wszechświat
Autor: S. Alan Stern | dodano: 2013-04-22
Tani bilet w kosmos

Prywatne loty kosmiczne nie są już wyłączną domeną bogatych turystów. Powstający obecnie komercyjny przemysł kosmiczny zrewolucjonizuje także badania naukowe.

Jednym z najbardziej irytujących problemów w badaniach kosmicznych jest fakt, że od 50 lat metody dotarcia w kosmos prawie się nie zmieniły. Z tego powodu loty kosmiczne są zarówno kosztowne, jak i rzadkie. Nadal nie osiągnęliśmy etapu, w którym naukowcy prowadzący badania mogliby osobiście latać w kosmos – w odróżnieniu od oceanografów regularnie opuszczających się na dno oceanów albo geofizyków odwiedzających bieguny.

Jednak wkrótce ulegnie to zmianie. Upowszechnienie się komercyjnych lotów kosmicznych – takich jak ostatnie udane loty skonstruowanej przez firmę SpaceX transportowej kapsuły Dragon na Międzynarodową Stację Kosmiczną (ISS) – prawdopodobnie odmieni badania kosmiczne. Koszty startów się obniżą, loty będą częstsze i naukowcy będą mogli osobiście prowadzić doświadczenia na orbicie. Ułatwi to nie tylko wielkie przedsięwzięcia naukowe prowadzone przez NASA i japońskie oraz europejskie agencje kosmiczne, ale umożliwi także eksplorację kosmosu wielu państwom, placówkom akademickim i firmom.

Po raz pierwszy zainteresowałem się potencjałem komercyjnych lotów kosmicznych, gdy pracując w NASA, odpowiadałem za całość badań kosmosu i Ziemi. Później doradzałem komercyjnym firmom kosmicznym, byłem głównym naukowcem dwóch zespołów startujących w konkursie Google Lunar X PRIZE i wykupiłem miejsca w komercyjnych załogowych misjach kosmicznych dla mojej instytucji macierzystej – Southwest Research Institute z siedzibą w San Antonio w Teksasie. Na własne oczy widziałem więc rozwój tej branży.

Dzięki szerokiej gamie komercyjnych systemów kosmicznych, które pojawią się w ciągu następnych kilku lat, powstaną nowe możliwości badawcze. Naukowcy, którzy w czasach powojennych wykorzystywali do badań przerobione niemieckie rakiety V-2, zawsze poszukują jak najefektywniejszych metod. Co prawda, część obecnych planów może nie zostać zrealizowana, ale pewne projekty z pewnością uda się doprowadzić do końca. W dzisiejszych czasach ostrych cięć finansowych, częstego przekraczania budżetów i wieloletniej stagnacji w rozwoju technik kosmicznych, taki sukces byłby bardzo pożądany.

Według mnie istnieje duża szansa, że dwie najbliższe dekady okażą się tak kluczowe dla podboju kosmosu, jak były lata 50. i 60. ubiegłego wieku. Już teraz jesteśmy świadkami nadchodzącej rewolucji. Kolejne lata zmienią nasz stosunek do wciąż tajemniczego świata wokół Ziemi – dzięki lotom suborbitalnym, często nazywanym „turystycznymi” (choć będą w nich uczestniczyć także naukowcy) oraz lotom na ISS i dalej.

 

Więcej w miesięczniku „Świat Nauki" nr 05/2013 »
Drukuj »
Ten artykuł nie został jeszcze skomentowany.
Aktualne numery
12/2017
10/2017 - specjalny
Kalendarium
Listopad
23
W 2003 r. miało miejsce całkowite zaćmienie Słońca widoczne w Australii, Nowej Zelandii, Antarktyce i Ameryce Południowej.
Warto przeczytać
Historia Polski pełna jest mitów, półprawd, przemilczeń i niedomówień. Różne jej wątki bywały w ciągu wieków retuszowane, poprawiane i wygładzane, by w końcu przybrać postać miłej dla ucha opowieści – stawały się narodowymi mitami.

Logowanie

Nazwa użytkownika

Hasło

Autor: S. Alan Stern | dodano: 2013-04-22
Tani bilet w kosmos

Prywatne loty kosmiczne nie są już wyłączną domeną bogatych turystów. Powstający obecnie komercyjny przemysł kosmiczny zrewolucjonizuje także badania naukowe.

Jednym z najbardziej irytujących problemów w badaniach kosmicznych jest fakt, że od 50 lat metody dotarcia w kosmos prawie się nie zmieniły. Z tego powodu loty kosmiczne są zarówno kosztowne, jak i rzadkie. Nadal nie osiągnęliśmy etapu, w którym naukowcy prowadzący badania mogliby osobiście latać w kosmos – w odróżnieniu od oceanografów regularnie opuszczających się na dno oceanów albo geofizyków odwiedzających bieguny.

Jednak wkrótce ulegnie to zmianie. Upowszechnienie się komercyjnych lotów kosmicznych – takich jak ostatnie udane loty skonstruowanej przez firmę SpaceX transportowej kapsuły Dragon na Międzynarodową Stację Kosmiczną (ISS) – prawdopodobnie odmieni badania kosmiczne. Koszty startów się obniżą, loty będą częstsze i naukowcy będą mogli osobiście prowadzić doświadczenia na orbicie. Ułatwi to nie tylko wielkie przedsięwzięcia naukowe prowadzone przez NASA i japońskie oraz europejskie agencje kosmiczne, ale umożliwi także eksplorację kosmosu wielu państwom, placówkom akademickim i firmom.

Po raz pierwszy zainteresowałem się potencjałem komercyjnych lotów kosmicznych, gdy pracując w NASA, odpowiadałem za całość badań kosmosu i Ziemi. Później doradzałem komercyjnym firmom kosmicznym, byłem głównym naukowcem dwóch zespołów startujących w konkursie Google Lunar X PRIZE i wykupiłem miejsca w komercyjnych załogowych misjach kosmicznych dla mojej instytucji macierzystej – Southwest Research Institute z siedzibą w San Antonio w Teksasie. Na własne oczy widziałem więc rozwój tej branży.

Dzięki szerokiej gamie komercyjnych systemów kosmicznych, które pojawią się w ciągu następnych kilku lat, powstaną nowe możliwości badawcze. Naukowcy, którzy w czasach powojennych wykorzystywali do badań przerobione niemieckie rakiety V-2, zawsze poszukują jak najefektywniejszych metod. Co prawda, część obecnych planów może nie zostać zrealizowana, ale pewne projekty z pewnością uda się doprowadzić do końca. W dzisiejszych czasach ostrych cięć finansowych, częstego przekraczania budżetów i wieloletniej stagnacji w rozwoju technik kosmicznych, taki sukces byłby bardzo pożądany.

Według mnie istnieje duża szansa, że dwie najbliższe dekady okażą się tak kluczowe dla podboju kosmosu, jak były lata 50. i 60. ubiegłego wieku. Już teraz jesteśmy świadkami nadchodzącej rewolucji. Kolejne lata zmienią nasz stosunek do wciąż tajemniczego świata wokół Ziemi – dzięki lotom suborbitalnym, często nazywanym „turystycznymi” (choć będą w nich uczestniczyć także naukowcy) oraz lotom na ISS i dalej.