nauki ścisłe
Autor: ak | dodano: 2015-09-23
Sposób na kłamcę

PSYCHOLOGIA

Sposób na kłamcę

W grupie łatwiej niż w pojedynkę zdemaskować fałsz

W filmach kłamców zdradza rozbiegany wzrok, nerwowość, spocone dłonie. Jednak w prawdziwym życiu nie jest łatwo zorientować się, gdy ktoś opowiada niewiarygodne historie. Nawet wśród wyszkolonych profesjonalistów wskaźnik dokładności wykrywania kłamstw jest jedynie trochę wyższy niż wówczas, kiedy mamy do czynienia ze zwykłym przypadkiem. Sądy zwykle odrzucają dowód w postaci odpowiedzi uzyskanych podczas badania wariografem, ponieważ testy nie zawierają standaryzowanych pytań, które pomogłyby w ustaleniu, czy badany konfabuluje. Wydaje się, że poddanie pod dyskusję wypowiedzi, które budzą wątpliwości, może zwiększyć szanse na zdemaskowanie łgarza. Psychologowie z University of Chicago ustalili, że grupa osób skuteczniej niż jednostka rozpoznaje przypadki mijania się z prawdą. Wskaźnik wykrywalności fałszu w tym wypadku jest również wyższy niż wtedy, gdy prawda wychodzi na jaw przypadkowo.

Uczestnicy badania obejrzeli sami bądź w grupie nagranie wideo z wypowiedziami różnych osób. Następnie poproszono ich o rozstrzygnięcie, czy na nagraniu usłyszeli prawdę czy też niewinne kłamstwa. Po 36 rundach badacze ustalili, że zarówno grupy, jak i indywidualne osoby równie dobrze poradziły sobie z rozpoznawaniem prawdziwych wypowiedzi. Natomiast skuteczność grup w demaskowaniu konfabulacji była do 8,5% większa niż poszczególnych osób. Grupy złożone z trzech i sześciu uczestników równie celnie wychwytywały fałsz. Jak twierdzi Nadav Klein, lekka przewaga po stronie zespołu wynika z tego, że wskutek rozmowy wyłania się inny punkt widzenia. Dzieląc się obserwacjami, członkowie grupy zyskują nową perspektywę, co ma wpływ na ich rozumowanie. Wyniki eksperymentu opublikowano w czerwcu na łamach Proceedings of the National Academy of Sciences USA.

Te ustalenia można byłoby wykorzystać, by wspomóc Temidę w jej decyzjach. Na przykład, sędziowie oprócz instruowania ławy przysięgłych, by rozważyła dowody w sposób obiektywny, mogliby expressis verbis zalecać, by oceniała świadków pod kątem ich uczciwości, mówi R. Scott Tindale, psycholog z Loyola University Chicago. Idąc tym tropem, podczas narady ława przysięgłych mogłaby poruszyć temat wiarygodności zeznających i w ten sposób bronić się przed oszustwem. Myślenie stadne nie jest pożądanym zjawiskiem, lecz gdy istnieje groźba, że mamy do czynienia z fałszem, mądrze jest porównać notatki. Kat Long

Więcej w miesięczniku „Świat Nauki" nr 10/2015 »
Drukuj »
Ten artykuł nie został jeszcze skomentowany.
Aktualne numery
5/20180
10/2017 - specjalny
Kalendarium
Maj
24
W 1844 r. Samuel Morse przesłał z Waszyngtonu do Baltimore pierwszą w historii wiadomość własnej konstrukcji telegrafem elektrycznym.
Warto przeczytać
Odkrycia Svante Pääbo zrewolucjonizowały antropologię i doprowadziły do naniesienia poprawek w naszym drzewie genealogicznym. Stały się fundamentem, na którym jeszcze przez długie lata budować będą inni badacze

Logowanie

Nazwa użytkownika

Hasło

Autor: ak | dodano: 2015-09-23
Sposób na kłamcę

PSYCHOLOGIA

Sposób na kłamcę

W grupie łatwiej niż w pojedynkę zdemaskować fałsz

W filmach kłamców zdradza rozbiegany wzrok, nerwowość, spocone dłonie. Jednak w prawdziwym życiu nie jest łatwo zorientować się, gdy ktoś opowiada niewiarygodne historie. Nawet wśród wyszkolonych profesjonalistów wskaźnik dokładności wykrywania kłamstw jest jedynie trochę wyższy niż wówczas, kiedy mamy do czynienia ze zwykłym przypadkiem. Sądy zwykle odrzucają dowód w postaci odpowiedzi uzyskanych podczas badania wariografem, ponieważ testy nie zawierają standaryzowanych pytań, które pomogłyby w ustaleniu, czy badany konfabuluje. Wydaje się, że poddanie pod dyskusję wypowiedzi, które budzą wątpliwości, może zwiększyć szanse na zdemaskowanie łgarza. Psychologowie z University of Chicago ustalili, że grupa osób skuteczniej niż jednostka rozpoznaje przypadki mijania się z prawdą. Wskaźnik wykrywalności fałszu w tym wypadku jest również wyższy niż wtedy, gdy prawda wychodzi na jaw przypadkowo.

Uczestnicy badania obejrzeli sami bądź w grupie nagranie wideo z wypowiedziami różnych osób. Następnie poproszono ich o rozstrzygnięcie, czy na nagraniu usłyszeli prawdę czy też niewinne kłamstwa. Po 36 rundach badacze ustalili, że zarówno grupy, jak i indywidualne osoby równie dobrze poradziły sobie z rozpoznawaniem prawdziwych wypowiedzi. Natomiast skuteczność grup w demaskowaniu konfabulacji była do 8,5% większa niż poszczególnych osób. Grupy złożone z trzech i sześciu uczestników równie celnie wychwytywały fałsz. Jak twierdzi Nadav Klein, lekka przewaga po stronie zespołu wynika z tego, że wskutek rozmowy wyłania się inny punkt widzenia. Dzieląc się obserwacjami, członkowie grupy zyskują nową perspektywę, co ma wpływ na ich rozumowanie. Wyniki eksperymentu opublikowano w czerwcu na łamach Proceedings of the National Academy of Sciences USA.

Te ustalenia można byłoby wykorzystać, by wspomóc Temidę w jej decyzjach. Na przykład, sędziowie oprócz instruowania ławy przysięgłych, by rozważyła dowody w sposób obiektywny, mogliby expressis verbis zalecać, by oceniała świadków pod kątem ich uczciwości, mówi R. Scott Tindale, psycholog z Loyola University Chicago. Idąc tym tropem, podczas narady ława przysięgłych mogłaby poruszyć temat wiarygodności zeznających i w ten sposób bronić się przed oszustwem. Myślenie stadne nie jest pożądanym zjawiskiem, lecz gdy istnieje groźba, że mamy do czynienia z fałszem, mądrze jest porównać notatki. Kat Long