człowiek
Autor: Kate Wong | dodano: 2015-02-24
Umysł Neandertalczyka

Badania nad anatomią, DNA i artefaktami neandertalczyków dostarczają fascynujących informacji na temat umysłowości naszych wymarłych kuzynów.

Spoglądając podczas bezchmurnego dnia z wylotu jaskini Gorhama na Gibraltarze, możemy bez trudu dostrzec postrzępiony fioletowy brzeg północnego Maroka wznoszący się nad turkusowym morzem. Wewnątrz jaskini panuje spokój i cisza, jeśli nie liczyć miarowego dudnienia fal roztrzaskujących się o skały. Za to wody cieśniny oddzielającej ten najbardziej na południe położony cypel Półwyspu Iberyjskiego od kontynentu afrykańskiego są pełne życia. Kutry rybackie przecinają fale w pogoni za marlinami i tuńczykami, statki rejsowe przewożą turystów wpatrzonych w wyniosłe masywy gibraltarskich klifów, a tankowce transportują ropę z afrykańskich złóż ku europejskim portom. To miejsce, dzięki silnym prądom i bogatym w związki odżywcze wodom, łagodnemu klimatowi i położeniu u wrót Europy, przyciągało ludzi od tysięcy lat.

Nic dziwnego, że gibraltarska skała dawała neandertalczykom schronienie przez dziesiątki tysięcy lat i pozwalała im przetrwać wiele okresów zlodowaceń. Podczas tych epizodów zimna opadające morze odsłaniało rozlegle przybrzeżne równiny obfitujące w liczne gatunki roślin i zwierząt, a mieszkańcy jaskini potrafili zrobić użytek z tego bogactwa. Polowali na duże zwierzęta (np. koziorożce i foki), ale też na drobne (zające, gołębie), łowili ryby i zbierali na plażach muszle mięczaków, gromadzili też nasiona z szyszek. Zdarzało im się nawet upolować drapieżnego ptaka – z czarnych piór orłów i kruków wykonywali ozdoby. A na skałach jaskini pozostawili ryte symbole, których znaczenie ginie w pomroce dziejów.

Pod każdym z tych względów ludzie ci zachowywali się jak nasi bezpośredni przodkowie z Afryki, którzy skolonizowali cały świat i anatomicznie byli już tacy, jak my. Ale ci mieszkańcy gibraltarskiej skały nie byli naszymi przodkami i wyglądali od nas inaczej. Byli neandertalczykami – masywnie zbudowanymi kuzynami o wydatnych łukach brwiowych, którzy żyli w Europie od 350 tys. do 39 tys. lat temu i którym przypisujemy prymitywizm i brutalną siłę.

Naukowe podstawy tych uprzedzeń mają głębokie korzenie. Odkrycie niemal kompletnego szkieletu na francuskim stanowisku La Chapelle-aux-Saints w początkach ubiegłego stulecia utrwaliło na dziesięciolecia ten niepochlebny wizerunek neandertalczyka: jego zniekształcone przez wiek kości (z czego nie zdawano sobie wówczas sprawy) odczytano jako oznakę zdegenerowania i prymitywizmu.

Od tego czasu wahadło opinii naukowców wychylało się to w jedną, to w drugą stronę: jedni widzieli w neandertalczykach dzikusów, według innych mentalnie w niczym nam nie ustępowali. Dziś lawina nowych odkryć zmusza do nowych przemyśleń. Z niektórych skamieniałości i analiz kopalnego DNA zdaje się wynikać, że mózgi neandertalczyków rzeczywiście były inne (i mniej sprawne) od naszych, ale coraz liczniejsze świadectwa archeologiczne wskazują zarazem, że pod wieloma względami zachowywali się tak samo, jak ich anatomicznie nowocześni sąsiedzi.

Wraz ze wzbogacaniem naszego zrozumienia umysłowości neandertalskiej tajemnica otaczająca odejście tych najbliższych nam biologicznych krewnych – po setkach tysięcy lat przebywania na tym kontynencie – się pogłębia. A wraz z nią nasza niepohamowana chęć jej wyjaśnienia: tylko tak możemy zrozumieć, co wyróżniało nasz gatunek od reszty homininów i co zapewniło nam nasz niebywały sukces ewolucyjny.

Więcej w miesięczniku „Świat Nauki" nr 03/2015 »
Drukuj »
Ten artykuł nie został jeszcze skomentowany.
Aktualne numery
11/2017
10/2017 - specjalny
Kalendarium
Listopad
22
W 1904 r. urodził się Louis Néel, francuski fizyk, laureat Nagrody Nobla.
Warto przeczytać
Odkrycia Svante Pääbo zrewolucjonizowały antropologię i doprowadziły do naniesienia poprawek w naszym drzewie genealogicznym. Stały się fundamentem, na którym jeszcze przez długie lata budować będą inni badacze

Logowanie

Nazwa użytkownika

Hasło

Autor: Kate Wong | dodano: 2015-02-24
Umysł Neandertalczyka

Badania nad anatomią, DNA i artefaktami neandertalczyków dostarczają fascynujących informacji na temat umysłowości naszych wymarłych kuzynów.

Spoglądając podczas bezchmurnego dnia z wylotu jaskini Gorhama na Gibraltarze, możemy bez trudu dostrzec postrzępiony fioletowy brzeg północnego Maroka wznoszący się nad turkusowym morzem. Wewnątrz jaskini panuje spokój i cisza, jeśli nie liczyć miarowego dudnienia fal roztrzaskujących się o skały. Za to wody cieśniny oddzielającej ten najbardziej na południe położony cypel Półwyspu Iberyjskiego od kontynentu afrykańskiego są pełne życia. Kutry rybackie przecinają fale w pogoni za marlinami i tuńczykami, statki rejsowe przewożą turystów wpatrzonych w wyniosłe masywy gibraltarskich klifów, a tankowce transportują ropę z afrykańskich złóż ku europejskim portom. To miejsce, dzięki silnym prądom i bogatym w związki odżywcze wodom, łagodnemu klimatowi i położeniu u wrót Europy, przyciągało ludzi od tysięcy lat.

Nic dziwnego, że gibraltarska skała dawała neandertalczykom schronienie przez dziesiątki tysięcy lat i pozwalała im przetrwać wiele okresów zlodowaceń. Podczas tych epizodów zimna opadające morze odsłaniało rozlegle przybrzeżne równiny obfitujące w liczne gatunki roślin i zwierząt, a mieszkańcy jaskini potrafili zrobić użytek z tego bogactwa. Polowali na duże zwierzęta (np. koziorożce i foki), ale też na drobne (zające, gołębie), łowili ryby i zbierali na plażach muszle mięczaków, gromadzili też nasiona z szyszek. Zdarzało im się nawet upolować drapieżnego ptaka – z czarnych piór orłów i kruków wykonywali ozdoby. A na skałach jaskini pozostawili ryte symbole, których znaczenie ginie w pomroce dziejów.

Pod każdym z tych względów ludzie ci zachowywali się jak nasi bezpośredni przodkowie z Afryki, którzy skolonizowali cały świat i anatomicznie byli już tacy, jak my. Ale ci mieszkańcy gibraltarskiej skały nie byli naszymi przodkami i wyglądali od nas inaczej. Byli neandertalczykami – masywnie zbudowanymi kuzynami o wydatnych łukach brwiowych, którzy żyli w Europie od 350 tys. do 39 tys. lat temu i którym przypisujemy prymitywizm i brutalną siłę.

Naukowe podstawy tych uprzedzeń mają głębokie korzenie. Odkrycie niemal kompletnego szkieletu na francuskim stanowisku La Chapelle-aux-Saints w początkach ubiegłego stulecia utrwaliło na dziesięciolecia ten niepochlebny wizerunek neandertalczyka: jego zniekształcone przez wiek kości (z czego nie zdawano sobie wówczas sprawy) odczytano jako oznakę zdegenerowania i prymitywizmu.

Od tego czasu wahadło opinii naukowców wychylało się to w jedną, to w drugą stronę: jedni widzieli w neandertalczykach dzikusów, według innych mentalnie w niczym nam nie ustępowali. Dziś lawina nowych odkryć zmusza do nowych przemyśleń. Z niektórych skamieniałości i analiz kopalnego DNA zdaje się wynikać, że mózgi neandertalczyków rzeczywiście były inne (i mniej sprawne) od naszych, ale coraz liczniejsze świadectwa archeologiczne wskazują zarazem, że pod wieloma względami zachowywali się tak samo, jak ich anatomicznie nowocześni sąsiedzi.

Wraz ze wzbogacaniem naszego zrozumienia umysłowości neandertalskiej tajemnica otaczająca odejście tych najbliższych nam biologicznych krewnych – po setkach tysięcy lat przebywania na tym kontynencie – się pogłębia. A wraz z nią nasza niepohamowana chęć jej wyjaśnienia: tylko tak możemy zrozumieć, co wyróżniało nasz gatunek od reszty homininów i co zapewniło nam nasz niebywały sukces ewolucyjny.