człowiek
Autor: Jason G. Goldman | dodano: 2015-06-23
Od paplaniny nietoperzy do gaworzenia dzieci

Badania nad latającymi ssakami stają się nowym sposobem poznawania tajemnic ludzkiej mowy.

W 1970 roku pracownicy opieki społecznej w Los Angeles odkryli, że czternastoletnia dziewczynka, nazwana „Genie”, od urodzenia żyła niemal w całkowitej społecznej izolacji. Genie – niefortunna uczestniczka niezamierzonego eksperymentu – wzbudziła zainteresowanie psychologów i lingwistów, którzy zastanawiali się, czy nastolatka nauczy się mówić, pomimo że nigdy wcześniej tego nie robiła.

Genie pomogła badaczom w lepszym zdefiniowaniu najbardziej krytycznego okresu nauki mowy – szybko nauczyła się słownictwa, ale nie nabyła biegłości w posługiwaniu się gramatyką – jednak, na szczęście, tego typu studia przypadków zdarzają się rzadko. Do przeprowadzania eksperymentów naukowcy wykorzystują więc inne gatunki. Powszechnie bada się w ten sposób papugi, ptaki śpiewające i kolibry, które, podobnie jak my, potrzebują czasu do nauki komunikacji werbalnej; bo nie są to u nich umiejętności wrodzone.

Badania nad większością uczących się komunikacji wokalnej gatunków ssaków – na przykład nad słoniami, wielorybami czy lwami morskimi – są kłopotliwe, więc zoolodzy Yosef Prat, Mor Taub oraz Yossi Yovel z Tel Aviv University zainteresowali się rudawkami nilowymi, gatunkiem, który gaworzy, zanim nabędzie wprawy w komunikacji werbalnej, podobnie jak to się dzieje u dzieci. Wyniki ich badań, pierwszych, w których ramach wychowywano nietoperze w wokalnej próżni, zostały opublikowane wiosną w czasopiśmie Science Advances.

Pięć młodych nietoperzy zostało wychowanych przez matki w izolacji, tak by nie słyszały głosów osobników dorosłych. Po zakończeniu karmienia mlekiem, młode zostały zebrane w jedną grupę i mogły słuchać głosów dorosłych nietoperzy emitowanych przez głośniki. Druga grupa pięciu młodych była wychowywana w kolonii nietoperzy, gdzie mogła od urodzenia przysłuchiwać się wokalnym interakcjom dorosłych.

Podczas gdy młode wychowywane w kolonii przekształciły początkowe gaworzenie w pełni rozwiniętą komunikację głosową, osobniki utrzymywane w izolacji stosowały ubogą wokalizację także w okresie dorastania. W końcu nauczyły się wytwarzać dźwięki takie, jak osobniki dorosłe, jednak nie potrafiły odróżnić dźwięków dziecięcych od ich dojrzałej formy. Gdy obie grupy młodocianych nietoperzy połączono, izolowane osobniki dogoniły w głosowym rozwoju rówieśników. Yovel zwraca uwagę, że komunikowanie się nietoperzy jest podobniejsze do ludzkiego języka niż śpiew ptaków. „Wokalizacja nietoperzy owocożernych jest stosowana przez nie do ‘rozmowy’ – stwierdza. – One nie śpiewają, aby ogłosić swój status, tak jak ptaki. To bardziej przypomina ludzkie konwersacje.”

Erich Jarvis, neurobiolog z Duke University, który prowadzi badania nad uczeniem się wokalizacji u ptaków, zgadza się, że nietoperze jako ssaki z natury rzeczy są przydatniejsze w odkrywaniu tajemnic uczenia się języka przez ludzi. Zauważa jednak także, że badane nietoperze mogły otrzymywać pozawerbalne sygnały od swoich matek, mogące wpływać na rozwój ich umiejętności komunikacyjnych. Obecnie naukowcy chcą zrozumieć, o czym nietoperze rozmawiają, zarówno w laboratorium, jak i w środowisku naturalnym. Być może wgląd w ich „słownictwo” znajdzie odbicie w naszej własnej sztuce oratorskiej.

Więcej w miesięczniku „Świat Nauki" nr 07/2015 »
Drukuj »
Ten artykuł nie został jeszcze skomentowany.
Aktualne numery
11/2017
10/2017 - specjalny
Kalendarium
Listopad
17
W 1833 r. urodził się Lucjan Rydel, polski lekarz, okulista, profesor i rektor Uniwersytetu Jagiellońskiego.
Warto przeczytać
Zmyl trop to użyteczna, ale i pełna powabu oraz przekonująca, kieszonkowa esencja wszystkiego, co chcielibyście wiedzieć o obronie przed inwigilacją.

Logowanie

Nazwa użytkownika

Hasło

Autor: Jason G. Goldman | dodano: 2015-06-23
Od paplaniny nietoperzy do gaworzenia dzieci

Badania nad latającymi ssakami stają się nowym sposobem poznawania tajemnic ludzkiej mowy.

W 1970 roku pracownicy opieki społecznej w Los Angeles odkryli, że czternastoletnia dziewczynka, nazwana „Genie”, od urodzenia żyła niemal w całkowitej społecznej izolacji. Genie – niefortunna uczestniczka niezamierzonego eksperymentu – wzbudziła zainteresowanie psychologów i lingwistów, którzy zastanawiali się, czy nastolatka nauczy się mówić, pomimo że nigdy wcześniej tego nie robiła.

Genie pomogła badaczom w lepszym zdefiniowaniu najbardziej krytycznego okresu nauki mowy – szybko nauczyła się słownictwa, ale nie nabyła biegłości w posługiwaniu się gramatyką – jednak, na szczęście, tego typu studia przypadków zdarzają się rzadko. Do przeprowadzania eksperymentów naukowcy wykorzystują więc inne gatunki. Powszechnie bada się w ten sposób papugi, ptaki śpiewające i kolibry, które, podobnie jak my, potrzebują czasu do nauki komunikacji werbalnej; bo nie są to u nich umiejętności wrodzone.

Badania nad większością uczących się komunikacji wokalnej gatunków ssaków – na przykład nad słoniami, wielorybami czy lwami morskimi – są kłopotliwe, więc zoolodzy Yosef Prat, Mor Taub oraz Yossi Yovel z Tel Aviv University zainteresowali się rudawkami nilowymi, gatunkiem, który gaworzy, zanim nabędzie wprawy w komunikacji werbalnej, podobnie jak to się dzieje u dzieci. Wyniki ich badań, pierwszych, w których ramach wychowywano nietoperze w wokalnej próżni, zostały opublikowane wiosną w czasopiśmie Science Advances.

Pięć młodych nietoperzy zostało wychowanych przez matki w izolacji, tak by nie słyszały głosów osobników dorosłych. Po zakończeniu karmienia mlekiem, młode zostały zebrane w jedną grupę i mogły słuchać głosów dorosłych nietoperzy emitowanych przez głośniki. Druga grupa pięciu młodych była wychowywana w kolonii nietoperzy, gdzie mogła od urodzenia przysłuchiwać się wokalnym interakcjom dorosłych.

Podczas gdy młode wychowywane w kolonii przekształciły początkowe gaworzenie w pełni rozwiniętą komunikację głosową, osobniki utrzymywane w izolacji stosowały ubogą wokalizację także w okresie dorastania. W końcu nauczyły się wytwarzać dźwięki takie, jak osobniki dorosłe, jednak nie potrafiły odróżnić dźwięków dziecięcych od ich dojrzałej formy. Gdy obie grupy młodocianych nietoperzy połączono, izolowane osobniki dogoniły w głosowym rozwoju rówieśników. Yovel zwraca uwagę, że komunikowanie się nietoperzy jest podobniejsze do ludzkiego języka niż śpiew ptaków. „Wokalizacja nietoperzy owocożernych jest stosowana przez nie do ‘rozmowy’ – stwierdza. – One nie śpiewają, aby ogłosić swój status, tak jak ptaki. To bardziej przypomina ludzkie konwersacje.”

Erich Jarvis, neurobiolog z Duke University, który prowadzi badania nad uczeniem się wokalizacji u ptaków, zgadza się, że nietoperze jako ssaki z natury rzeczy są przydatniejsze w odkrywaniu tajemnic uczenia się języka przez ludzi. Zauważa jednak także, że badane nietoperze mogły otrzymywać pozawerbalne sygnały od swoich matek, mogące wpływać na rozwój ich umiejętności komunikacyjnych. Obecnie naukowcy chcą zrozumieć, o czym nietoperze rozmawiają, zarówno w laboratorium, jak i w środowisku naturalnym. Być może wgląd w ich „słownictwo” znajdzie odbicie w naszej własnej sztuce oratorskiej.