wszechświat
Autor: Weronika Śliwa | dodano: 2013-04-22
Wszechświat okiem Plancka

Struktura gorętszych i chłodniejszych obszarów nieba opowiada nam o budowie Wszechświata w jego pierwszych chwilach istnienia.

Badacze obserwujący świat okiem misji Planck ujawnili wyniki jej ponadpiętnastomiesięcznych badań.

Planck, obserwujący kosmos od 13 sierpnia 2009 roku badał mikrofalowe promieniowanie tła (CMB) – dochodzące ze wszystkich kierunków, niemal jednorodne promieniowanie, które powstało w ciągu pierwszych chwil istnienia Wszechświata. Fotony tworzące dziś CMB odłączyły się od materii w chwili, gdy świat ostygł wystarczająco, by elektrony weszły na orbity wokół protonów, tworząc pierwsze atomy wodoru. Od tej chwili przemierzają kosmiczną pustkę.

W drobnych fluktuacjach temperatury promieniowania, które dziś z grubsza odpowiada promieniowaniu ciała o temperaturze około 2,7 K, zapisana jest informacja o strukturze materii i promieniowania w najwcześniejszych etapach ewolucji Wszechświata. I nie jest to informacja trywialna. CMB było dotąd badane przez wiele misji, w tym satelity COBE i WMAP, jednak mapa Plancka, obejmująca całe niebo podzielone na piksele o średnicy zaledwie 5 minut kątowych jest od nich nieporównanie dokładniejsza. Część dotychczasowych informacji rzeczywiście z grubsza się potwierdziła – rozszerzający się symbolicznie wolniej, niż dotąd uważano, Wszechświat liczy 13,8 mld lat (dotąd uważano, że 13,7). Zawiera 4,9% zwykłej materii, 26,8% (dotąd uważano, że 24%) nieznanych nam form ciemnej materii i 68,3% rozpędzającej kosmiczną ekspansję ciemnej energii.

Badania Plancka potwierdziły, że w pierwszych ułamkach sekund po Wielkim Wybuchu Wszechświat przeżył etap inflacji, ekstremalnie szybkiego rozszerzania, podczas którego rozszerzył się ponad sto bilionów bilionów razy. Wśród potwierdzeń pojawiły się też jednak i niespodzianki: fluktuacje temperatury pomiędzy odległymi na niebie obszarami są mniejsze, niż wynikało to z dotychczasowych modeli. Jedna z półkul nieba jest nieco chłodniejsza od drugiej, a na mapie CMB znajduje się też duża, chłodniejsza od otoczenia plama, której pochodzenia nie jesteśmy dziś w stanie wyjaśnić. Wyjaśniający te anomalie kosmolodzy nie są jedynymi badaczami, pracującymi dziś nad danymi Plancka: sonda zebrała też ogromną ilość danych o promieniującej mikrofalowo materii międzygwiezdnej, wypełniającej Drogę Mleczną.

Więcej w miesięczniku „Świat Nauki" nr 05/2013 »
Drukuj »
Komentarze
Dodany przez: Prem | 2014-07-24
Czy jest możliwe, żeby materia w momencie narodzin Wszechświata, była w stanie splatania kwantowego?
Aktualne numery
12/2017
10/2017 - specjalny
Kalendarium
Listopad
24
W 1859 r. Karol Darwin opublikował dzieło O powstaniu gatunków na drodze doboru naturalnego.
Warto przeczytać
Odkrycia Svante Pääbo zrewolucjonizowały antropologię i doprowadziły do naniesienia poprawek w naszym drzewie genealogicznym. Stały się fundamentem, na którym jeszcze przez długie lata budować będą inni badacze

Logowanie

Nazwa użytkownika

Hasło

Autor: Weronika Śliwa | dodano: 2013-04-22
Wszechświat okiem Plancka

Struktura gorętszych i chłodniejszych obszarów nieba opowiada nam o budowie Wszechświata w jego pierwszych chwilach istnienia.

Badacze obserwujący świat okiem misji Planck ujawnili wyniki jej ponadpiętnastomiesięcznych badań.

Planck, obserwujący kosmos od 13 sierpnia 2009 roku badał mikrofalowe promieniowanie tła (CMB) – dochodzące ze wszystkich kierunków, niemal jednorodne promieniowanie, które powstało w ciągu pierwszych chwil istnienia Wszechświata. Fotony tworzące dziś CMB odłączyły się od materii w chwili, gdy świat ostygł wystarczająco, by elektrony weszły na orbity wokół protonów, tworząc pierwsze atomy wodoru. Od tej chwili przemierzają kosmiczną pustkę.

W drobnych fluktuacjach temperatury promieniowania, które dziś z grubsza odpowiada promieniowaniu ciała o temperaturze około 2,7 K, zapisana jest informacja o strukturze materii i promieniowania w najwcześniejszych etapach ewolucji Wszechświata. I nie jest to informacja trywialna. CMB było dotąd badane przez wiele misji, w tym satelity COBE i WMAP, jednak mapa Plancka, obejmująca całe niebo podzielone na piksele o średnicy zaledwie 5 minut kątowych jest od nich nieporównanie dokładniejsza. Część dotychczasowych informacji rzeczywiście z grubsza się potwierdziła – rozszerzający się symbolicznie wolniej, niż dotąd uważano, Wszechświat liczy 13,8 mld lat (dotąd uważano, że 13,7). Zawiera 4,9% zwykłej materii, 26,8% (dotąd uważano, że 24%) nieznanych nam form ciemnej materii i 68,3% rozpędzającej kosmiczną ekspansję ciemnej energii.

Badania Plancka potwierdziły, że w pierwszych ułamkach sekund po Wielkim Wybuchu Wszechświat przeżył etap inflacji, ekstremalnie szybkiego rozszerzania, podczas którego rozszerzył się ponad sto bilionów bilionów razy. Wśród potwierdzeń pojawiły się też jednak i niespodzianki: fluktuacje temperatury pomiędzy odległymi na niebie obszarami są mniejsze, niż wynikało to z dotychczasowych modeli. Jedna z półkul nieba jest nieco chłodniejsza od drugiej, a na mapie CMB znajduje się też duża, chłodniejsza od otoczenia plama, której pochodzenia nie jesteśmy dziś w stanie wyjaśnić. Wyjaśniający te anomalie kosmolodzy nie są jedynymi badaczami, pracującymi dziś nad danymi Plancka: sonda zebrała też ogromną ilość danych o promieniującej mikrofalowo materii międzygwiezdnej, wypełniającej Drogę Mleczną.