technika
Autor: Ferris Jabr | dodano: 2013-11-21
Papier kontra ekran

Postęp techniczny sprawia, że e-czytniki i tablety stają się coraz popularniejsze, ale czytanie tekstu drukowanego na papierze ma niekwestionowaną przewagę.

Jeden z najbardziej prowokujących filmików, jakie w ostatnich dwóch latach pojawiły się na portalu YouTube, zaczyna się całkiem zwyczajnie: dziewczynka bawi się iPadem, wodzi palcami po ekranie i przy okazji przesuwa różne ikony. W następnych scenach trzyma w rękach papierową gazetę i wykonuje palcami ruchy, jakby korzystała z ekranu dotykowego. Aby zwiększyć siłę wyrazu, jej gesty pokazano w zbliżeniu.

Według ojca dziewczynki, wideo zatytułowane A Magazine Is an iPad That Does Not Work jest dowodem rewolucji pokoleniowej. W komentarzu do filmu napisał on: „Obywatelom cyfrowego świata”, czyli ludziom, którzy niemalże od urodzenia mają do czynienia z urządzeniami cyfrowymi, takimi jak smartfony, iPady lub czytniki Kindle, „gazety wydają się mało użyteczne i dziwaczne.”

Niezależnie, czy dziewczynka naprawdę oczekiwała, że papierowa gazeta zachowa się jak iPad, filmik stawia problem, który dotyczy nie tylko najmłodszej generacji. Jak środki techniczne, którymi posługujemy się, czytając, wpływają na sposób czytania?

Od lat 80. psychologowie, bibliotekoznawcy, specjaliści z dziedziny inżynierii komputerowej i nauki o informacji opublikowali przeszło 100 prac poświęconych różnicom między czytaniem tekstów wydrukowanych na papierze i wyświetlanych na ekranie. Wyniki starszych eksperymentów, przeprowadzonych do roku 1992 sugerowały, że w przypadku tekstów beletrystycznych i publicystycznych ludzie czytają na monitorze wolniej i zapamiętują mniej faktów. Jednak w miarę jak rosła rozdzielczość ekranów, rezultaty stawały się mniej jednoznaczne. Z niedawnych opracowań wynika, że wprawdzie większość ludzi nadal woli tekst drukowany na papierze, zwłaszcza jeżeli muszą zachować skupienie przez dłuższy czas, jednak preferencje zmieniają się wraz z usprawnianiem tabletów i czytników; dotyczy to zwłaszcza serwisów informacyjnych i rozrywkowych. W Stanach Zjednoczonych e-książki stanowią już 20% wszystkich publikacji adresowanych do szerokiego kręgu odbiorców.

Od początku lat 90. większość badań potwierdza, że chociaż technika cyfrowa staje się coraz popularniejsza i przyjaźniejsza dla użytkownika, papier jako nośnik tekstu nadal ma przewagę nad ekranem. Z eksperymentów laboratoryjnych, ankiet oraz wypowiedzi czytelników wynika, że urządzenia cyfrowe utrudniają efektywne poruszanie się w długich tekstach, co przekłada się na nieco niższy poziom przyswajania sobie ich treści. Ekran, w porównaniu z papierem, wymaga większego wysiłku umysłowego i utrudnia zapamiętywanie. W przypadku e-czytników niektórym brakuje też wrażeń dotykowych, których dostarcza papier. Okazuje się też, że, świadomie lub nie, osoby korzystające z komputerów i tabletów są mniej zdeterminowane do nauki niż te, które sięgają po tekst drukowany.

„Czytanie jest związane z bodźcami zmysłowymi w dużo większym stopniu, niż myślimy. Należałoby to brać pod uwagę, sięgając po lekturę na nośnikach elektronicznych – wyjaśnia Maryanne Wolf, specjalistka w dziedzinie kognitywistyki z Tufts University. – Najlepiej byłoby zachować to, co najwartościowsze, ze starych form, ale wiedzieć też, kiedy lepiej sprawdzają się nowe.”

Więcej w miesięczniku „Świat Nauki" nr 12/2013 »
Drukuj »
Ten artykuł nie został jeszcze skomentowany.
Aktualne numery
11/2017
10/2017 - specjalny
Kalendarium
Listopad
22
W 1904 r. urodził się Louis Néel, francuski fizyk, laureat Nagrody Nobla.
Warto przeczytać
Zmyl trop to użyteczna, ale i pełna powabu oraz przekonująca, kieszonkowa esencja wszystkiego, co chcielibyście wiedzieć o obronie przed inwigilacją.

Logowanie

Nazwa użytkownika

Hasło

Autor: Ferris Jabr | dodano: 2013-11-21
Papier kontra ekran

Postęp techniczny sprawia, że e-czytniki i tablety stają się coraz popularniejsze, ale czytanie tekstu drukowanego na papierze ma niekwestionowaną przewagę.

Jeden z najbardziej prowokujących filmików, jakie w ostatnich dwóch latach pojawiły się na portalu YouTube, zaczyna się całkiem zwyczajnie: dziewczynka bawi się iPadem, wodzi palcami po ekranie i przy okazji przesuwa różne ikony. W następnych scenach trzyma w rękach papierową gazetę i wykonuje palcami ruchy, jakby korzystała z ekranu dotykowego. Aby zwiększyć siłę wyrazu, jej gesty pokazano w zbliżeniu.

Według ojca dziewczynki, wideo zatytułowane A Magazine Is an iPad That Does Not Work jest dowodem rewolucji pokoleniowej. W komentarzu do filmu napisał on: „Obywatelom cyfrowego świata”, czyli ludziom, którzy niemalże od urodzenia mają do czynienia z urządzeniami cyfrowymi, takimi jak smartfony, iPady lub czytniki Kindle, „gazety wydają się mało użyteczne i dziwaczne.”

Niezależnie, czy dziewczynka naprawdę oczekiwała, że papierowa gazeta zachowa się jak iPad, filmik stawia problem, który dotyczy nie tylko najmłodszej generacji. Jak środki techniczne, którymi posługujemy się, czytając, wpływają na sposób czytania?

Od lat 80. psychologowie, bibliotekoznawcy, specjaliści z dziedziny inżynierii komputerowej i nauki o informacji opublikowali przeszło 100 prac poświęconych różnicom między czytaniem tekstów wydrukowanych na papierze i wyświetlanych na ekranie. Wyniki starszych eksperymentów, przeprowadzonych do roku 1992 sugerowały, że w przypadku tekstów beletrystycznych i publicystycznych ludzie czytają na monitorze wolniej i zapamiętują mniej faktów. Jednak w miarę jak rosła rozdzielczość ekranów, rezultaty stawały się mniej jednoznaczne. Z niedawnych opracowań wynika, że wprawdzie większość ludzi nadal woli tekst drukowany na papierze, zwłaszcza jeżeli muszą zachować skupienie przez dłuższy czas, jednak preferencje zmieniają się wraz z usprawnianiem tabletów i czytników; dotyczy to zwłaszcza serwisów informacyjnych i rozrywkowych. W Stanach Zjednoczonych e-książki stanowią już 20% wszystkich publikacji adresowanych do szerokiego kręgu odbiorców.

Od początku lat 90. większość badań potwierdza, że chociaż technika cyfrowa staje się coraz popularniejsza i przyjaźniejsza dla użytkownika, papier jako nośnik tekstu nadal ma przewagę nad ekranem. Z eksperymentów laboratoryjnych, ankiet oraz wypowiedzi czytelników wynika, że urządzenia cyfrowe utrudniają efektywne poruszanie się w długich tekstach, co przekłada się na nieco niższy poziom przyswajania sobie ich treści. Ekran, w porównaniu z papierem, wymaga większego wysiłku umysłowego i utrudnia zapamiętywanie. W przypadku e-czytników niektórym brakuje też wrażeń dotykowych, których dostarcza papier. Okazuje się też, że, świadomie lub nie, osoby korzystające z komputerów i tabletów są mniej zdeterminowane do nauki niż te, które sięgają po tekst drukowany.

„Czytanie jest związane z bodźcami zmysłowymi w dużo większym stopniu, niż myślimy. Należałoby to brać pod uwagę, sięgając po lekturę na nośnikach elektronicznych – wyjaśnia Maryanne Wolf, specjalistka w dziedzinie kognitywistyki z Tufts University. – Najlepiej byłoby zachować to, co najwartościowsze, ze starych form, ale wiedzieć też, kiedy lepiej sprawdzają się nowe.”