ziemia
Autor: Anna Grebieniow - PTOP “Salamandra” | dodano: 2013-05-13
Inwazja obcych (żółwi)!

Od ponad roku Polskie Towarzystwo Ochrony Przyrody „Salamandra” realizuje kampanię informacyjną o negatywnym znaczeniu obcych gatunków w przyrodzie. Prowadzi też powszechny spis wolnościowych stanowisk egzotycznych gatunków żółwi w Polsce. W jego ramach do tej pory wpłynęło prawie 250 zgłoszeń dotyczących ponad 1300 zaobserowanych na wolności osobników. Były wśród nich żółwie ostrogrzbiete, malowane, żółtobrzuche, ale zdecydowanie dominowały czerwonolice.

Północnoamerykański żółw czerwonolicy (Trachemys scripta elegans) znajduje się na liście 100 najbardziej inwazyjnych gatunków, opracowanej przez Grupę Specjalistów ds. Gatunków Obcych Międzynarodowej Unii Ochrony Przyrody (IUCN). Jako łatwo adoptujący się do rozmaitych warunków drapieżnik, przypadkowo lub umyślnie wprowadzony do środowiska, jest niebezpieczny dla rodzimej różnorodności biologicznej. Bezpośrednio zagraża bezkręgowcom, rybom, płazom i gniazdującym przy brzegu ptakom, oraz stanowi konkurencję siedliskową i pokarmową dla miejscowych żółwi (u nas - zagrożonego wyginięciem żółwia błotnego). Według badań przeprowadzonych we Francji, intruz może się skutecznie rozmnażać w naszym klimacie i jest też roznosicielem pasożytów obcych rodzimym gadom.

Pomimo obowiązującego od kilkunastu lat zakazu importu tych zwierząt do Unii Europejskiej, wciąż są one u nas przedmiotem handlu, a ich rynkowa cena jest niska. Gdy żółw osiąga kłopotliwe rozmiary, zbliża się wakacyjny wyjazd, lub po prostu znudzi się właścicielowi, nieodpowiedzialni opiekunowie często pozbywają się go, uwalniając do pobliskiego jeziora czy rzeki. Wypuszczanie na wolność okazów gatunków obcych jest w Polsce zakazane i karalne. .Wysokie koszty ponosi jednak przede wszystkim przyroda, a także ośrodki przyjmujące schwytane osobniki. W Polsce znajdowane żółwie trafiają zwykle do ogrodów zoologicznych, dla których stanowią jedynie obciążenie, zwiększające koszty. Stworzenie kilku azyli dla tych zwierząt byłoby dobrym rozwiązaniem, jednak minimalizacja inwazji zależy przede wszystkim od zmniejszenia skali ich wypuszczania.

Uzyskane przez PTOP „Salamandra” dane o rozmieszczeniu stanowisk obcych żółwi będą podstawą do dalszych działań monitoringowych i zabiegów ochronnych. Zauważone stanowiska wciąż można zgłaszać na: salamandra.org.pl/obcekampania.html. Na witrynie tej znajduje się też mapa do tej pory zgłoszonych stanowisk oraz porady prawne, m.in. dotyczące obowiązku uzyskiwania zezwoleń na przetrzymywanie okazów obcych gatunków inwazyjnych.


Fotografie: Andrzej Kepel

Drukuj »
Ten artykuł nie został jeszcze skomentowany.
Aktualne numery
5/20180
10/2017 - specjalny
Kalendarium
Kwiecień
25
W 1848 r. irlandzki astronom Andrew Graham odkrył planetoidę Metis.
Warto przeczytać
Czy znasz powiedzenie że matematykowi do pracy wystarczy kartka, ołówek i kosz na śmieci? To nieprawda! Pasjonującą, efektowną i praktyczną matematykę poznaje się dopiero w laboratorium.

Logowanie

Nazwa użytkownika

Hasło

Autor: Anna Grebieniow - PTOP “Salamandra” | dodano: 2013-05-13
Inwazja obcych (żółwi)!

Od ponad roku Polskie Towarzystwo Ochrony Przyrody „Salamandra” realizuje kampanię informacyjną o negatywnym znaczeniu obcych gatunków w przyrodzie. Prowadzi też powszechny spis wolnościowych stanowisk egzotycznych gatunków żółwi w Polsce. W jego ramach do tej pory wpłynęło prawie 250 zgłoszeń dotyczących ponad 1300 zaobserowanych na wolności osobników. Były wśród nich żółwie ostrogrzbiete, malowane, żółtobrzuche, ale zdecydowanie dominowały czerwonolice.

Północnoamerykański żółw czerwonolicy (Trachemys scripta elegans) znajduje się na liście 100 najbardziej inwazyjnych gatunków, opracowanej przez Grupę Specjalistów ds. Gatunków Obcych Międzynarodowej Unii Ochrony Przyrody (IUCN). Jako łatwo adoptujący się do rozmaitych warunków drapieżnik, przypadkowo lub umyślnie wprowadzony do środowiska, jest niebezpieczny dla rodzimej różnorodności biologicznej. Bezpośrednio zagraża bezkręgowcom, rybom, płazom i gniazdującym przy brzegu ptakom, oraz stanowi konkurencję siedliskową i pokarmową dla miejscowych żółwi (u nas - zagrożonego wyginięciem żółwia błotnego). Według badań przeprowadzonych we Francji, intruz może się skutecznie rozmnażać w naszym klimacie i jest też roznosicielem pasożytów obcych rodzimym gadom.

Pomimo obowiązującego od kilkunastu lat zakazu importu tych zwierząt do Unii Europejskiej, wciąż są one u nas przedmiotem handlu, a ich rynkowa cena jest niska. Gdy żółw osiąga kłopotliwe rozmiary, zbliża się wakacyjny wyjazd, lub po prostu znudzi się właścicielowi, nieodpowiedzialni opiekunowie często pozbywają się go, uwalniając do pobliskiego jeziora czy rzeki. Wypuszczanie na wolność okazów gatunków obcych jest w Polsce zakazane i karalne. .Wysokie koszty ponosi jednak przede wszystkim przyroda, a także ośrodki przyjmujące schwytane osobniki. W Polsce znajdowane żółwie trafiają zwykle do ogrodów zoologicznych, dla których stanowią jedynie obciążenie, zwiększające koszty. Stworzenie kilku azyli dla tych zwierząt byłoby dobrym rozwiązaniem, jednak minimalizacja inwazji zależy przede wszystkim od zmniejszenia skali ich wypuszczania.

Uzyskane przez PTOP „Salamandra” dane o rozmieszczeniu stanowisk obcych żółwi będą podstawą do dalszych działań monitoringowych i zabiegów ochronnych. Zauważone stanowiska wciąż można zgłaszać na: salamandra.org.pl/obcekampania.html. Na witrynie tej znajduje się też mapa do tej pory zgłoszonych stanowisk oraz porady prawne, m.in. dotyczące obowiązku uzyskiwania zezwoleń na przetrzymywanie okazów obcych gatunków inwazyjnych.


Fotografie: Andrzej Kepel