człowiek
Autor: Kate Wong | dodano: 2014-09-22
Ewolucja pisana na nowo

Przeciskanie się przez post box, wspinanie na Dragon’s Back, schodzenie na dno Chute i znów ku górze na Puzzle Box. Zeszłej jesieni świat śledził za pośrednictwem Twittera, blogów i filmów wideo zmagania grupy naukowców z podziemnym systemem jaskiń w pobliżu Johannesburga w RPA zwanym Rising Star. Praca w tych wąskich przejściach i wśród pionowych ścian była trudna i niebezpieczna. Ale dla tych śmiałków liczyło się tylko jedno: skamieniałe szczątki należące do wymarłych przedstawicieli naszych przodków. Paleoantropolodzy utrzymują zwykle swoje badania w tajemnicy, ale tym razem na bieżąco zasypywali świat multimedialnymi doniesieniami ze swoich podziemnych dokonań.

Speleolodzy namierzyli skamieniałe kości we wrześniu ub. roku podczas eksploracji mniej znanych jaskiń słynnego regionu Cradle of Humankind (Kolebka Ludzkości) w Afryce Południowej. Dla naukowców te kopalne szczątki stanowiły wielką gratkę niezależnie nawet od ich wieku i pozycji taksonomicznej. Rozpoznając osobniki wymarłych homininów, opierają się głównie bądź to na fragmentarycznie zachowanych czaszkach, bądź kościach szkieletu pozaczaszkowego. Tym razem były i jedne, i drugie. Już to samo wystarczyłoby, by zapewnić temu znalezisku poczesne miejsce w podręcznikach paleoantropologii. Ale wraz ze wzrostem liczby odkopywanych szczątków badacze szybko się zorientowali, że są na tropie czegoś naprawdę wielkiego. Nie były to bowiem szczątki jednego osobnika, jak początkowo przypuszczali, ale wielu – w istocie całej populacji wymarłych homininów. Podczas dwóch krótkich ekspedycji trwających cztery tygodnie zespół badawczy pod kierunkiem Lee Bergera z University of the Witwatersrand w Johannesburgu zgromadził ponad 1500 kości i ich fragmentów, spoczywających w podziemnym cmentarzysku 30 m pod powierzchnią i sukcesywnie transportowanych do rozbitego w pobliżu namiotu badawczego, gdzie były wstępnie katalogowane i w końcu wypełniały kolejne skrzynie aż po wieko. A przecież, choć trudno w to uwierzyć, zaledwie rozpoczęli prace wykopaliskowe – niezmierzone bogactwo kości wciąż pozostawało w namulisku. Przy tym tempie prac Rising Star ma szanse stać się jednym z najbogatszych stanowisk paleoantropologicznych na świecie.

Dokładne znaczenie tego znaleziska pozostaje na razie nieznane. Choć zespół opublikował wstępne opracowanie, to wiele naukowych szczegółów nie ujrzało jeszcze światła dziennego. Te szczątki mogą należeć do nieznanego nauce gatunku, podobnie jak skamieniałości, które Berger wraz ze współpracownikami odkryli kilka lat wcześniej w nieodległej jaskini Malapa. I podobnie jak one mogą rzucić nowe i nieoczekiwane światło na wciąż nierozpoznany problem pochodzenia pierwszych prawdziwych ludzi należących do rodzaju Homo. Być może, dzięki nagromadzeniu tak wielu osobników, uda się poznać strukturę społeczną. Możliwe też, że dzięki znalezieniu licznych szczątków zwierzęcych w tej samej jaskini dowiemy się, w jaki sposób te wszystkie skamieniałości się tam znalazły. Na odpowiedź nie trzeba będzie chyba długo czekać – zespół Bergera już przygotowuje formalny opis i analizę dotychczasowych znalezisk.

My, którzy obserwujemy to wszystko z zewnątrz, nie domyślamy się jeszcze, jak te odkrycia wpłyną na nasze postrzeganie pochodzenia człowieka, choć dotychczasowe doświadczenia podpowiadają, że zmiany będą doniosłe. Rising Star to na razie ostatnie z lawiny nowych odkryć, jaka przetoczyła się w ostatnich latach i wstrząsnęła posadami wiedzy o ewolucji człowieka. Na naszym drzewie rodowym przybyły nowe gałęzie, paleoklimatolodzy określili warunki, w których dokonywały się kluczowe zdarzenia naszej ewolucji, badania naczelnych ujawniły, na czym polegają różnice między psychiką naszych najbliższych małpich krewnych a naszą, a analizy genetyczne pozwoliły zrozumieć relacje między wymarłymi gatunkami homininów i pokazały szlaki, którymi ewolucja naszego gatunku wciąż podąża. Pod naporem tej lawiny nowych odkryć i przemyśleń naukowcy muszą zweryfikować dosłownie każdy rozdział ludzkiej historii, od pojawienia się rodzaju ludzkiego po triumf Homo sapiens nad neandertalczykami i innymi archaicznymi gatunkami. Nigdy nauka o początkach człowieka tak intensywnie się nie rozwijała. Nigdy ta historia nie była tak fascynująca.

 

Więcej w specjalnym wydaniu miesięcznika „Świat Nauki" nr 10/2014 »
Drukuj »
Ten artykuł nie został jeszcze skomentowany.
Aktualne numery
11/2017
10/2017 - specjalny
Kalendarium
Listopad
22
W 1904 r. urodził się Louis Néel, francuski fizyk, laureat Nagrody Nobla.
Warto przeczytać
Chwila bez biologii… nie istnieje. W nas i wokół nas kipi życie. Dlaczego by wobec tego nie poznać go bliżej, najlepiej we własnym laboratorium? By nie sięgać daleko, można zacząć od siebie.

Logowanie

Nazwa użytkownika

Hasło

Autor: Kate Wong | dodano: 2014-09-22
Ewolucja pisana na nowo

Przeciskanie się przez post box, wspinanie na Dragon’s Back, schodzenie na dno Chute i znów ku górze na Puzzle Box. Zeszłej jesieni świat śledził za pośrednictwem Twittera, blogów i filmów wideo zmagania grupy naukowców z podziemnym systemem jaskiń w pobliżu Johannesburga w RPA zwanym Rising Star. Praca w tych wąskich przejściach i wśród pionowych ścian była trudna i niebezpieczna. Ale dla tych śmiałków liczyło się tylko jedno: skamieniałe szczątki należące do wymarłych przedstawicieli naszych przodków. Paleoantropolodzy utrzymują zwykle swoje badania w tajemnicy, ale tym razem na bieżąco zasypywali świat multimedialnymi doniesieniami ze swoich podziemnych dokonań.

Speleolodzy namierzyli skamieniałe kości we wrześniu ub. roku podczas eksploracji mniej znanych jaskiń słynnego regionu Cradle of Humankind (Kolebka Ludzkości) w Afryce Południowej. Dla naukowców te kopalne szczątki stanowiły wielką gratkę niezależnie nawet od ich wieku i pozycji taksonomicznej. Rozpoznając osobniki wymarłych homininów, opierają się głównie bądź to na fragmentarycznie zachowanych czaszkach, bądź kościach szkieletu pozaczaszkowego. Tym razem były i jedne, i drugie. Już to samo wystarczyłoby, by zapewnić temu znalezisku poczesne miejsce w podręcznikach paleoantropologii. Ale wraz ze wzrostem liczby odkopywanych szczątków badacze szybko się zorientowali, że są na tropie czegoś naprawdę wielkiego. Nie były to bowiem szczątki jednego osobnika, jak początkowo przypuszczali, ale wielu – w istocie całej populacji wymarłych homininów. Podczas dwóch krótkich ekspedycji trwających cztery tygodnie zespół badawczy pod kierunkiem Lee Bergera z University of the Witwatersrand w Johannesburgu zgromadził ponad 1500 kości i ich fragmentów, spoczywających w podziemnym cmentarzysku 30 m pod powierzchnią i sukcesywnie transportowanych do rozbitego w pobliżu namiotu badawczego, gdzie były wstępnie katalogowane i w końcu wypełniały kolejne skrzynie aż po wieko. A przecież, choć trudno w to uwierzyć, zaledwie rozpoczęli prace wykopaliskowe – niezmierzone bogactwo kości wciąż pozostawało w namulisku. Przy tym tempie prac Rising Star ma szanse stać się jednym z najbogatszych stanowisk paleoantropologicznych na świecie.

Dokładne znaczenie tego znaleziska pozostaje na razie nieznane. Choć zespół opublikował wstępne opracowanie, to wiele naukowych szczegółów nie ujrzało jeszcze światła dziennego. Te szczątki mogą należeć do nieznanego nauce gatunku, podobnie jak skamieniałości, które Berger wraz ze współpracownikami odkryli kilka lat wcześniej w nieodległej jaskini Malapa. I podobnie jak one mogą rzucić nowe i nieoczekiwane światło na wciąż nierozpoznany problem pochodzenia pierwszych prawdziwych ludzi należących do rodzaju Homo. Być może, dzięki nagromadzeniu tak wielu osobników, uda się poznać strukturę społeczną. Możliwe też, że dzięki znalezieniu licznych szczątków zwierzęcych w tej samej jaskini dowiemy się, w jaki sposób te wszystkie skamieniałości się tam znalazły. Na odpowiedź nie trzeba będzie chyba długo czekać – zespół Bergera już przygotowuje formalny opis i analizę dotychczasowych znalezisk.

My, którzy obserwujemy to wszystko z zewnątrz, nie domyślamy się jeszcze, jak te odkrycia wpłyną na nasze postrzeganie pochodzenia człowieka, choć dotychczasowe doświadczenia podpowiadają, że zmiany będą doniosłe. Rising Star to na razie ostatnie z lawiny nowych odkryć, jaka przetoczyła się w ostatnich latach i wstrząsnęła posadami wiedzy o ewolucji człowieka. Na naszym drzewie rodowym przybyły nowe gałęzie, paleoklimatolodzy określili warunki, w których dokonywały się kluczowe zdarzenia naszej ewolucji, badania naczelnych ujawniły, na czym polegają różnice między psychiką naszych najbliższych małpich krewnych a naszą, a analizy genetyczne pozwoliły zrozumieć relacje między wymarłymi gatunkami homininów i pokazały szlaki, którymi ewolucja naszego gatunku wciąż podąża. Pod naporem tej lawiny nowych odkryć i przemyśleń naukowcy muszą zweryfikować dosłownie każdy rozdział ludzkiej historii, od pojawienia się rodzaju ludzkiego po triumf Homo sapiens nad neandertalczykami i innymi archaicznymi gatunkami. Nigdy nauka o początkach człowieka tak intensywnie się nie rozwijała. Nigdy ta historia nie była tak fascynująca.