wszechświat
Autor: Lee Billings | dodano: 2014-01-23
Poszukiwanie życia na odległych księżycach

Najliczniejszymi miejscami w naszej Galaktyce, będącymi w stanie podtrzymywać życie, mogą okazać się księżyce obiegające dalekie planety pozasłoneczne. Gdybyśmy tylko potrafili je odkryć...

Znamy ponad 1000 planet obiegających inne gwiazdy. Jest niezwykle prawdopodobne, że Droga Mleczna stanowi dom dla setek miliardów takich obiektów. Wiele spośród znanych planet pozasłonecznych (egzoplanet) to wielkie gazowe globy podobne do Jowisza lub Neptuna.

Jednakże odległe egzoplanety, podobnie jak olbrzymy z Układu Słonecznego, mogą mieć duże księżyce. Jeśli tak jest, to właśnie księżyce – a nie planety – mogą okazać się najczęstszym we Wszechświecie miejscem, na którym istnieje życie.

Przyczółek poszukiwań księżyców egzoplanet – egzoksiężyców – znajduje się w piwnicy Harvard-Smithsonian Center for Astrophysics w mrocznej sali wypełnionej przez komputery w drucianych klatkach. Przekrzykując szum wentylatorów, brytyjski astronom David Kipping wyjaśnia, że prawie cała moc obliczeniowa jest obecnie przeznaczona na analizę zaledwie jednej planety – Kepler-22b – która obiega podobną do Słońca gwiazdę leżącą około 600 lat świetlnych od Ziemi. Nazwy odległych globów pochodzą od wystrzelonego przez NASA kosmicznego teleskopu Kepler, którego przeznaczeniem było poszukiwanie planet. Kipping ma nadzieję, że dokładniejsze przebadanie danych, które ujawniły obecność planety Kepler-22b, może również wykazać istnienie subtelniejszych sygnałów księżycowych towarzyszy. Swój projekt nazywa Polowaniem na Egzoksiężyce przez Keplera (Hunt for Exomoons with Kepler, czyli HEK).

Projekt Kippinga to obecnie najbardziej zaawansowane polowanie na egzoksiężyce. Kipping tłumaczy, że ogromna moc obliczeniowa jest warunkiem koniecznym, gdyż nawet największy księżyc, jaki jesteśmy w stanie sobie wyobrazić, pozostawi w danych tylko niezwykle słaby ślad. Z tego powodu Kipping skrupulatnie szuka dowodów na istnienie egzoksiężyców zaledwie wokół paru starannie wyselekcjonowanych celów. W ten sposób nie odkryje tylu egzoksiężyców, ile mógłby, szybko przeszukując większy obszar, ale – jak twierdzi – w tym ostatnim przypadku nie byłby pewien uzyskanych wyników. „Naszym zamiarem jest solidna i przejrzysta detekcja, co do której rezultatów nikt nie będzie mieć wątpliwości” – mówi.

Kipping ma powody do przezorności. Każde obwieszczenie odkrycia egzoksiężyca stanie się źródłem kontrowersji, nie tylko dlatego że poszukiwania są niezwykle trudne, ale także z powodu potencjalnie bardzo poważnych konsekwencji. Kipping podaje przykład planety Kepler-22b znajdującej się w ekosferze, czyli w obszarze, w którym może istnieć ciekła woda. Planeta ta jest tak duża, że zapewne nie może podtrzymywać życia; to gazowa kula, a nie skalisty glob podobny do Ziemi. Jeżeli jednak Kepler-22b ma masywny księżyc, może on być przyjaznym miejscem do życia i ewentualnym celem przyszłych astronomicznych poszukiwań pozaziemskiego życia i inteligencji.

Więcej w miesięczniku „Świat Nauki" nr 02/2014 »
Drukuj »
Ten artykuł nie został jeszcze skomentowany.
Aktualne numery
11/2017
10/2017 - specjalny
Kalendarium
Listopad
17
W 1833 r. urodził się Lucjan Rydel, polski lekarz, okulista, profesor i rektor Uniwersytetu Jagiellońskiego.
Warto przeczytać
Odkrycia Svante Pääbo zrewolucjonizowały antropologię i doprowadziły do naniesienia poprawek w naszym drzewie genealogicznym. Stały się fundamentem, na którym jeszcze przez długie lata budować będą inni badacze

Logowanie

Nazwa użytkownika

Hasło

Autor: Lee Billings | dodano: 2014-01-23
Poszukiwanie życia na odległych księżycach

Najliczniejszymi miejscami w naszej Galaktyce, będącymi w stanie podtrzymywać życie, mogą okazać się księżyce obiegające dalekie planety pozasłoneczne. Gdybyśmy tylko potrafili je odkryć...

Znamy ponad 1000 planet obiegających inne gwiazdy. Jest niezwykle prawdopodobne, że Droga Mleczna stanowi dom dla setek miliardów takich obiektów. Wiele spośród znanych planet pozasłonecznych (egzoplanet) to wielkie gazowe globy podobne do Jowisza lub Neptuna.

Jednakże odległe egzoplanety, podobnie jak olbrzymy z Układu Słonecznego, mogą mieć duże księżyce. Jeśli tak jest, to właśnie księżyce – a nie planety – mogą okazać się najczęstszym we Wszechświecie miejscem, na którym istnieje życie.

Przyczółek poszukiwań księżyców egzoplanet – egzoksiężyców – znajduje się w piwnicy Harvard-Smithsonian Center for Astrophysics w mrocznej sali wypełnionej przez komputery w drucianych klatkach. Przekrzykując szum wentylatorów, brytyjski astronom David Kipping wyjaśnia, że prawie cała moc obliczeniowa jest obecnie przeznaczona na analizę zaledwie jednej planety – Kepler-22b – która obiega podobną do Słońca gwiazdę leżącą około 600 lat świetlnych od Ziemi. Nazwy odległych globów pochodzą od wystrzelonego przez NASA kosmicznego teleskopu Kepler, którego przeznaczeniem było poszukiwanie planet. Kipping ma nadzieję, że dokładniejsze przebadanie danych, które ujawniły obecność planety Kepler-22b, może również wykazać istnienie subtelniejszych sygnałów księżycowych towarzyszy. Swój projekt nazywa Polowaniem na Egzoksiężyce przez Keplera (Hunt for Exomoons with Kepler, czyli HEK).

Projekt Kippinga to obecnie najbardziej zaawansowane polowanie na egzoksiężyce. Kipping tłumaczy, że ogromna moc obliczeniowa jest warunkiem koniecznym, gdyż nawet największy księżyc, jaki jesteśmy w stanie sobie wyobrazić, pozostawi w danych tylko niezwykle słaby ślad. Z tego powodu Kipping skrupulatnie szuka dowodów na istnienie egzoksiężyców zaledwie wokół paru starannie wyselekcjonowanych celów. W ten sposób nie odkryje tylu egzoksiężyców, ile mógłby, szybko przeszukując większy obszar, ale – jak twierdzi – w tym ostatnim przypadku nie byłby pewien uzyskanych wyników. „Naszym zamiarem jest solidna i przejrzysta detekcja, co do której rezultatów nikt nie będzie mieć wątpliwości” – mówi.

Kipping ma powody do przezorności. Każde obwieszczenie odkrycia egzoksiężyca stanie się źródłem kontrowersji, nie tylko dlatego że poszukiwania są niezwykle trudne, ale także z powodu potencjalnie bardzo poważnych konsekwencji. Kipping podaje przykład planety Kepler-22b znajdującej się w ekosferze, czyli w obszarze, w którym może istnieć ciekła woda. Planeta ta jest tak duża, że zapewne nie może podtrzymywać życia; to gazowa kula, a nie skalisty glob podobny do Ziemi. Jeżeli jednak Kepler-22b ma masywny księżyc, może on być przyjaznym miejscem do życia i ewentualnym celem przyszłych astronomicznych poszukiwań pozaziemskiego życia i inteligencji.