ziemia
Autor: Robert W. Mysłajek | dodano: 2015-06-23
Miś na gigancie

Duże przejścia dla zwierząt nad autostradami są niezmiernie ważne dla wędrujących niedźwiedzi.

Sieć transportowa jest poważnym problemem dla dużych drapieżników. Autostrady, drogi ekspresowe i linie kolejowe ograniczają możliwość korzystania z przydatnych siedlisk. Utrudniają także wędrówki zwierzętom poszukującym partnerów do rozrodu lub nowych obszarów do zasiedlenia. Aby rozwiązać ten problem, tworzy się specjalne konstrukcje. Są wśród nich zarówno niewielkie przepusty biegnące pod drogą, poszerzane mosty na ciekami wodnymi, jak i szerokie przejścia górne, często pokryte roślinnością, dzięki której z powodzeniem wtapiają się w krajobraz.

Naukowcy od lat zastanawiają się, czy drapieżniki wędrujące z jednego kompleksu leśnego do drugiego są w stanie odnajdywać przejścia dla zwierząt. Wgląd w zachowanie tych zwierząt daje telemetria, czyli znakowanie odłowionych uprzednio osobników obrożami zaopatrzonymi w odbiornik GPS oraz nadajnik wysyłający współrzędne lokalizacyjne wprost do komputera badacza.

Swój udział w odkrywaniu tajemnic pokonywania dróg przez drapieżniki mają niedźwiedzie z Polski. Jednym z nich jest Iwo – młody samiec niedźwiedzia brunatnego, odłowiony i wyposażony w obrożę telemetryczną w maju 2014 roku w Tatrzańskim Parku Narodowym w ramach projektu GLOBE, mającym na celu ocenę wpływu zmian klimatu na karpacką i skandynawską populację drapieżnika. Badania, kierowane przez Nurię Selvę z Instytutu Ochrony Przyrody PAN w Krakowie, są finansowane z programu Polsko-Norweskiej Współpracy Badawczej.

Iwo okazał się prawdziwym góralem. Wspinaczkowe umiejętności udowodnił, pokonując skaliste ściany Kierżmarskiego Szczytu i Łomnicy, a także przechodząc główną grań tatrzańską w miejscach sięgających 2400 m n.p.m. Jak każdy młody samiec niedźwiedzia jest także niestrudzonym wędrowcem, niezważającym na granice państwowe. Już wiosną ubiegłego roku wybrał się na liczącą ponad 100 km wyprawę wokół Kotliny Liptowskiej na Słowacji. Wszystkich zadziwiła jednak jego ostatnia wycieczka. Potrzebował bowiem niespełna tygodnia, by z rejonu Popradu przejść w poprzek całą Słowację i po pokonaniu 120 km dotrzeć na Węgry.

Zagraniczne wycieczki niedźwiedzia nie były łatwe. Europa jest pocięta gęstą siecią dróg i linii kolejowych, a Karpaty nie są pod tym względem wyjątkiem. Iwo musiał więc niejednokrotnie pokonywać rozmaite przeszkody. Największym wyzwaniem stała się ogrodzona autostrada D1 przecinająca Słowację ze wschodu na zachód. Iwo, podążając wzdłuż wąskiego pasma lasu, natrafił jednak na szerokie górne przejście dla zwierząt i bez trudu przedostał się na drugą stronę. Kilka dni później zwiedzał już park narodowy Aggtelek w węgierskiej części Karpat. „Szerokie i zlokalizowane w odpowiednich miejscach przejścia dla zwierząt są niezmiernie ważne dla wędrujących drapieżników” – potwierdza Selva. Iwo przewędruje w swoim życiu jeszcze wiele kilometrów, a naukowcy mają nadzieję, że zdobyte doświadczenia pomogą mu pokonywać kolejne bariery stwarzane przez ludzi.

Więcej w miesięczniku „Świat Nauki" nr 07/2015 »
Drukuj »
Ten artykuł nie został jeszcze skomentowany.
Aktualne numery
11/2017
10/2017 - specjalny
Kalendarium
Listopad
20
W 1985 r. Microsoft zaprezentował system operacyjny Windows 1.0.
Warto przeczytać
Czy znasz powiedzenie że matematykowi do pracy wystarczy kartka, ołówek i kosz na śmieci? To nieprawda! Pasjonującą, efektowną i praktyczną matematykę poznaje się dopiero w laboratorium.

Logowanie

Nazwa użytkownika

Hasło

Autor: Robert W. Mysłajek | dodano: 2015-06-23
Miś na gigancie

Duże przejścia dla zwierząt nad autostradami są niezmiernie ważne dla wędrujących niedźwiedzi.

Sieć transportowa jest poważnym problemem dla dużych drapieżników. Autostrady, drogi ekspresowe i linie kolejowe ograniczają możliwość korzystania z przydatnych siedlisk. Utrudniają także wędrówki zwierzętom poszukującym partnerów do rozrodu lub nowych obszarów do zasiedlenia. Aby rozwiązać ten problem, tworzy się specjalne konstrukcje. Są wśród nich zarówno niewielkie przepusty biegnące pod drogą, poszerzane mosty na ciekami wodnymi, jak i szerokie przejścia górne, często pokryte roślinnością, dzięki której z powodzeniem wtapiają się w krajobraz.

Naukowcy od lat zastanawiają się, czy drapieżniki wędrujące z jednego kompleksu leśnego do drugiego są w stanie odnajdywać przejścia dla zwierząt. Wgląd w zachowanie tych zwierząt daje telemetria, czyli znakowanie odłowionych uprzednio osobników obrożami zaopatrzonymi w odbiornik GPS oraz nadajnik wysyłający współrzędne lokalizacyjne wprost do komputera badacza.

Swój udział w odkrywaniu tajemnic pokonywania dróg przez drapieżniki mają niedźwiedzie z Polski. Jednym z nich jest Iwo – młody samiec niedźwiedzia brunatnego, odłowiony i wyposażony w obrożę telemetryczną w maju 2014 roku w Tatrzańskim Parku Narodowym w ramach projektu GLOBE, mającym na celu ocenę wpływu zmian klimatu na karpacką i skandynawską populację drapieżnika. Badania, kierowane przez Nurię Selvę z Instytutu Ochrony Przyrody PAN w Krakowie, są finansowane z programu Polsko-Norweskiej Współpracy Badawczej.

Iwo okazał się prawdziwym góralem. Wspinaczkowe umiejętności udowodnił, pokonując skaliste ściany Kierżmarskiego Szczytu i Łomnicy, a także przechodząc główną grań tatrzańską w miejscach sięgających 2400 m n.p.m. Jak każdy młody samiec niedźwiedzia jest także niestrudzonym wędrowcem, niezważającym na granice państwowe. Już wiosną ubiegłego roku wybrał się na liczącą ponad 100 km wyprawę wokół Kotliny Liptowskiej na Słowacji. Wszystkich zadziwiła jednak jego ostatnia wycieczka. Potrzebował bowiem niespełna tygodnia, by z rejonu Popradu przejść w poprzek całą Słowację i po pokonaniu 120 km dotrzeć na Węgry.

Zagraniczne wycieczki niedźwiedzia nie były łatwe. Europa jest pocięta gęstą siecią dróg i linii kolejowych, a Karpaty nie są pod tym względem wyjątkiem. Iwo musiał więc niejednokrotnie pokonywać rozmaite przeszkody. Największym wyzwaniem stała się ogrodzona autostrada D1 przecinająca Słowację ze wschodu na zachód. Iwo, podążając wzdłuż wąskiego pasma lasu, natrafił jednak na szerokie górne przejście dla zwierząt i bez trudu przedostał się na drugą stronę. Kilka dni później zwiedzał już park narodowy Aggtelek w węgierskiej części Karpat. „Szerokie i zlokalizowane w odpowiednich miejscach przejścia dla zwierząt są niezmiernie ważne dla wędrujących drapieżników” – potwierdza Selva. Iwo przewędruje w swoim życiu jeszcze wiele kilometrów, a naukowcy mają nadzieję, że zdobyte doświadczenia pomogą mu pokonywać kolejne bariery stwarzane przez ludzi.