człowiek
Autor: Curtis W. Marean | dodano: 2015-08-20
Najbardziej inwazyjny gatunek

Ziemię zamieszkiwało wiele gatunków ludzkich. Ale tylko naszemu udało się skolonizować całą planetę. Nowa hipoteza wyjaśnia dlaczego.

Jakieś 70 000 lat temu lub nieco później Homo sapiens opuścił Afrykę i rozpoczął niepohamowaną ekspansję. Już wcześniej inne gatunki ludzkie zapuściły korzenie w Europie i Azji, ale dopiero nasi bezpośredni przodkowie dotarli tak daleko – na wszystkie kontynenty i do większości archipelagów. I nie była to zwykła wędrówka bez większych konsekwencji – wszędzie tam, gdzie się pojawiliśmy, dochodziło w krótkim czasie do poważnych następstw ekologicznych. Nasza obecność oznaczała kres archaicznych gatunków ludzi, których na swej drodze spotykaliśmy, i wielu gatunków zwierząt od dawna zasiedziałych w swych niszach. Była to bez wątpienia najbardziej brzemienna w skutki migracja w dziejach naszej planety.

Paleoantropologowie od dawna głowią się nad przyczynami tych nadzwyczajnych zdarzeń, próbując zgłębić tajemnicę naszych sukcesów. Niektórzy badacze upatrują ich przyczyny w wielkim i wydajnym mózgu, który pozwolił naszym przodkom opanować nieznane lądy i sprostać wyzwaniom, jakie tam na nich czekały. Inni skłonni są stawiać na techniczne wynalazki – to dzięki nim zdołaliśmy opuścić afrykańską kolebkę i to one pozwoliły nam z niedoścignioną skutecznością polować na wciąż nowe ofiary i unikać ataków ze strony drapieżników. Wedle jeszcze innej koncepcji to zmiany klimatyczne osłabiły populacje neandertalczyków i innych archaicznych ludzi mieszkających poza Afryką i zapewniły nam przewagę nad nimi. Ale żadna z tych teorii nie tłumaczy bezprecedensowego i globalnego charakteru tych naszych podbojów, wyjaśniając co najwyżej poszczególne i lokalne przypadki (np. wyparcie neandertalczyków w zachodniej Europie). Takie ograniczone podejście do problemu kolonizacji Ziemi przez człowieka nie pozwala spojrzeć na to zagadnienie w całej jego złożoności. Wielka odyseja naszego gatunku to jedno zdarzenie, choć rozłożone w czasie i przestrzeni, i jako takie powinno być rozpatrywane całościowo.

Badania terenowe prowadzone przeze mnie przez ostatnich 16 lat w Pinnacle Point na południowym wybrzeżu RPA, w połączeniu z osiągnięciami nauk biologicznych i społecznych, skłoniły mnie do przedstawienia nowego scenariusza zdarzeń, które doprowadziły nasz gatunek do podboju świata. Uważam, że podbój ten wiązał się z powstaniem nowego zachowania społecznego, jakim była genetycznie zakodowana skłonność do kooperacji z niespokrewnionymi osobnikami. Połączenie tej wyjątkowej cechy z obecnymi już u naszych przodków wyższymi zdolnościami poznawczymi umożliwiło nam adaptację do nowych środowisk. Stało się też zaczynem innowacji, w tym nowej i zupełnie przełomowej techniki, którą okazała się broń miotana. To ona pozwoliła nam opuścić Afrykę i ruszyć na podbój świata. 

Więcej w miesięczniku „Świat Nauki" nr 09/2015 »
Drukuj »
Ten artykuł nie został jeszcze skomentowany.
Aktualne numery
11/2017
10/2017 - specjalny
Kalendarium
Listopad
20
W 1985 r. Microsoft zaprezentował system operacyjny Windows 1.0.
Warto przeczytać
Chwila bez biologii… nie istnieje. W nas i wokół nas kipi życie. Dlaczego by wobec tego nie poznać go bliżej, najlepiej we własnym laboratorium? By nie sięgać daleko, można zacząć od siebie.

Logowanie

Nazwa użytkownika

Hasło

Autor: Curtis W. Marean | dodano: 2015-08-20
Najbardziej inwazyjny gatunek

Ziemię zamieszkiwało wiele gatunków ludzkich. Ale tylko naszemu udało się skolonizować całą planetę. Nowa hipoteza wyjaśnia dlaczego.

Jakieś 70 000 lat temu lub nieco później Homo sapiens opuścił Afrykę i rozpoczął niepohamowaną ekspansję. Już wcześniej inne gatunki ludzkie zapuściły korzenie w Europie i Azji, ale dopiero nasi bezpośredni przodkowie dotarli tak daleko – na wszystkie kontynenty i do większości archipelagów. I nie była to zwykła wędrówka bez większych konsekwencji – wszędzie tam, gdzie się pojawiliśmy, dochodziło w krótkim czasie do poważnych następstw ekologicznych. Nasza obecność oznaczała kres archaicznych gatunków ludzi, których na swej drodze spotykaliśmy, i wielu gatunków zwierząt od dawna zasiedziałych w swych niszach. Była to bez wątpienia najbardziej brzemienna w skutki migracja w dziejach naszej planety.

Paleoantropologowie od dawna głowią się nad przyczynami tych nadzwyczajnych zdarzeń, próbując zgłębić tajemnicę naszych sukcesów. Niektórzy badacze upatrują ich przyczyny w wielkim i wydajnym mózgu, który pozwolił naszym przodkom opanować nieznane lądy i sprostać wyzwaniom, jakie tam na nich czekały. Inni skłonni są stawiać na techniczne wynalazki – to dzięki nim zdołaliśmy opuścić afrykańską kolebkę i to one pozwoliły nam z niedoścignioną skutecznością polować na wciąż nowe ofiary i unikać ataków ze strony drapieżników. Wedle jeszcze innej koncepcji to zmiany klimatyczne osłabiły populacje neandertalczyków i innych archaicznych ludzi mieszkających poza Afryką i zapewniły nam przewagę nad nimi. Ale żadna z tych teorii nie tłumaczy bezprecedensowego i globalnego charakteru tych naszych podbojów, wyjaśniając co najwyżej poszczególne i lokalne przypadki (np. wyparcie neandertalczyków w zachodniej Europie). Takie ograniczone podejście do problemu kolonizacji Ziemi przez człowieka nie pozwala spojrzeć na to zagadnienie w całej jego złożoności. Wielka odyseja naszego gatunku to jedno zdarzenie, choć rozłożone w czasie i przestrzeni, i jako takie powinno być rozpatrywane całościowo.

Badania terenowe prowadzone przeze mnie przez ostatnich 16 lat w Pinnacle Point na południowym wybrzeżu RPA, w połączeniu z osiągnięciami nauk biologicznych i społecznych, skłoniły mnie do przedstawienia nowego scenariusza zdarzeń, które doprowadziły nasz gatunek do podboju świata. Uważam, że podbój ten wiązał się z powstaniem nowego zachowania społecznego, jakim była genetycznie zakodowana skłonność do kooperacji z niespokrewnionymi osobnikami. Połączenie tej wyjątkowej cechy z obecnymi już u naszych przodków wyższymi zdolnościami poznawczymi umożliwiło nam adaptację do nowych środowisk. Stało się też zaczynem innowacji, w tym nowej i zupełnie przełomowej techniki, którą okazała się broń miotana. To ona pozwoliła nam opuścić Afrykę i ruszyć na podbój świata.