człowiek
Autor: Jennifer Frazer | dodano: 2014-12-22
Ameby przydatne w kryminalistyce

Jednym z najważniejszych zadań, przed jakimi staje specjalista w dziedzinie medycyny sądowej, jest określenie, kiedy badany człowiek zmarł. Do 48 godzin po śmierci badacze mogą wykorzystywać metody medyczne, takie jak sztywność lub temperatura ciała. Jeśli upłynęło więcej czasu, muszą zwrócić uwagę na chrząszcze i muchy, które osiedlają się na zwłokach, szacując czas zgonu na podstawie ich wieku i naturalnej sukcesji. Jednak po około miesiącu nie zostaje już nic, co można byłoby zjeść, więc owady „opuszczają okręt”, pozbawiając badaczy możliwości określenia „wieku” zwłok.

Biolog sądowa Ildiko Szelecz z Université de Neuchâtel w Szwajcarii zastanawiała się, czy mikroskopijne organizmy glebowe mogą pomóc w datowaniu takich starszych zwłok. W końcu ich obecność powinna wpływać na możliwość przeżycia drobnoustrojów. Dlatego wraz ze współpracownikami Szelecz umieściła trzy martwe świnie na ziemi i mierzyła wpływ ich obecności na gęstość ameb oskorupionych w glebie poniżej. Ameby oskorupione to zróżnicowana grupa jednokomórkowych organizmów, które mają pancerzyki w przeróżnych kształtach – tak zwane skorupki. Jak się okazuje, badane przez zespół 23 gatunki brzydzą się zwłokami – po 22 i 33 dniach od pozostawienia ciał w ziemi nie stwierdzono pod nimi ani jednej żywej ameby. „Spodziewałam się jakiejś reakcji, ale nie śmierci wszystkich organizmów w jednym czasie” – mówi Szelecz. Wyniki badania opublikowano w czasopiśmie Forensic Science International.

Dopiero po 64 dniach stwierdzono, że ameby zaczęły ponownie pojawiać się w ziemi pod świńskimi szczątkami. Jednak nawet po upływie niemal roku ich populacja nadal nie wróciła całkowicie do normy w porównaniu do próby kontrolnej. Spadek ilości tych mikroorganizmów i ich późniejsze odradzanie się stanowi więc potencjalną metodę określania czasu zgonu w przypadku ciał, które przez dłuższy czas leżały gdzieś zapomniane. Nie wiadomo jeszcze, jak długo można tę metodę wykorzystywać – obecnie trwa pięcioletnie badanie z użyciem 13 świńskich zwłok. 

Więcej w miesięczniku „Świat Nauki" nr 01/2015 »
Drukuj »
Ten artykuł nie został jeszcze skomentowany.
Aktualne numery
11/2017
10/2017 - specjalny
Kalendarium
Listopad
19
W 1912 r. urodził się George Emil Palade, amerykański cytolog, laureat Nagrody Nobla.
Warto przeczytać
Odkrycia Svante Pääbo zrewolucjonizowały antropologię i doprowadziły do naniesienia poprawek w naszym drzewie genealogicznym. Stały się fundamentem, na którym jeszcze przez długie lata budować będą inni badacze

Logowanie

Nazwa użytkownika

Hasło

Autor: Jennifer Frazer | dodano: 2014-12-22
Ameby przydatne w kryminalistyce

Jednym z najważniejszych zadań, przed jakimi staje specjalista w dziedzinie medycyny sądowej, jest określenie, kiedy badany człowiek zmarł. Do 48 godzin po śmierci badacze mogą wykorzystywać metody medyczne, takie jak sztywność lub temperatura ciała. Jeśli upłynęło więcej czasu, muszą zwrócić uwagę na chrząszcze i muchy, które osiedlają się na zwłokach, szacując czas zgonu na podstawie ich wieku i naturalnej sukcesji. Jednak po około miesiącu nie zostaje już nic, co można byłoby zjeść, więc owady „opuszczają okręt”, pozbawiając badaczy możliwości określenia „wieku” zwłok.

Biolog sądowa Ildiko Szelecz z Université de Neuchâtel w Szwajcarii zastanawiała się, czy mikroskopijne organizmy glebowe mogą pomóc w datowaniu takich starszych zwłok. W końcu ich obecność powinna wpływać na możliwość przeżycia drobnoustrojów. Dlatego wraz ze współpracownikami Szelecz umieściła trzy martwe świnie na ziemi i mierzyła wpływ ich obecności na gęstość ameb oskorupionych w glebie poniżej. Ameby oskorupione to zróżnicowana grupa jednokomórkowych organizmów, które mają pancerzyki w przeróżnych kształtach – tak zwane skorupki. Jak się okazuje, badane przez zespół 23 gatunki brzydzą się zwłokami – po 22 i 33 dniach od pozostawienia ciał w ziemi nie stwierdzono pod nimi ani jednej żywej ameby. „Spodziewałam się jakiejś reakcji, ale nie śmierci wszystkich organizmów w jednym czasie” – mówi Szelecz. Wyniki badania opublikowano w czasopiśmie Forensic Science International.

Dopiero po 64 dniach stwierdzono, że ameby zaczęły ponownie pojawiać się w ziemi pod świńskimi szczątkami. Jednak nawet po upływie niemal roku ich populacja nadal nie wróciła całkowicie do normy w porównaniu do próby kontrolnej. Spadek ilości tych mikroorganizmów i ich późniejsze odradzanie się stanowi więc potencjalną metodę określania czasu zgonu w przypadku ciał, które przez dłuższy czas leżały gdzieś zapomniane. Nie wiadomo jeszcze, jak długo można tę metodę wykorzystywać – obecnie trwa pięcioletnie badanie z użyciem 13 świńskich zwłok.