człowiek
Autor: Christine Gorman | dodano: 2013-11-21
Co jest lepsze niż BMI?

Wskaźnik masy ciała, choć nie pozbawiony wad, pozostaje przydatny w predykcji stanu zdrowia.

Jak wiele jedna liczba może powiedzieć na temat stanu zdrowia? Prowadzone w ostatnich latach badania dostarczają coraz więcej dowodów na niedoskonałość wskaźnika masy ciała (BMI – body mass index), podstawowego miernika otyłości, jako czynnika predykcyjnego dobrostanu. Ostatni – i pod pewnymi względami najbardziej wszechstronny – taki raport ukazał się w sierpniu w czasopiśmie Science.

W celu obliczenia wskaźnika BMI, opracowanego w XIX wieku przez belgijskiego statystyka i socjologa, należy podzielić masę ciała w kilogramach przez wzrost w metrach podniesiony do kwadratu. Jak wynika z nowego badania, prawidłowy wskaźnik BMI może maskować zaburzenia metaboliczne. Nawet osoby o prawidłowym stosunku masy ciała do wzrostu mogą na nie cierpieć. Pojawia się coraz więcej doniesień, mówiących np. o tym, że zaburzenie metaboliczne, jakim jest insulinooporność, zwiększa ryzyko chorób serca, choroby Alzheimera i innych schorzeń. Z analizy przeprowadzonej w 2008 roku wynika, że niemal co czwarta osoba z prawidłowym BMI cierpi z powodu zaburzeń metabolizmu.

Tymczasem podwyższony wskaźnik BMI nie zawsze odzwierciedla nieprawidłowy metabolizm. Mniej więcej co druga osoba z nadwagą nie ma problemów metabolicznych. W ostatnich latach Katherine Flegal z U.S. Centers for Disease Control and Prevention wraz ze współpracownikami stwierdziła, że osoby z nadwagą (ale nie otyłe) rozpoznaną na podstawie wartości BMI żyją średnio dłużej niż osoby z prawidłowym BMI. Flegal ostrzegła jednak przed nadinterpretacją tych wyników. Kilka kategorii, na jakie dzieli się ludzi w zależności od wartości BMI, nie może przecież odzwierciedlać różnorodności naszych ciał.

Wystarczy chociażby wziąć pod uwagę lokalizację nadmiernej tkanki tłuszczowej. Tkanka tłuszczowa odkładająca się na brzuchu jest znacznie bardziej niebezpieczna niż ta położona pod skórą nóg czy rąk. Niektórzy naukowcy uważają, że sensownym rozwiązaniem jest uwzględnienie dodatkowo trzeciego pomiaru, który pozwoli lepiej sklasyfikować typ budowy ciała. Obwód talii w połączeniu ze wzrostem i masą ciała pozwala obliczyć tak zwany wskaźnik ABSI (a body shape index), wyliczany przez liczne kalkulatory dostępne w internecie.

Nie ma jednak powodu zrywać z BMI, który nadal stanowi przyzwoite przybliżenie zagrożeń zdrowotnych w przypadku większości osób. Stan zdrowia zależy od mnóstwa czynników – aktywności fizycznej, diety, palenia tytoniu, a nawet ludzi, z którymi się kontaktujemy. Wielu z tych czynników nie sposób jest zmierzyć.

Więcej w miesięczniku „Świat Nauki" nr 12/2013 »
Drukuj »
Ten artykuł nie został jeszcze skomentowany.
Aktualne numery
11/2017
10/2017 - specjalny
Kalendarium
Listopad
23
W 2003 r. miało miejsce całkowite zaćmienie Słońca widoczne w Australii, Nowej Zelandii, Antarktyce i Ameryce Południowej.
Warto przeczytać
Chwila bez biologii… nie istnieje. W nas i wokół nas kipi życie. Dlaczego by wobec tego nie poznać go bliżej, najlepiej we własnym laboratorium? By nie sięgać daleko, można zacząć od siebie.

Logowanie

Nazwa użytkownika

Hasło

Autor: Christine Gorman | dodano: 2013-11-21
Co jest lepsze niż BMI?

Wskaźnik masy ciała, choć nie pozbawiony wad, pozostaje przydatny w predykcji stanu zdrowia.

Jak wiele jedna liczba może powiedzieć na temat stanu zdrowia? Prowadzone w ostatnich latach badania dostarczają coraz więcej dowodów na niedoskonałość wskaźnika masy ciała (BMI – body mass index), podstawowego miernika otyłości, jako czynnika predykcyjnego dobrostanu. Ostatni – i pod pewnymi względami najbardziej wszechstronny – taki raport ukazał się w sierpniu w czasopiśmie Science.

W celu obliczenia wskaźnika BMI, opracowanego w XIX wieku przez belgijskiego statystyka i socjologa, należy podzielić masę ciała w kilogramach przez wzrost w metrach podniesiony do kwadratu. Jak wynika z nowego badania, prawidłowy wskaźnik BMI może maskować zaburzenia metaboliczne. Nawet osoby o prawidłowym stosunku masy ciała do wzrostu mogą na nie cierpieć. Pojawia się coraz więcej doniesień, mówiących np. o tym, że zaburzenie metaboliczne, jakim jest insulinooporność, zwiększa ryzyko chorób serca, choroby Alzheimera i innych schorzeń. Z analizy przeprowadzonej w 2008 roku wynika, że niemal co czwarta osoba z prawidłowym BMI cierpi z powodu zaburzeń metabolizmu.

Tymczasem podwyższony wskaźnik BMI nie zawsze odzwierciedla nieprawidłowy metabolizm. Mniej więcej co druga osoba z nadwagą nie ma problemów metabolicznych. W ostatnich latach Katherine Flegal z U.S. Centers for Disease Control and Prevention wraz ze współpracownikami stwierdziła, że osoby z nadwagą (ale nie otyłe) rozpoznaną na podstawie wartości BMI żyją średnio dłużej niż osoby z prawidłowym BMI. Flegal ostrzegła jednak przed nadinterpretacją tych wyników. Kilka kategorii, na jakie dzieli się ludzi w zależności od wartości BMI, nie może przecież odzwierciedlać różnorodności naszych ciał.

Wystarczy chociażby wziąć pod uwagę lokalizację nadmiernej tkanki tłuszczowej. Tkanka tłuszczowa odkładająca się na brzuchu jest znacznie bardziej niebezpieczna niż ta położona pod skórą nóg czy rąk. Niektórzy naukowcy uważają, że sensownym rozwiązaniem jest uwzględnienie dodatkowo trzeciego pomiaru, który pozwoli lepiej sklasyfikować typ budowy ciała. Obwód talii w połączeniu ze wzrostem i masą ciała pozwala obliczyć tak zwany wskaźnik ABSI (a body shape index), wyliczany przez liczne kalkulatory dostępne w internecie.

Nie ma jednak powodu zrywać z BMI, który nadal stanowi przyzwoite przybliżenie zagrożeń zdrowotnych w przypadku większości osób. Stan zdrowia zależy od mnóstwa czynników – aktywności fizycznej, diety, palenia tytoniu, a nawet ludzi, z którymi się kontaktujemy. Wielu z tych czynników nie sposób jest zmierzyć.