowe wyjaśnienie celowości snu. Z ustaleń naukowców wynika, że sen odgrywa zróżnicowaną rolę – potrzebny jest do optymalnego funkcjonowania wielu biologicznych procesów — począwszy od działania układu odpornościowego, poprzez prawidłową gospodarkę hormonalną, zdrowie psychiczne i emocjonalne, a skończywszy na uczeniu się i konsolidacji wspomnień oraz oczyszczaniu mózgu z toksyn. Jednocześnie, żadna z tych funkcji nie zawodzi całkowicie z powodu braku snu. Sen raczej wzmacnia wydajność tych systemów, a nie jest niezbędnym elementem umożliwiającym ich funkcjonowanie. Jeśli jednak nie będziemy spać przez kilka miesięcy, umrzemy.

Te wciąż niekompletne wnioski są owocem kilkudziesięcioletnich badań. Z końcem XX wieku naukowcy zastąpili starożytne teorie na temat snu – który miał być spowodowany odpływem krwi spod skóry do wnętrza ciała lub gromadzeniem się w żołądku ciepłych waporów – szczegółowymi pomiarami aktywności fal mózgowych, wzorców oddechowych oraz codziennych wahań poziomu hormonów i innych cząsteczek we krwi. Niedawno badacze zaczęli identyfikować poszczególne aspekty snu, które są źródłem konkretnych korzyści. Jak na ironię, im więcej mamy dowodów na to, że dobry sen w nocy jest bezwarunkowo konieczny do właściwego funkcjonowania ciała i umysłu, tym mniej człowiek XXI wieku spędza w objęciach Morfeusza.

 

Więcej w miesięczniku „Świat Nauki" nr 11/2015 »
Drukuj »
Ten artykuł nie został jeszcze skomentowany.
Aktualne numery
11/2017
10/2017 - specjalny
Kalendarium
Listopad
18
W 1897 r. urodził się Patrick Maynard Stuart Blackett, brytyjski fizyk, laureat Nagrody Nobla.
Warto przeczytać
Chwila bez biologii… nie istnieje. W nas i wokół nas kipi życie. Dlaczego by wobec tego nie poznać go bliżej, najlepiej we własnym laboratorium? By nie sięgać daleko, można zacząć od siebie.

Logowanie

Nazwa użytkownika

Hasło

dodano: 2015-10-22
SEN TO ZDROWIE

NEURONAUKA

SEN TO ZDROWIE

Nocny odpoczynek ma większy wpływ na nasz mózg i zdrowie całego organizmu, niż podejrzewaliśmy

Robert Stickgold

„Czy rzeczywiście potrzebujemy snu?” – pada pytanie, ilekroć daję wykład na ten temat. W takich przypadkach zawsze udzielam tej samej, jednoznacznej odpowiedzi – tak, wszyscy musimy spać. Podobnie jak głód, pragnienie i popęd seksualny, sen jest jedną z podstawowych fizjologicznych potrzeb. Jednak naukowcy od dawna zastanawiają się, jakie dokładnie korzyści mamy z tego, że jedna trzecia naszego życia upływa nam w nieświadomości.

 

Uznając naszą niewiedzę w tym temacie, Allan Rechtschaffen, jeden z czołowych badaczy snu na świecie, powiedział w 1978 roku: „Jeśli sen nie pełni kluczowej funkcji, oznaczałoby to, że jest to największy błąd, jaki kiedykolwiek popełniła ewolucja” (wyróżnienie kursywą dodano). W latach 90. ubiegłego wieku J. Allan Hobson, kolejny wybitny badacz snu, zażartował, że służy on jedynie leczeniu senności.

Badania prowadzone od ponad 20 lat uchylają rąbka tajemnicy, oferując częściowe wyjaśnienie celowości snu. Z ustaleń naukowców wynika, że sen odgrywa zróżnicowaną rolę – potrzebny jest do optymalnego funkcjonowania wielu biologicznych procesów — począwszy od działania układu odpornościowego, poprzez prawidłową gospodarkę hormonalną, zdrowie psychiczne i emocjonalne, a skończywszy na uczeniu się i konsolidacji wspomnień oraz oczyszczaniu mózgu z toksyn. Jednocześnie, żadna z tych funkcji nie zawodzi całkowicie z powodu braku snu. Sen raczej wzmacnia wydajność tych systemów, a nie jest niezbędnym elementem umożliwiającym ich funkcjonowanie. Jeśli jednak nie będziemy spać przez kilka miesięcy, umrzemy.

Te wciąż niekompletne wnioski są owocem kilkudziesięcioletnich badań. Z końcem XX wieku naukowcy zastąpili starożytne teorie na temat snu – który miał być spowodowany odpływem krwi spod skóry do wnętrza ciała lub gromadzeniem się w żołądku ciepłych waporów – szczegółowymi pomiarami aktywności fal mózgowych, wzorców oddechowych oraz codziennych wahań poziomu hormonów i innych cząsteczek we krwi. Niedawno badacze zaczęli identyfikować poszczególne aspekty snu, które są źródłem konkretnych korzyści. Jak na ironię, im więcej mamy dowodów na to, że dobry sen w nocy jest bezwarunkowo konieczny do właściwego funkcjonowania ciała i umysłu, tym mniej człowiek XXI wieku spędza w objęciach Morfeusza.