wszechświat
Autor: Michael West | dodano: 2015-07-24
Awantura o teleskop

„Dawni mieszkańcy Hawajów byli astronomami” – pisała w 1897 roku Lili’uokalani, ostatnia królowa Hawajów. Kilo hōkū, czyli „obserwatorzy gwiazd”, należeli do najbardziej poważanych członków hawajskiego społeczeństwa. Niestety, obecnie astronomia na Hawajach ma złą passę. Wybuchły protesty przeciwko budowie Thirty Meter Telescope (TMT), gigantycznego obserwatorium, które miałoby radykalnie zmienić nasze postrzeganie kosmosu.

Punktem spornym jest planowane umieszczenie TMT na Mauna Kea, drzemiącym wulkanie, czczonym przez część ludności Hawajów jako piko, „pępowina”, łącząca Wyspy Hawajskie z niebem. Na górze tej działają już najsilniejsze aktualnie teleskopy na świecie. Jej położony pośród wód Oceanu Spokojnego szczyt wznosi się ponad najgęstsze warstwy ziemskiej atmosfery i panujące tam warunki pozwalają teleskopom uzyskiwać obrazy o niedoścignionej precyzji, co czyni z Mauna Kea najlepsze miejsce do prowadzenia obserwacji astronomicznych na całej północnej półkuli, jeśli nie na świecie. Zbudowanie TMP w innej lokalizacji byłoby niczym podcięcie skrzydeł rdzennemu na Mauna Kea ptakowi palila.

Protesty przeciwko teleskopom na Mauna Kea nie są niczym nowym. Niewielka liczebnie, lecz hałaśliwa grupa Hawajczyków i ekologów od dawna traktowała ich obecność jako zbezczeszczenie świętej ziemi i bolesne przypomnienie podporządkowania suwerennego niegdyś narodu władzy obcych. Część protestujących nie jest skłonna zaakceptować żadnego ustępstwa i opowiada się za przywróceniem góry do jej pierwotnego stanu; dla innych obserwatoria są po prostu pretekstem do zapoczątkowania dyskusji nad poważniejszymi problemami społecznymi trapiącymi rdzennych mieszkańców wysp.

Niemniej astronomów zaskoczyła gwałtowność sprzeciwu wobec TMT. Wielu z nich jest szczerze przekonana, że dochowano należytej staranności – przez włączanie rdzennych Hawajczyków w proces konsultacji w ciągu minionych siedmiu lat prac projektowych, zorganizowanie ponad 20 publicznych spotkań, podczas których członkowie miejscowej społeczności mogli wyrażać swojej opinie, oraz wyasygnowanie miliona dolarów rocznie na wspieran ie edukacji w zakresie nauk przyrodniczych i techniki na wyspie Hawaii. Planowany teleskop zapewniałby również miejsca pracy i był zastrzykiem pieniędzy dla miejscowej gospodarki.

Jakąś część winy za obecny konflikt ponoszą sami astronomowie, którzy w swym zapale do budowania coraz większych teleskopów, zapominali, że nauka nie ma monopolu na poznawanie świata, i nie zawsze uznawali za priorytet ochronę wrażliwych ekosystemów na Mauna Kea bądź poszanowanie religijnego znaczenia tej góry dla mieszkańców wyspy. Kultura hawajska nie stanowi wyłącznie reliktu przeszłości, lecz jest kulturą żywą, przeżywającą ostatnio renesans.

Niemniej nauka z jej korzeniami sięgającymi zarania cywilizacji również ma wymiar kulturowy. Ta sama ciekawość tego, co leży za horyzontem, która przywiodła pierwszych Polinezyjczyków ku wybrzeżom Hawajów, inspiruje obecnie astronomów w ich eksploracji nieba. Wzywając, by zdemontować wszystkie teleskopy na Mauna Kea bądź zakazać ich dalszego rozwoju, ignoruje się fakt, że zarówno astronomia, jak i kultura hawajska, poszukują odpowiedzi na fundamentalne pytania o to, kim jesteśmy, skąd przychodzimy i ku czemu zmierzamy. TMT stanowi kontynuację wyprawy odkrywczej rozpoczętej dawno temu. Astronomia nie jest jedynie badaniem planet, gwiazd i galaktyk, lecz zarazem zgłębianiem czegoś, co jest znacznie bliżej – nas samych. Jednym z najbardziej doniosłych odkryć astronomii jest to, że zbudowani jesteśmy z popiołów gwiazd, które wypaliły się w przeszłości. Być może dlatego wznosimy wzrok ku gwieździstemu niebu, jak gdyby odpowiadając na pierwotny zew, by poznać siebie i swoje początki. Jak pisał filozof Alan Watts: „Jesteś tym bezkresem, który widzisz daleko, daleko za pomocą wielkich teleskopów”.

W duchu kompromisu społeczność astronomiczna zmienia swój sposób postępowania w odniesieniu do Mauna Kea. Lokalizację nowego teleskopu dobrano tak, by był on jak najmniej widoczny z innych miejsc wyspy oraz by maksymalnie uniknąć szkód archeologicznych i ekologicznych. Ponadto TMT będzie (niezależnie od wspomnianej wcześniej dotacji edukacyjnej) płacić rocznie milion dolarów za dzierżawę terenu, na którym stanie teleskop, przy czym 80% tych środków będzie przeznaczone na ochronę środowiska samej góry. Aby ograniczyć liczbę teleskopów na Mauna Kea, po zakończeniu okresu użytkowania będą one usuwane, a zajmowane przez nie miejsce przywracane do stanu naturalnego.

Nie ma żadnego powodu, aby ktokolwiek – czy to Hawajczyk, czy nie‑Hawajczyk – był niemile widziany na Mauna Kea, gdyby chciał kultywować swoje tradycje kulturowe bądź oglądać gwiazdy. Przyjmowanie ludności hawajskiej jako gości w TMT i innych teleskopach nie naprawi oczywiście wszystkich krzywd wyrządzonych jej w przeszłości, gdyż jest dla wszystkich jasne, że w tym zakresie pozostaje jeszcze wiele do zrobienia. „Świat nie stoi w miejscu – mówiła królowa Lili’uokalani. – Możemy jedynie albo posuwać się do przodu albo cofać”. 

Michael West jest dyrektorem Nantucket’s Maria Mitchel Observatory w Nantucket (USA) i autorem książki A Sky Wonderful with Stars: 50 Years of Modern Astronomy on Maunakea wydanej przez University of Hawaii Press.

Więcej w miesięczniku „Świat Nauki" nr 08/2015 »
Drukuj »
Ten artykuł nie został jeszcze skomentowany.
Aktualne numery
11/2017
10/2017 - specjalny
Kalendarium
Listopad
22
W 1904 r. urodził się Louis Néel, francuski fizyk, laureat Nagrody Nobla.
Warto przeczytać
Zmyl trop to użyteczna, ale i pełna powabu oraz przekonująca, kieszonkowa esencja wszystkiego, co chcielibyście wiedzieć o obronie przed inwigilacją.

Logowanie

Nazwa użytkownika

Hasło

Autor: Michael West | dodano: 2015-07-24
Awantura o teleskop

„Dawni mieszkańcy Hawajów byli astronomami” – pisała w 1897 roku Lili’uokalani, ostatnia królowa Hawajów. Kilo hōkū, czyli „obserwatorzy gwiazd”, należeli do najbardziej poważanych członków hawajskiego społeczeństwa. Niestety, obecnie astronomia na Hawajach ma złą passę. Wybuchły protesty przeciwko budowie Thirty Meter Telescope (TMT), gigantycznego obserwatorium, które miałoby radykalnie zmienić nasze postrzeganie kosmosu.

Punktem spornym jest planowane umieszczenie TMT na Mauna Kea, drzemiącym wulkanie, czczonym przez część ludności Hawajów jako piko, „pępowina”, łącząca Wyspy Hawajskie z niebem. Na górze tej działają już najsilniejsze aktualnie teleskopy na świecie. Jej położony pośród wód Oceanu Spokojnego szczyt wznosi się ponad najgęstsze warstwy ziemskiej atmosfery i panujące tam warunki pozwalają teleskopom uzyskiwać obrazy o niedoścignionej precyzji, co czyni z Mauna Kea najlepsze miejsce do prowadzenia obserwacji astronomicznych na całej północnej półkuli, jeśli nie na świecie. Zbudowanie TMP w innej lokalizacji byłoby niczym podcięcie skrzydeł rdzennemu na Mauna Kea ptakowi palila.

Protesty przeciwko teleskopom na Mauna Kea nie są niczym nowym. Niewielka liczebnie, lecz hałaśliwa grupa Hawajczyków i ekologów od dawna traktowała ich obecność jako zbezczeszczenie świętej ziemi i bolesne przypomnienie podporządkowania suwerennego niegdyś narodu władzy obcych. Część protestujących nie jest skłonna zaakceptować żadnego ustępstwa i opowiada się za przywróceniem góry do jej pierwotnego stanu; dla innych obserwatoria są po prostu pretekstem do zapoczątkowania dyskusji nad poważniejszymi problemami społecznymi trapiącymi rdzennych mieszkańców wysp.

Niemniej astronomów zaskoczyła gwałtowność sprzeciwu wobec TMT. Wielu z nich jest szczerze przekonana, że dochowano należytej staranności – przez włączanie rdzennych Hawajczyków w proces konsultacji w ciągu minionych siedmiu lat prac projektowych, zorganizowanie ponad 20 publicznych spotkań, podczas których członkowie miejscowej społeczności mogli wyrażać swojej opinie, oraz wyasygnowanie miliona dolarów rocznie na wspieran ie edukacji w zakresie nauk przyrodniczych i techniki na wyspie Hawaii. Planowany teleskop zapewniałby również miejsca pracy i był zastrzykiem pieniędzy dla miejscowej gospodarki.

Jakąś część winy za obecny konflikt ponoszą sami astronomowie, którzy w swym zapale do budowania coraz większych teleskopów, zapominali, że nauka nie ma monopolu na poznawanie świata, i nie zawsze uznawali za priorytet ochronę wrażliwych ekosystemów na Mauna Kea bądź poszanowanie religijnego znaczenia tej góry dla mieszkańców wyspy. Kultura hawajska nie stanowi wyłącznie reliktu przeszłości, lecz jest kulturą żywą, przeżywającą ostatnio renesans.

Niemniej nauka z jej korzeniami sięgającymi zarania cywilizacji również ma wymiar kulturowy. Ta sama ciekawość tego, co leży za horyzontem, która przywiodła pierwszych Polinezyjczyków ku wybrzeżom Hawajów, inspiruje obecnie astronomów w ich eksploracji nieba. Wzywając, by zdemontować wszystkie teleskopy na Mauna Kea bądź zakazać ich dalszego rozwoju, ignoruje się fakt, że zarówno astronomia, jak i kultura hawajska, poszukują odpowiedzi na fundamentalne pytania o to, kim jesteśmy, skąd przychodzimy i ku czemu zmierzamy. TMT stanowi kontynuację wyprawy odkrywczej rozpoczętej dawno temu. Astronomia nie jest jedynie badaniem planet, gwiazd i galaktyk, lecz zarazem zgłębianiem czegoś, co jest znacznie bliżej – nas samych. Jednym z najbardziej doniosłych odkryć astronomii jest to, że zbudowani jesteśmy z popiołów gwiazd, które wypaliły się w przeszłości. Być może dlatego wznosimy wzrok ku gwieździstemu niebu, jak gdyby odpowiadając na pierwotny zew, by poznać siebie i swoje początki. Jak pisał filozof Alan Watts: „Jesteś tym bezkresem, który widzisz daleko, daleko za pomocą wielkich teleskopów”.

W duchu kompromisu społeczność astronomiczna zmienia swój sposób postępowania w odniesieniu do Mauna Kea. Lokalizację nowego teleskopu dobrano tak, by był on jak najmniej widoczny z innych miejsc wyspy oraz by maksymalnie uniknąć szkód archeologicznych i ekologicznych. Ponadto TMT będzie (niezależnie od wspomnianej wcześniej dotacji edukacyjnej) płacić rocznie milion dolarów za dzierżawę terenu, na którym stanie teleskop, przy czym 80% tych środków będzie przeznaczone na ochronę środowiska samej góry. Aby ograniczyć liczbę teleskopów na Mauna Kea, po zakończeniu okresu użytkowania będą one usuwane, a zajmowane przez nie miejsce przywracane do stanu naturalnego.

Nie ma żadnego powodu, aby ktokolwiek – czy to Hawajczyk, czy nie‑Hawajczyk – był niemile widziany na Mauna Kea, gdyby chciał kultywować swoje tradycje kulturowe bądź oglądać gwiazdy. Przyjmowanie ludności hawajskiej jako gości w TMT i innych teleskopach nie naprawi oczywiście wszystkich krzywd wyrządzonych jej w przeszłości, gdyż jest dla wszystkich jasne, że w tym zakresie pozostaje jeszcze wiele do zrobienia. „Świat nie stoi w miejscu – mówiła królowa Lili’uokalani. – Możemy jedynie albo posuwać się do przodu albo cofać”. 

Michael West jest dyrektorem Nantucket’s Maria Mitchel Observatory w Nantucket (USA) i autorem książki A Sky Wonderful with Stars: 50 Years of Modern Astronomy on Maunakea wydanej przez University of Hawaii Press.